Górnik Zabrze - Radomiak Radom 6:2. Huczne pożegnanie Poldiego!

3
1953

Ostatnie w tym sezonie spotkanie przy Roosevelta 81 - dla Górnika to walka o Ligę Mistrzów, dla Radomiaka o zajęcie jak najwyższego miejsca w tabeli ligowej. Chęć przypieczętowania fenomenalnego sezonu mając już Puchar Polski w gablocie oraz długo oczekiwaną prywatyzację za sobą versus kontrowersje ciągnące się za trenerami zespołu z Radomia: czy był to Feio czy Baltazar.

Witamy w nowej rzeczywistości! Zakończenie sezonu i ostatni mecz w Zabrzu będzie obfitowało w symbolikę. Spotkanie, które zadecyduje o tym czy na Śląsku zagości Liga Mistrzów, ostatni mecz w karierze Lukasa Podolskiego i jego pożegnanie jako zawodnika z jednoczesnym powitaniem jako właściciela sprywatyzowanych Trójkolorowych.

Torcida tradycyjnie "dała do pieca" jeszcze zanim mecz się rozpoczął i przy akompaniamencie skrzypiec oraz Explosion powitała swoich piłkarzy. Kibice nie omieszkali także odnieść się do ostatnich wydarzeń, czyli prywatyzacji. Z drugiej strony Warchoły pojawiły się solidnymi liczbami - było ich około 800, zaprezentowali się z solidnym dopingiem i gdzieniegdzie byli dość dobrze słyszalni.

W drużynie Gasparika nastąpiły drobne zmiany w porównaniu do Płocka - za Zmrzlego zagra Janża, od pierwszej minuty rozpocznie też Ambros w miejsce Kubickiego. U przyjezdnych zawieszony za kartki Roberto Alves nie będzie miał okazji wystąpić, w jego miejsce zagra Joao Pedro, a Kaput zacznie na ławce.

Mecz rozpoczął się od zdecydowanego naporu gospodarzy - najpierw Patrik Hellebrand oddał uderzenie zza pola karnego, które sparował Majchrowicz. Chwilę później faulowany na 20 metrze był Liseth a do rzutu wolnego poszedł Erik Janża, ale jego strzał minął słupek gości. Nie minęło 10 minut i cały stadion wybuchnął radością - najpierw Ikia Dimi brawurowo wpadł w pole karne, ale zatrzymał się na golkiperze przeciwnika, drugą piłkę zebrał Maksym Chłań, który zszedł do środka i natychmiastowym strzałem z szesnastki wyprowadził Górnika na prowadzenie! Piłka jeszcze odbiła się niefortunnie od jednego z obrońców. To nie był koniec wyczynów Ukraińca, który już w następnej akcji przeszedł dwóch defensorów i wyłożył piłkę Ambrosowi, ten jednak trafił futbolówką w interweniującego przeciwnika.

Kwadrans i mamy powtórkę! Szybką piłkę do samotnego Dimiego posłał Łubik. Francuz uwolnił się spod opieki obrońcy, złamał do środka i wystawił futbolówkę Chłaniowi, który natychmiastowym uderzeniem w kierunku dalszego słupka powiększył prowadzenie Górnika i mamy dwa do zera! To był ewidentnie mecz dwóch skrzydłowych z Zabrza - obaj szaleli przy liniach bocznych robiąc wiatrak z Ouattary i Grzesika. Dimi wykorzystywał każdą wolną przestrzeń do oddania strzałów, ale Majchrowicz nie miał większych problemów z ich złapaniem.

Radomiak nie miał nawet pół okazji przez pierwsze 30 minut spotkania, za to Trójkolorowi wykorzystywali każdy błąd obrony zawodników w zielonych strojach. Niepilnowany w narożniku pola karnego Sadilek dograł idealną piłkę na 7 metr do Lisetha, który ekwilibrystyczną przewrotką wpakował kolejnego gola! Tym sposobem mamy "trójkę" na liczniku! Na tym Górnik nie poprzestawał, kolejny raz spróbował Chłań, a do sparowanej piłki tuż przed bramką dopadł Janicki, jednak były golkiper Górnika zdołał wyłuskać futbolówkę spod jego nóg. Pierwszą sytuację Radomiak miał dopiero w 34 minucie gdy uderzenie zdołał oddać Romario Baro, ale trafił w dwukrotnie w obrońców.

To nie był dzień Majchrowicza, który przyjmował bramkę co 10 minut. Nie minęła jeszcze pierwsza połowa i mamy kolejnego gola! Fenomenalną akcję rozegrał Lukas Sadilek z Erikiem Janżą - wymienili podania jeszcze z udziałem Chłania a piłkę od lewego obrońcy pomocnik wykorzystał uderzeniem z pierwszej piłki "pod ladę" i Czech wpisał się na listę strzelców. W kolejnych akcjach głównym bohaterem był Sondre Liseth - najpierw minimalnie minął się z jego podaniem, ale już w drugiej sytuacji odwracając się z obrońcą na plecach obsłużył Sadilka, który piętą z piątego metra dobił Radomiaka jeszcze przed przerwą.

Statystyki pierwszej połowy
Strzały: Górnik - 17 (w tym 9 celne) : Radomiak- 2 (w tym 0 celne)
Posiadanie piłki: Górnik - 50% : Radomiak - 50%
Rzuty rożne: Górnik - 5 : Radomiak - 2

Druga połowa rozpoczęła się leniwie w porównaniu do emocji z pierwszych 45 minut i to goście przejęli inicjatywę. Swoją okazję miał Donis po zagraniu Joao Pedro z lewego skrzydła, ale pomocnikowi nie udało się przyjąć futbolówki. Ta sytuacja prawie zemściła się kilka chwil później gdy po podaniu Hellebranda radomianie prawie wpakowali piłkę do własnej bramki - Majchrowicz jednak tym razem udanie interweniował. Górnicy nie poprzestawali - próbował Sadilek oraz Janża.

Dzisiejszy dzień należał do duetu Chłań - Sadilek. Ten pierwszy wypuścił w szesnastkę Erika Janżę, który precyzyjnym strzałem po ziemi nie dał szans przeraźliwie nieskutecznemu dziś Majchrowiczowi. Szósta bramka stała się faktem tak samo jak utrzymana średnia bramki co 10 min. Radomiak spróbował raz za sprawą Mauridesa, który z najbliższej odległości pokonał Łubika, ale sędzia odgwizdał spalonego. Jeszcze przed 60 minutą po błędzie obrony Liseth znalazł się oko w oko z golkiperem gości, ale Norweg trafił wprost w przeciwnika.

Mając już pewny wynik Michal Gasparik dał szansę Tomaszowi Losce i Bastienowi Donio w miejsce Łubika i Hellebranda, którzy byli żegnani gromkimi brawami - być może po raz ostatni występując na stadionie im. Ernesta Pohla.

Wprowadzony Donio w 62 minucie wyszedł doskonale z kontrą i znalazł Lisetha, ale ten jednak zamiast wyłożyć futbolówkę Chłaniowi spróbował strzału, który jednak minął słupek. Doczekaliśmy się też wejścia nowego właściciela klubu - Lukas Podolski został wprowadzony na boisko w 68 minucie za Sondre Lisetha przy gromkim aplauzie całej Areny Zabrze.

Tempo meczu wyraźnie siadło, Górnik się cofnął i oddał inicjatywę Radomiakowi. Warchoły także miały swoją chwilę radości - Elves Balde urwał się na lewym skrzydle, zszedł do środka i mierzonym strzałem w kierunku dalszego słupka nie dał szans frunącemu Losce. Zabrzanie próbowali głównie szybkich ataków - jeden z nich napędził Chłań, ale niestety podał zbyt lekko wychodzącemu na czystą pozycję Podolskiemu. Rozluźnienie w szeregach gospodarzy wykorzystali goście - długą piłkę za plecy obrońców dostał Soumah, który wykorzystał przestrzeń i umieścił futbolówkę w siatce obok interweniującego Loski.

Górnik pierwszą połową załatwił sobie srebrny medal i awans do eliminacji Ligi Mistrzów i zrobił to w fenomenalnym stylu! JADYMY DURŚ, POLDI DZIĘKUJEMY!

Torcida dała dziś fenomenalny popis - nie przerywała dopingu ani na minutę, skandowała nazwisko Lukasa Podolskiego kiedy ten wszedł na boisko, kilkukrotnie zaprezentowała racowiska oraz oprawy. Trzeba oddać gościom, że zaprezentowali się bardzo dobrze kibicowsko jeśli chodzi o doping i to mimo niekorzystnego wyniku.

Statystyki końcowe
Strzały: Górnik - 25 (w tym 11 celne) : Radomiak- 7 (w tym 3 celne)
Posiadanie piłki: Górnik - 46% : Radomiak - 54%
Rzuty rożne: Górnik - 6 : Radomiak - 4

Górnik Zabrze - Radomiak Radom 6:2 (5:0)
1:0 - 9' Chłań
2:0 - 13' Chłań
3:0 - 28' Liseth
4:0 - 42' Sadilek
5:0 - 45' Sadilek
6:0 - 53' Janża
6:1 - 72' Balde
6:2 - 80' Soumah

Górnik Zabrze: Łubik (57' Loska)- Olkowski (79' Sacek), Janicki, Josema, Janża (C), Hellebrand (57' Donio), Sadilek (79' Kubicki), Ambros, Ikia Dimi, Liseth (68' Podolski), Chłań
Rezerwowi: Loska, Bochniewicz, Podolski, Kubicki, Massimo, Lukoszek, Donio, Rakoczy, Sacek, Zmrzly, Rupanov
Trener: Michal Gasparik

Radomiak Radom: Majchrowicz - Ouattara, Kingue, Dieguez, Grzesik (76' Markiewicz), Donis, Luquinias, Romario (46' Camara), Vasco Lopes (46' Balde), Joao Pedro (61' Blasco), Maurides (61' Soumah)
Rezerwowi: Koptas, Jerke, Cichocki, Blasco, Markiewicz, Ibrahima, Kaput, Żabicki, Balde, Soumah
Trener: Bruno Baltazar

Żółte kartki: Luquinhas

Widzów: 26777

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

3 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

KURWA HISTORIA

Ogromne gratulacje, jesteśmy wielcy ! A trollom, hejterom, i znaffcom spod znaku mocnego fulla mowię seredeczne wypad 😁

Brawo brawo brawo Górnik co za niesamowity sezon z eliminacjami ligi mistrzów