Z kart historii: Niskie loty (tyskich) Sokołów na Roosevelta

Kaszpir   3 marca 2017 11:00   
3852

W światowym sporcie fuzje pomiędzy klubami sportowymi to nie jest coś niespotykanego. Problem w tym, że kiedy próbuje się połączyć podmioty, które mają swoje odrębne tradycje i miejsce w historii – to taki “twór” na dłuższą metę nie ma prawa bytu.

W latach 90-tych chciano na tych zasadach przywrócić świetność dwóm klubom: Lechii Gdańsk oraz GKS-owi Tychy. Oba pałętały się od lat po niższych ligach i ktoś w końcu wpadł na pomysł wprowadzenia ich do elity na skróty. Tak powstały Lechia/Olimpia (Poznań) Gdańsk oraz GKS/Sokół (Pniewy) Tychy. I właśnie pod taką nazwą po raz ostatni gościła w Zabrzu drużyna GKS-u Tychy.

Wiosną 1997 roku zarówno Górnik, jak i zespół z Tychów, były zagrożone spadkiem do II ligi. Jednak sytuacja w obu klubach była dosyć krańcowo różna. Zabrzanie pomimo niskiej pozycji w tabeli byli już blisko zapewnienia sobie utrzymania. Natomiast Sokół wytrwale okupował ostatnią pozycję w tabeli, ale nie to było jednak najgorsze. Na skutek przeciągających się problemów z regulowaniem zaległości pieniężnych wobec piłkarzy, niemal wszyscy zawodnicy I drużyny – na znak protestu – przedstawili zwolnienia lekarskie.

Działacze z Tychów zmuszeni byli do uzupełnienia zespołu młodymi zawodnikami z rezerw, a także z niższych klas (nawet z “okręgówki”). I co ciekawe, skazani na pożarcie “półamatorzy” postawili się Lechowi i Wiśle. Co prawda przegrali oba mecze, ale tylko w stosunku 0-1. Trzecie spotkanie podopiecznych Jerzego Wyrobka sprowadziło jednak brutalnie na ziemię. 

“Górnicy” od początku dyktowali swoje warunki gry przy Roosevelta. Różnica w umiejętnościach piłkarsko-taktycznych była aż nadto widoczna. Na pierwszego gola kibice zgromadzeni na stadionie nie musieli długo czekać. W 10 minucie Dariusz Dźwigała – rozgrywał świetne zawody – podciągnął prawą stroną i ostro dośrodkował. Akcję sfinalizował precyzyjnym uderzeniem głową Marcin Kuźba. Dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy Agafon dokładnie “dorzucił” z rzutu rożnego, tym razem głowę dołożył Grzegorz Lekki i podwyższył rezultat.

Gwóźdź do trumny tyskiego zespołu wbił tuż po zmianie stron, kapitalnym uderzeniem z 18 metrów – Dźwigała. Kolejne dwa trafienia były autorstwem Arkadiusza Kampki. Przy pierwszym golu Agafon pomknął lewym skrzydłem i posłał ostrą piłkę w pole karne, a Kampka nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce. Przy piątym golu snajper Górnika wpadł w “szesnastkę” i strzałem w długi róg pokonał bramkarza gości. Dzieła zniszczenia dokończył Piotr Rocki, wykorzystując dokładne dogranie Rafała Kocyby.

Samo spotkanie ze względu na dużą dysproporcję umiejętności obu drużyn, przypominało bardziej niedzielny sparing. Będąca na meczu spora grupa kibiców GKS-u postanowiła uatrakcyjnić oglądanie zawodów. Tyszanie urządzili sobie wycieczkę po bieżni w stronę sektora szalikowców Górnika. Z kolei “Żabole” chętnie wyszli im na powitanie. Nie doszło jednak do większej zadymy i mecz zakończył się bez dodatkowych problemów.

“Trójkolorowi” tym zwycięstwem zrobili duży krok w kierunku wyznaczonego celu jakim było utrzymanie w lidze. Natomiast dla tyszan, spotkanie w Zabrzu było ostatnim rozegranym w najwyższej klasie rozgrywkowej. Trzy dni później Sokół wycofał się z rozgrywek, a w niedługim czasie doszło do rozwiązania tego “tworu”.

Ciekawostką jest fakt, ze nie była to najwyższa porażka Wyrobka w Zabrzu. Niemal dokładnie 6 lat później przyjedzie na Roosevelta z Pogonią, aby przegrać w stosunku 0:9! Górnik Zabrze w sezonie 1996/97 zajął ostatecznie 13 miejsce i pozostał w Ekstraklasie na kolejny sezon.

1 liga 1996/97, 26. kolejka

Górnik Zabrze – Sokół Tychy 6:0 (2:0)
1:0 – Kuźba, 10′
2:0 – Lekki, 34′
3:0 – Dźwigała, 48′
4:0 – Kampka, 52′
5:0 – Kampka, 72′
6:0 – Rocki, 88′

Górnik: Klytta – Kocyba, Lekki, Piotrowicz, Hajto – Dźwigała, Bonk (66′ Krzętowski), Agafon(77′ Matejko), Szemoński (46′ Rocki) – Kużba, Kampka (46′ Sikora)
Trener: Henryk Apostel

Sokół: Nowaczyk – Fornalak, Nawrocki, Matore – Przybył, Banaś(52′ Michałków), Zajdler, Toporek, Szczepaniak, Dąbrowski(72′ Antonio) – Skiba
Trener: Jerzy Wyrobek

Żółte kartki: Rocki – Matore, Zajdler
Miejsce: Zabrze, stadion Górnika
Data rozgrywania spotkania: 19.04.1997, godzina 17:00

Sędzia: Stanisław Żyjewski (Leszno)
Widzów: 3205

* Jako ostatnie oficjalne spotkanie rozegrane w Zabrzu pomiędzy Górnikiem, a GKS-em Tychy uznaje się te z 1979 roku. W historii GKS-u jest informacja, że klub w swojej historii miał fuzję z Sokołem Pniewy, dzięki czemu powrócił do Ekstraklasy. Inne źródło tj. Wikipedia tak definiuje: “W rozgrywkach 1992/93 GKS powrócił do II ligi, jednak spędził w niej tylko dwa sezony i ponownie spadł do III ligi. Dzięki fuzji z Sokołem Pniewy przed rozgrywkami 1995/96 GKS powrócił do I ligi jako Sokół Tychy”.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Piłka Nożna

PODZIEL SIĘ