Wypowiedzi piłkarzy po spotkaniu w Bełchatowie: To był trudny mecz

kesera  -  17 sierpnia 2013 17:54
481

olkowski
– Bardzo się cieszę, że udało się przejść dalej w Pucharze, bo przez ostatnie lata nie szło nam zbyt dobrze –
powiedział po wygranej w Bełchatowie Paweł Olkowski, prawy obrońca “Trójkolorowych”.

Paweł Baranowski (obrońca GKS-u Bełchatów): – W pierwszej połowie dotrzymywaliśmy kroku górnikom. Szkoda, że wtedy nie wykorzystaliśmy żadnej ze swoich okazji, bo mecz mógłby się ułożyć całkiem inaczej. Po przerwie Górnik nas zdominował, szczególnie, kiedy grał z przewagą jednego zawodnika.

Arkadiusz Malarz (bramkarz GKS-u Bełchatów): Radek Sobolewski wykorzystał stały fragment gry, pozwoliliśmy mu dojść do sytuacji sam na sam. Druga bramka padła w sytuacji pełnej dominacji Górnika. Szkoda, że przed przerwą nie udało nam się nic strzelić.

Wojciech Łuczak (pomocnik Górnika): – Bardzo się cieszę, że dostałem szansę od trenera Adama Nawałki. Wróciłem po kontuzji, kolano lekko bolało, ale wytrwałem do ostatniej minuty i fizycznie czułem się dobrze. Miałem dwie bardzo dobre sytuacje, żałuję, że nie udało mi  się ich wykorzystać. Przed przerwą gra była jeszcze dosyć wyrównana, po przerwie, a szczególnie po drugiej żółtej kartce dla Grzegorza Barana. Generalnie uważam jednak, że byliśmy lepsi od Bełchatowa pod każdym względem.

Paweł Olkowski (obrońca Górnika): – To był trudny mecz. Bełchatów pokazał się z dobrej strony. Zresztą w porównaniu do ubiegłego sezonu skład zespołu nieweiele się zmienił. Grają dobrze piłką. Zdobyliśmy jednak dwie bramki, szczególnie w drugiej połowie dominowaliśmy pod każdym względem. Generalnie bardzo się cieszę, że udało się przejść dalej w Pucharze, bo przez ostatnie lata nie szło nam zbyt dobrze.

Szymon Skrzypczak (napastnik Górnika): – Bardzo cieszę się, że dostałem szansę gry od trenera. Myślę, że ją wykorzystałem. Bramka w debiucie to podwójna satysfakcja. Już przed przerwą mogłem pokusić się o bramkę. Wojtek Łuczak strzelał, chciałem dobić piłkę, uderzyłem ją głową, ale musiałem się odchylić. Przeleciała ponad bramką. Potem w szatni koledzy powiedzieli, że i tak byłem na pozycji spalonej. Teraz czekam na debiut w lidze i pierwszego gola.

źródło: gornikzabrze.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl