Rozpędzony Lech czy pogrążony w kryzysie Górnik - kto awansuje do półfinału STS Pucharu Polski? Faworytem potyczki są piłkarze z Poznania, ale rozgrywki pucharowe lubią rządzić się swoimi prawami.
Kiedy niespełna miesiąc temu Górnik podejmował na własnym boisku Lecha powszechnie uważano, że w przypadku jego zwycięstwa zespół z Poznania zostanie praktycznie wykluczony z walki o miano najlepszego zespołu w Polsce w sezonie 2025/26. Różnica pomiędzy tymi drużynami wynosiłaby już 10 punktów i z pewnością byłaby trudna do zredukowania. Tak się jednak nie stało, bo w Zabrzu skromnie (0:1) wygrał zespół Nilsa Frederiksena i rozpoczął swoją zwycięską serię, która trwa do dziś. "Kolejorz", licząc także występy w Lidze Konferencji, wygrał sześć kolejnych spotkań i nie tylko na dobre włączył się do walki o mistrzostwo kraju - jest obecnie współliderem razem z Jagiellonią Białystok i Zagłębiem Lubin - ale także pewnie zameldował się w 1/8 finału europejskich pucharów, pewnie pokonując w dwumeczu fiński Kuopion Palloseura. Górnik? Po porażce z Lechem w trzech kolejnych spotkaniach zdobył zaledwie punkt, remisując w Niecieczy z Bruk-Bet Termaliką. W pojedynkach z Pogonią Szczecin i GKS-em Katowice podopieczni Michala Gasparika posiadali optyczną przewagę, stworzyli więcej od przeciwników sytuacji do zdobycia gola, ale dwukrotnie musieli uznać wyższość rywali.
Zabrzańskie przełamanie
Zanim Lech rozpoczął w Zabrzu swoją świetną serię w poznańskich gabinetach było już dość nerwowo. Mistrz Polski słabo rozpoczął rundę rewanżową, przegrywając dwa pierwsze spotkania z Lechią Gdańsk i Piastem Gliwice. Do pochopnych ruchów jednak nie doszło, a Frederiksen pokazał, że panuje nad zespołem i doskonale potrafi rotować szeroką kadrą. Ta, po tym jak do zdrowia wrócili wcześniej wyłączeni na dłuższy okres Patrik Wallemark i Daniel Hakans, jeszcze bardziej zyskała na jakości i "Kolejorz", grając teraz praktycznie co trzy dni nie ma problemów ze spadkiem jakości, bo zmiennicy spełniają swoją rolę. W grupie zawodników, którzy lepiej spisują się w spotkaniach pucharowych znajduje się m.in. wypożyczony z Górnika, Taofeek Ismaheel. Nigeryjczyk na europejskich murawach zaliczył już trzy gole i dwie asysty, podczas gdy na polskich boiskach zaledwie jedną asystę i żadnego gola. Mając również na uwadze, iż zawodnik ten nie zagrał ani minuty w ostatnim ligowym meczu przeciwko Rakowowi Częstochowa można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że wybiegnie on na murawę przeciwko swoim byłym kolegom.
Roszada Gasparika
W meczowym składzie zmian należy upatrywać także w szeregach Górnika. Wobec choroby Erika Janży może dojść do sytuacji, w której po pra pierwszy od początku spotkania na murawie zamelduje się Ondrej Zmarzly. Czech ma już za sobą pierwszą "połówkę" w barwach "Trójkolorowch", kiedy to w meczu z GKS-em Katowice zmienił w przerwie Josemę. W gronie chorych w ostatnim okresie znalazł się się także Brandon Domingues, a to oznacza że wobec słabszej formy Roberto Massimo murowanymi kandydatami do gry na skrzydłach są Ivan Ikia Dimi i Maksym Chłań. Do największych zagadek należy zestawienie środka formacji defensywnej i pomocy, bo trener Gasparik ma w kim wybierać, a jednocześnie żaden z zawodników nie prezentuje takiej formy, by być murowanym kandydatem do pierwszej jedenastki. Pod znakiem zapytania stoi również obsada pozycji bramkarza. Dotychczas w meczach pucharowych bronił Tomasz Loska, ale czy tak będzie również w ćwierćfinale STS Pucharu Polski? Między słupkami może się pojawić Marcel Łubik, ale jego dyspozycja w ostatnich ligowych spotkaniach również nie należy do najwyższych.
Uboga historia
Co ciekawe, choć pierwsze spotkania pomiędzy tymi drużynami datowane są na 1956 rok, to w pucharowych rozgrywkach spotkają się one dopiero po raz trzeci. Raz w historii Górnik rywalizował z rezerwami Lecha i to na etapie półfinału. W stolicy Wielkopolski lepsi okazali się piłkarze z Górnego Śląska, a następnie na swoją korzyść rozstrzygnęli również rozgrywkę finałową. Z kolei pierwsze stracie z Lechem w sezonie 1962/63 na etapie ćwierćfinału również zakończyło się zwycięstwem ekipy z Zabrza. "Kolejorz" wygrał tylko raz i miało to miejsce cztery lata temu, kiedy również na etapie ćwierćfinału "Trójkolorowi" przegrali na własnym boisku 0:2. Jak będzie tym razem?
Przewidywane składy:
Lech: Mrożek - Pereira, Skrzypczak, Milic, Gurgul - Ismaheel, Kozubal, Rodriguez, Palma - Walemark - Ishak.
Górnik: Loska - Sacek, Szcześniak, Bochniewicz, Zmrzly - Kubicki, Hellebrand, Sadilek - Ikia Dimi, Liseth, Chłań.
Lech Poznań - Górnik Zabrze, 4 marca, 20:30. Transmisja: TVP Sport.
Foto: Roosevelta81.pl








Jest mądre staropolskie przysłowie : „Do trzech razy sztuka”.
2 : 1 , 0:1 … ?
Yno Górnik !!!
0:0
…i rzuty karne z awansem Górnika przy fenomenalnych obronach Łubika.
Nie wykluczone.
Dziś 1:3 dla Górnika
Jaka forma Massimo ? To Jest
jego normalna forma.
Osiągnął apogeum formy.😆
Lech na Górniku rozpoczął swoją zwycięzką serię i na Górniku ją zakończy. Przynajmniej taką mam nadzieję.
Ja bym widział na prawej stronie Szcześniaka, może w ofensywie nic nie da, ale Sacek też nie prezentuje niczego nadzwyczajnego. Sporo akcji idzie jego stroną a Szcześniak może da radę to zabezpieczyć.
No i wróciłbym grą w trójce Kubicki-Hellebrand-Ambros od pierwszych minut. Ten ostatni dobrze wyglądał w meczu z GKS.
Zgadzam się z Tobą w pełni, jako że w lidze już walczymy tylko o utrzymanie, to tylko może nam to pomóc. Wszyscy skazują nas na pożarcie i w tym bym widział sukces. Sezon praktycznie jest po raz kolejny stracony i jedyna szansa żeby coś ugrać to PP.
Wczoraj wyszedł artykuł nt ile punktów poszczególne zespoły straciły w tym sezonie po błędach sędziowskich i drugim najbardziej stratnym zespołem jest Górnik (-4pkt). Akurat tych punktów teraz brakuje do bycia liderem w lidze
To nie były punkty, tylko bilans błędów sędziowskich. Jeśli 7 sytuacji było rozstrzygniętych tak, że krzywdziły zespół, a 3 na jego korzyść, to bilans masz 3-7 czyli -4. A jak by się to przełożyło na punktu, to nikt tego nie wie. W Niecieczy pewnie były by 3 zamiast 1, choć karnego trzeba jeszcze strzelić. Pozdrawiam.
Fakt, tamta tabela nie mówi wprost o punktach 😉
A ja myślę, że Kryspin za Rafała dziś na stoperze pół-prawym.
100% poparcia dla Twojego ustawienia
Ludzie jakie 0-0 będzie 2 -0 do Lecha a Ambros dobrze wygląda tak jak Gasparik oba są piękni ino Ambros ma 0 goli i 0 asyst
Tsirigotisa koniecznie do napadu będzie duża szansa,no i obowiązkowo Loska.
Coś czuję że dziś nie zadziałają ani ca,ani shp,ani radio stop,ani inne nagłe hamulce 😆😆.Kolejorz chyba nas rozjedzie.
Dzisiaj zrobią wszystko żeby wygrać. Jadymy Durś
Gratki. Czułem że każda passa kiedyś się kończy.