Nie pozwalaliśmy Legii na dominację, zwłaszcza przy Roosevelta

W.  -  6 kwietnia 2019 15:40
1938

W niedzielę o godzinie 18:00 na Arenie Zabrze rozpocznie się niezwykle spotkanie
w ramach 29. kolejki Lotto Ekstraklasy. Mecz Górnika Zabrze z Legią Warszawa, na długo przed rozpoczęciem budzi szczególne emocje. Doskonale wie o tym legenda klubu
z Roosevelta, jeden z najlepszych piłkarzy w historii czternastokrotnego mistrza Polski, człowiek, który całe swoje życie związał z zabrzańskim klubem – Stanisław Oślizło.

Jak wspomina Pan pojedynki Górnika Zabrze z Legią Warszawa?

– To wyjątkowe mecze, porównywalne z derbami Śląska. Odkąd pamiętam, w sposób szczególny przygotowywaliśmy się to tych konfrontacji, chcąc być zespołem lepszym
i oczywiście wygrać. Oprócz dobrej dyspozycji fizycznej równie ważne było odpowiednie nastawienie psychiczne i wiara w sukces, własne siły i możliwości. Każdy mecz z Legią to wielkie wydarzenie, o którym mógłbym bez końca opowiadać. Nie sposób pominąć tutaj finału Pucharu Polski z 1972 roku, rozegranego w Łodzi, który zakończył się rezultatem 5:2.
Co ciekawe, do przerwy przegrywaliśmy 1:2. W tym meczu Włodek Lubański strzelił aż cztery gole i to Górnik sięgnął po trofeum. To były piękne momenty, o których mówi się do dzisiaj i które podziwiają wszyscy.

4 czerwca 1972 – Finał Pucharu Polski, Łódź – Stadion ŁKS, widzów: 30000.
Górnik Zabrze – Legia Warszawa 5:2 (1:2)
0:1 (Gadocha 3′), 1:1 (Lubański 26′), 1:2 (Gadocha 28′), 2:2 (Lubański 64′), 3:2 (Lubański 80)’, 4:2 (Szołtysik 81′), 5:2 (Lubański 87)’.

W czym tkwi fenomen tych pojedynków?

– Każdemu spotkaniu z Legią towarzyszyły ogromne emocje, wielkie zaangażowanie zarówno ze strony legionistów, jak i Górnika Zabrze, który co roku ubiegał się o najwyższy laur w lidze, o tytuł Mistrza Polski. Nie wstydzę się tego przyznać, że te mecze odbywały się na najwyższym poziomie. Zadowoleni byli zazwyczaj kibice i piłkarze Górnika Zabrze, bo w niewielu meczach pozwalaliśmy na dominację Legii, zwłaszcza tutaj, na stadionie Górnika.

Jakie są Pana przewidywania i oczekiwania związane z najbliższym meczem?

–  Jestem trochę niezadowolony, że zmiana trenera nastąpiła na krótko przed meczem z Górnikiem, takie zmiany często dodają zawodnikom powera. Piłkarze przeważnie starają się udowodnić byłemu szkoleniowcowi, jak będą grali bez niego. Zresztą ostatnio Legia wygrała już ligowy mecz, co prawda nie oglądałem go, ale podobno drużyna prezentowała niezły poziom. Musimy pamiętać, że pojedynki różnie się układają, raz gra się lepiej, raz gorzej. Teraz przypada gorszy dla Legii okres, co powinniśmy wykorzystać.

Legia zawodzi, a jak ocenia Pan grę swojego ukochanego klubu?

– Były momenty, które oczywiście bardzo mi się podobały, były również takie, które trzeba poprawić. Jestem jednak dobrej myśli i wierzę w naszą drużynę. Muszą w nią uwierzyć także sami zawodnicy, którzy mają olbrzymi potencjał i ogromne możliwości, czego byliśmy świadkami w ubiegłym roku.

Sytuacja w tabeli nie nastraja sympatyków Górnika optymizmem, wręcz przeciwnie, budzi spory niepokój.

– Mamy zawodników doświadczonych, bardzo ważna jest ich dyspozycja w danym meczu. Czasami piłkarze przechodzą małe wahania formy, dyspozycji i coś im nie wychodzi,
a nieraz każde podanie, każdy drybling, każdy strzał jest skuteczny. Liczę, że takich udanych zagrań będzie jak najwięcej w kolejnych ligowych spotkaniach z udziałem Górnika Zabrze oraz przełożą się one na zdobycz punktową zespołu i lepsze miejsce w tabeli.

Jaki wynikiem zakończy się niedzielna potyczka w ocenie wieloletniego kapitana trójkolorowych i jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii klubu?

– Jest to bardzo trudne pytanie, ale myślę, że mecz zakończy się zwycięstwem Górnika 2:1.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl