Pomeczowe wypowiedzi zawodników: Przegraliśmy na własne życzenie

Milo  -  7 grudnia 2013 23:37
456

maczynski1_smutek

– Nie możemy odmówić drużynie zaangażowania, ale brakowało nam dzisiaj zdecydowanie spokoju na boisku – powiedział po przegranym spotkaniu z Ruchem Antoni Łukasiewicz obrońca Górnika Zabrze.

Antoni Łukasiewicz (obrońca Górnika): To już drugi mecz derbowy z rzędu, w którym byliśmy lepsi, a przegraliśmy. Naszym głównym założeniem w dzisiejszym meczu było to, aby nie dopuścić rywala do rozwinięcia skrzydeł. Zdobyliśmy bramkę, mieliśmy kilka naprawdę 100-procentowych sytuacji do zdobycia kolejnej, ale zabrakło nam szczęścia. To zemściło się. Dwa stałe fragmenty gry w wykonaniu Ruchu i dwie bramki. Nie możemy odmówić drużynie zaangażowania, ale brakowało nam dzisiaj zdecydowanie spokoju na boisku. Musimy posypać głowy popiołem.

Krzysztof Mączyński (pomocnik Górnika): Naprawdę ciężko cokolwiek powiedzieć po takim meczu. Strzeliliśmy bramkę, wydawało się, że kontrolujemy przebieg spotkania, tymczasem dostaliśmy dwie bramki po stałych fragmentach gry. Tak to jest, jeśli wcześniej nie wykorzystało się świetnych sytuacji do zdobycia kolejnych goli. 

Maciej Małkowski (obrońca Górnika): Przegraliśmy na własne życzenie. Ruch wykorzystał dwa stałe fragmenty gry, a nam zabrakło skuteczności pod bramką rywala. Nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć po tym meczu..

Łukasz Surma (pomocnik Ruchu): Pierwsza połowa, mimo straconej bramki była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Często gościliśmy pod bramką rywala, ale brakowało nam skuteczności. Postraszyliśmy jednak zespół rywali, który nie wyszedł już po przerwie na boisku tak pewny siebie. Inna sprawa, że drugie 45 min. należało zdecydowanie do Ruchu. Generalnie myślę, że kibice mogą być zadowoleni. Mecz toczył się w szybkim tempie, obie drużyny stwarzały sobie sytuacje do zdobycia bramki. Najważniejsze jednak, że to my wygraliśmy. 

Filip Starzyński (pomocnik Ruchu): Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się wyjść obronną ręką po pierwszej, przegranej połowie. Uważam, że to my przeważaliśmy przez całe 90 minut i to nam należało się zwycięstwo. Cieszę się z bramki, ale nieważne, kto ją strzelił. Ważne, że teraz cieszymy się ze zwycięstwa. 

Piotr Stawarczyk (obrońca Ruchu): Już wcześniej miałem kilka okazji do zdobycia bramki, ale zabrakło tej kropki nad i. Bardzo się cieszę, że przechyliłem szalę zwycięstwa na naszą stronę. Trudno jednak mi powiedzieć, czy była to najważniejsza bramka w mojej karierze. Na pewno szczególna i zasłużona.

źródło: gornikzabrze.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl