Drużyna Górnika II Zabrze poszła szlakiem przetartym przez pierwszą drużynę i awansowała do finału POLTENT Pucharu Polski, dzięki pewnemu zwycięstwu nad Spartą Katowice 2:0. Jednym z ojców tego sukcesu był kapitan drugiego zespołu Trójkolorowych, Marcin Wodecki.
Nestor drugiej drużyny po swoim wejściu na boisko ustabilizował poczynania ofensywne Zabrzan. Strzelił też drugą w tym meczu bramkę. Po końcowym gwizdku sędziego weteran ligowych boisk udzielił wywiadu serwisowi Roosevelta81.pl.
Górnik II Zabrze w finale POLTENT Pucharu Polski, a Marcin Wodecki po wejściu na boisko w drugiej połowie mocno ożywił ofensywę zespołu. Przede wszystkim zaczęliście strzelać celnie, co przełożyło się na dwie zdobyte bramki.
- Cała drużyna była dzisiaj w świetnej dyspozycji i należą się jej wielkie gratulacje. Ja zrobiłem to, co do mnie należało: wszedłem na murawę i pomogłem zespołowi przypieczętować zwycięstwo. Bardzo się z tego cieszymy, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chcemy wygrać finał - to byłaby dla nas piękna przygoda i spełnienie marzeń.
To rzeczywiście piękna pucharowa podróż, bo Górnik idzie jak walec, pokonując kolejnych rywali. Wydawało się, że w starciu z przeciwnikiem z tej samej klasy rozgrywkowej - Betclic 3. Ligi - poprzeczka zawiśnie znacznie wyżej. Tymczasem zarówno Skra, jak i Sparta nie postawiły wam zbyt trudnych warunków.
- Zgadza się. Jesteśmy w wysokiej formie, potrafimy grać w piłkę i to po prostu widać. Mamy wypracowane schematy na treningach, a chłopaki dają z siebie sto procent, co później przekłada się na boisko. Warto też podkreślić, jak dużo bramek strzelamy. Niezależnie od rywala zawsze staramy się grać swoją piłkę - to właśnie prowadzi nas do sukcesu.
Podobnie jak pierwsza drużyna Górnika, możecie sięgnąć po puchar, nie grając w tej edycji ani jednego meczu przed własną publicznością.
- Faktycznie, wszystko na to wskazuje. Jest to dla nas dodatkowe wyzwanie, bo szczerze mówiąc, nie przypominam sobie takiej pucharowej historii. Bardzo nas to cieszy i zrobimy wszystko, żeby dalej wygrywać. Dla młodych chłopaków z zespołu to świetne okno wystawowe, dzięki któremu mogą się wyróżnić i awansować sportowo wyżej. Zresztą, dla mnie to też doskonała motywacja.
Czy wizja awansu na szczebel centralny i rywalizacja w głównej drabince STS Pucharu Polski wciąż działa na wyobraźnię tak doświadczonego piłkarza jak ty?
- Zdecydowanie. Gra na tym szczeblu zawsze nobilituje i sprawia, że przeciwnicy patrzą na nas z większym respektem. Myślę, że to działa na wyobraźnię nas wszystkich.
Myślisz, że wasze sukcesy mogą przekonać nowego właściciela, Lukasa Podolskiego, do utrzymania drużyny rezerw, tak aby młodzież mogła dalej rozwijać się w Zabrzu?
- Bardzo bym chciał, żeby rezerwy przetrwały, bo szkoda byłoby zmarnować ten potencjał. Zależy na tym zresztą całej drużynie, ponieważ stworzyliśmy tutaj rewelacyjną atmosferę. Dajemy z siebie wszystko i trenujemy na w pełni profesjonalnym poziomie. Ostateczna decyzja oczywiście nie należy do mnie, ale jeśli nasze dobre wyniki mogą w czymś pomóc, to mocno zachęcam Lukasa Podolskiego do utrzymania tego zespołu.
Przed wami dwa swoiste finały sezonu. Najpierw walka o ligowe punkty z Gwarkiem Ornontowice, a potem w czerwcu wielki finał POLTENT Pucharu Polski w Turzy Śląskiej.
- Dokładnie tak. W sobotę gramy ostatni mecz ligowy, chcemy go wygrać i na pewno będziemy do niego przygotowani w stu procentach. A później zostaje nam już tylko finał. Czekamy na to starcie z niecierpliwością i zapewniam, że będziemy w pełnej gotowości.
Przez ten przedłużony sezon wasze wakacje będą nieco krótsze.
- Wakacje wakacjami. Jeśli chce się być profesjonalnym piłkarzem, czasem trzeba odłożyć odpoczynek i przyjemności na później, a skupić się na tym, co dla nas najpiękniejsze - na piłce nożnej.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







„Pełny nadziei”, a nie pełen….
Jeżeli chcesz kogoś pouczać, upewnij się przedtem czy aby na pewno masz rację 😉
OCZYWIŚCIE: Dopełniacz, który zmienia zasady i sens :
( w tym newsie, powinien być PEŁNY)- bez urazy )….
Słowo „Pełny”
To uniwersalny przymiotnik, którego używamy w większości sytuacji. Pasuje do każdego rzeczownika, a w połączeniach takich jak pełny etat czy pełny sukces – tylko ta forma jest poprawna.
Słowo „Pełen”
To krótsza forma, której używamy niemal wyłącznie wtedy, gdy po niej występuje dopełniacz (odpowiadający na pytanie: czego?)