„Wracamy do domu z myślą, że wykonaliśmy dobrą robotę”

Torcidos  -  1 lipca 2017 19:43
0
4782

Podstawowi piłkarze Górnika nie mogli lepiej spuentować zgrupowania w Rybniku-Kamieniu. Podopieczni Marcina Brosza w bardzo dobrym stylu pokonali MFK Karwinę: –Fajnie się ułożyło. Wygraliśmy mecz sparingowy na zakończenie obozu Rybniku. Miło, więc będzie wrócić do domu z myślą, że wykonaliśmy dobrą robotę – podsumował sobotni sparing Łukasz Wolsztyński, piłkarz Górnika.

Łukasza kojarzymy najbardziej z gry na skrzydle. W Karwinie trener Brosz wystawił go jednak, obok Igora Angulo w ataku: – Tam, gdzie trener mnie da, tam będę starał się sobie radzić. Nie ma dla mnie dużego znaczenia, czy będę grał z przodu, czy boku. Gdziekolwiek zagram, dam z siebie 100% i będę wykonywać pracę dla drużyny. 

Mimo gry na nowej dla siebie pozycji Łukasz zaprezentował się bardzo dobrze, czego dowodem była zdobyta bramka. Jak sam jednak przyznaje, jego dorobek strzelecki mógł być jeszcze bardziej okazalszy: – Bardzo się cieszę z tego, że udało mi się zdobyć gola. Napastników rozlicza się ze strzelanych bramek, a ja mogłem strzelić ich chyba trzy. Ale udało mi się zdobyć jedną i myślę, że też jest nieźle. W końcu wygraliśmy 4:0. Z tego się trzeba cieszyć. 

Równoległe mecze w Karwinie i Rybnik były dla Górnika zakończeniem obozu w Kamieniu-Rybniku. Zdaniem 22-letniego pomocnika forma drużyny nie jest jeszcze najwyższa: – Myślę, że po obozie forma nie jest jeszcze optymalna. Nogi są jeszcze ciężkie i nie idą tak, jak powinny. Wybiegaliśmy ten mecz, myślę, że trener to wszystko przeanalizuje i dalej będziemy ciężko pracować, by być w dobrej dyspozycji  na mecz z Legią. 

W drugiej połowie na boisku pojawił się brat Łukasza, Rafał. Był on blisko zdobycia gola, ale jego akcja w ostatniej chwili została zatrzymana przez obrońcę Karwiny: – Wielka szkoda, że nie trafił, bo mógłby się podbudować psychicznie. Trudno, ale będzie jeszcze sparing i na pewno będzie miał okazję, na strzelenie gola 

Łukasz zagrał dzisiaj na nominalnej pozycji Rafała. Nie będzie jednak prosić brata o porady: – Myślę, że jesteśmy takimi uniwersalnymi zawodnikami, którzy potrafią sobie poradzić na każdej pozycji i jakiś szczególnych wskazówek nie będzie – powiedział na koniec Łukasz Wolsztyński.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments