Trójkolorowi bez błysku. Im bliżej bramki rywala, tym... gorzej - oceny po meczu z Pogonią Szczecin

6
1408

Kolejny raz rzut karny zdecydował o stanie punktowym Górnika Zabrze. Tym razem na konto nie dopisaliśmy ani jednego punktu, a rzut karny został podyktowany dla Pogoni Szczecin. Niestety zdecydował on o zwycięstwie gości w tym meczu. Zespół redakcyjny serwisu Roosevelta81.pl ocenił piłkarzy po tym występie.

Marcel Łubik (6,00) - Trudno mieć po tym meczu pretensje do naszego bramkarza. Zagrał na przyzwoitym poziomie, nie popełnił żadnego błędu. Przy straconej bramce robił wiele, by zmylić strzelca, ale ten okazał się być sprytniejszy.

Michal Sacek (5,17) - Czeski prawy obrońca nie prezentuje na początku rundy rewelacyjnej formy. Wielu spodziewało się więcej po jego powrocie, ale widać wciąż braki w ograniu. W obronie nie bez błędu, z przodu bez błysku. Występ poniżej przeciętnej, spodziewamy się po "Saczu" znacznie więcej.  

Rafał Janicki (6,00) - Wrócił do gry po pauzie kartkowej i trzymał w ryzach naszą defensywę. Ustrzegł się błędów, starał się stwarzać zagrożenie pod bramką rywala po stałych fragmentach gry. Przyzwoity występ generała Janickiego. 

Josema (5,00) - Podobnie jak Janickiemu, przez miażdżącą większość spotkania trudno było cokolwiek Hiszpanowi zarzucić. W destrukcji bardzo pewny, włączał się do akcji ofensywnych. Ocenę o jeden stopień obniżamy za zagranie ręką, które skończyło się rzutem karnym i zwycięską bramką dla Pogoni. 

Erik Janza (5,67) - Kapitan Górnika był aktywny z przodu, skuteczny w odbiorze i bez wątpienia widoczny na boisku. Zagrał na przyzwoitym poziomie, w naszej opinii nieco słabiej od Janickiego, ale wyraźnie lepiej od Sacka.

Lukas Sadilek (5,33) - Biegał bardzo dużo i starał się wywiązywać ze swoich zadań w środku pola jak należy. Był to jednak jeden ze słabszych występów Czecha od debiutu w Górniku. Zabrakło przede wszystkim większej aktywności pod bramką rywala, którą popisał się chociażby w meczu w Niecieczy. 

Patrik Hellebrand (5,83) - Solidny występ środkowego pomocnika Górnika. Notował - jak zawsze - wysoką celność podań, nie odstawiał nogi w stykowych sytuacjach. Podobnie jak u Sadilka, zabrakło nam jednak większej aktywności pod bramką rywala. Aura i murawa aż prosiły się o kąśliwe strzały z dystansu, a tych niestety zabrakło.

Jarosław Kubicki (5,83) - Doświadczony pomocnik zagrał na nie najgorszym poziomie. Miewał już w barwach Górnika lepsze, miewał też gorsze występy. Podobnie jak u pozostałych piłkarzy ze środka pola możemy mieć pretensję o niską efektywność pod bramką rywala. 

Maksym Chłań (6,83) - Gdyby skrzydłowy Górnika nastawił celowniki nieco lepiej - już po kwadransie gry mógł zamknąć mecz. Najpierw słupek, po chwili poprzeczka... Za sprawą Ukraińca Trójkolorowi byli w tym meczu najbliżej otwarcia wyniku i sięgnięcia po całą pulę. Potrzebujemy Maksyma w takiej dyspozycji, z lepszą skutecznością w kolejnych meczach. 

Brandon Domingues (4,67) - Słaby występ Francuza, spodziewaliśmy się po nim znacznie więcej. Odnosimy wrażenie, że na prawym skrzydle nie odnajduje się najlepiej i jego efektywność pod bramką rywala znacznie spada. Zanotował zdecydowanie najsłabszy występ od transferu do Zabrza. Nie hejtujemy, wierzymy, że w kolejnych meczach będzie znacznie lepiej. 

Sondre Liseth (5,17) - Po słabym początku rundy w meczu z Pogonią napastnik Górnika zagrał na nie najgorszym poziomie. Dużo walczył, po raz kolejny udowodnił, że gra tyłem do bramki jest w jego wypadku na poziomie ligowej czołówki. Zabrakło jednak tego co najważniejsze - umiejętności dochodzenia do sytuacji strzeleckich. Zagrożenie pod bramką rywala było ze strony Norwega praktycznie żadne. Podobnie jak u Brandona, wierzymy, że będzie lepiej w kolejnych meczach. 

 

Zmiennicy


Lukas Ambros (5,50) - Wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją i... to było widać. Nie był to "Ambro", którego pamiętamy z wielu świetnych występów w rundzie jesiennej. Młodzieżowy reprezentant Czech zagrał na przeciętnym poziomie, wierzymy, że z każdą minutą spędzoną na boisku będzie coraz lepiej.  

Yvan Ikia Dimi (5,50) - Przyzwoity występ nowego nabytku Górnika Zabrze. Pokazał, że świetnie czuje się z piłką przy nodze, potrafi kreować zagrożenie pod bramką rywala. Brakuje mu jeszcze zgrania z drużyną i to także było widoczne, ale niewątpliwie ma potencjał, by pomóc Górnikowi w walce o ligowe punkty w kolejnych meczach. 

 

Kogut Meczu

Maksym Chłań - Jak nadmienialiśmy wyżej, mógł w pojedynkę wysłać Portowców w drogę do domu po kwadransie gry. Aktywny, waleczny, charakterny, zdecydowanie najlepszy piłkarz Górnika Zabrze na boisku w tym meczu. 

 


Źródło: Roosevelta81.pl
Grafika: Roosevelta81.pl

6 komentarzy

Zastanawiam się jaką rolę w środku pola pełni Lukas Sadilek, o ile dość jasno widać rolę Patrika i Jarka, tak drugi z Czechów wykręca chyba najwięcej kilometrów a w sumie nie jest specjalnie widoczny ani w odbiorze ani w ofensywie?
BTW Ambros to nie młodzieżowy reprezentant Polski 😉

Czech

No Czech, ale wcześniej w artykule z rozpędu było napisane, że Polski 🙂

zgadzam się w 100% z ocenami. Na razie Domingues to duże rozczarowanie. Może potrzebuje czasu, oby. Z drugiej strony wszyscy stosują odpowiednią taktykę, mająca zneutralizować naszą najmocniejszą stronę, czyli szybki atak, w którym Domingues czuje się najlepiej

Liseth moim zdaniem światowa topka wśród defensywnych napastników 😂

Zacznijcie w końcu grać!! Z GKS-em w Katowicach trzeba zagrać inaczej i Strzelin bramki,jedynym prawdziwym napastnikiem jest teraz Maksym Chlan,,czemu nie sprawdzono Jelenia??