Psychika kluczem do zwycięstwa Górnika Zabrze w Poznaniu? "Wygraliśmy ten mecz w naszych głowach"

4
1428

Po serii czterech meczów bez zwycięstwa Górnik Zabrze wrócił z tarczą, przywożąc awans do 1/2 finału STS Pucharu Polski z arcytrudnego terenu mistrza Polski. Po pełnym emocji i dramaturgii spotkaniu zadowolenia z realizacji założeń taktycznych rozpisanych na ten mecz nie krył trener drużyny z Roosevelta.  

- Wydaje mi się, że wygraliśmy ten mecz dzisiaj w naszych głowach. Cały zespół był przekonany, że przyjechaliśmy tutaj po awans. Byliśmy pewni, że po tylu spotkaniach w końcu strzelimy pierwszą bramkę. Zagraliśmy "na zero" z tyłu, co bardzo cieszy - przyznaje Michal Gasparik, opiekun Trójkolorowych. 

Górnik w Poznaniu zagrał dwie dobre i równe połowy, co wcześniej było dla drużyny problematyczne. - Chłopaki pokazali w pierwszej połowie jakość piłkarską i dobre ustawienie taktyczne w defensywie, a przy tym non stop byliśmy groźni w ofensywie. W drugiej połowie to była już nasza walka - pokazaliśmy serce i charakter. Do tego obroniony rzut karny w końcówce bardzo nam pomógł i był jednym z najważniejszych momentów tego spotkania - analizuje trener półfinalisty STS Pucharu Polski. 

Słowacki szkoleniowiec był szczególnie usatysfakcjonowany z realizacji założeń taktycznych przez jego podopiecznych, a jednym z kluczy rozpracowania Kolejorza było ostatnie starcie z poznańską drużyną przy Roosevelta, zakończone minimalną porażką 0:1.

- Taktycznie wyglądało to na boisku bardzo dobrze. Poprawiliśmy kilka detali w naszej defensywie. Analizowaliśmy przede wszystkim nasz domowy mecz przeciwko Lechowi oraz to, jak ten zespół jest przygotowany taktycznie. Kluczowe było, aby chłopcy nie popełniali błędów - jakieś tam się zdarzyły, ale uważam, że pod względem taktycznym byli super, zarówno w defensywie, jak i w ofensywie, szczególnie w pierwszej połowie - podkreśla Gasparik.

Sztab szkoleniowy Górnika długimi fragmentami tego spotkania kładł nacisk na krycie indywidualne kluczowych zawodników rywala. Przyniosło to oczekiwany skutek. - Wiedzieliśmy, że Lech ma świetnych piłkarzy w środku pola oraz skrzydłowych schodzących do centrum. Potrzebowaliśmy tam pojedynków jeden na jeden. Zazwyczaj bronimy w strefie, ale dzisiaj zmieniliśmy te detale w defensywie i przyniosło to oczekiwany skutek - triumfuje opiekun 14-krotnych mistrzów Polski.

4 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dobrze rozumiem że taktyką zespołu będzie strzelić pierwszemu bramkę a potem postawić autobus na swojej połowie i bronić się w 10? Jak to mawiał pewien filozof… Ten plan nie ma wad

Oj, jaki ty jesteś przykry – płacą ci za hejtowanie Gasparika czy ty tak od siebie, prosto z serca?

Przeciwko nam to cholernie skuteczna taktyka, patrz – Lech w meczu przy Roosevelta, Motor w ostatnim meczu albo nawet Termalica

Tylko pogratulować zwycięstwa i do przodu bo naprawdę Górnik ma dobry skład brakuje większej skuteczności ale to kwestia czasu.Widac też że trener wyciąga wnioski i pakiety zaufania wyczerpują się w stosunku do zawodników od których oczekuje się zupełnie więcej.