Urodził się, żeby zostać legendą wielkiego Górnika!

W.  -  13 listopada 2019 15:01
1995

Z Górnikiem Zabrze sięgał po największe klubowe trofea. Jest jednym z głównych twórców najpiękniejszej i najpotężniejszej historii w dziejach zabrzańskiego klubu. W pamięci chowa momenty, które większość z nas zna jedynie z literatury i opowiadań. Wielki piłkarz, kapitan, reprezentant, działacz, kibic i prawdziwa ikona Trójkolorowych, a przy tym człowiek niezwykle pogodny, o wyjątkowej kulturze, od którego wzorce powinni czerpać wszyscy aktualni zawodnicy, dzisiaj świętuje 82. rocznicę swych urodzin.

Stanisław Oślizło, bo o nim oczywiście mowa, urodził się 13 listopada 1937 roku w Jedłowniku, będącym częścią Wodzisławia Śląskiego. Tam też, w Odrze Wodzisław stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki. Następnie jako obrońca występował w Kolejarzu Katowice i Górniku Radlin, z którego w 1960 roku przeniósł się do Górnika Zabrze. W biało-niebiesko-czerwonych strojach legendarny kapitan występował do 1972 roku, sięgając z drużyną między innymi po osiem mistrzowskich tytułów oraz sześć statuetek Pucharu  Polski. To właśnie pod wodzą dzisiejszego jubilata drużyna z Zabrza jako jedyny Polski klub w 1970 roku dotarła do finału Pucharu Zdobywców Pucharów, w którym jedynego gola dla biało-niebiesko-czerwonych zdobył nie kto inny, jak Stanisław Oślizło.

Urodziłeś się w niewielkiej miejscowości, po to, żeby stać się wielkim piłkarzem i częścią wielkiej trójkolorowej rodziny. Przez ponad dekadę dzielnie dźwigałeś na swych barkach olbrzymi ciężar odpowiedzialności za losy drużyny, prezentując przy tym olbrzymią klasę.
Dzisiaj, w tym szczególnym dniu pragniemy podziękować Ci za sześćdziesiąt lat, przez które nawet na krok nie odszedłeś od klubu, wiernie trwając przy Górniku na dobre i złe. Życzymy najlepszemu kapitanowi w historii Górnika mnóstwo zdrowia, pogody ducha, szczęścia, siły, pomyślności oraz spełnienia wszystkich marzeń. Niech każdy z Twoich dni wypełnia radość, spokój, szczery uśmiech, a kolejne lata przyniosą spełnienie marzeń oraz jak najwięcej radości z występów Twej ukochanej drużyny, w której grę włożyłeś tak wiele zdrowia, siły, a przede wszystkim serca. Drogi kapitanie wszech czasów życzymy Ci co najmniej stu wspaniałych lat, przez które będziesz radował nas swoją obecnością, a każde spotkanie z Tobą będzie dla nas żywym obrazem potęgi i wyjątkowości naszego klubu.

Pragniemy również przypomnieć, że do końca listopada w Muzeum Miejskim w Zabrzu (ul. Powstańców Śląskich 3) zwiedzać można wystawę, o której szczegółowo wspominaliśmy we wcześniejszym artykule, pełną wyjątkowych eksponatów, poświęconą naszej ikonie, której życie nierozłącznie splata się z bogatą historią zabrzańskiego klubu.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: youtube.com/Old Football Matches