Leszek Ojrzyński: Musimy się postawić i zrobić wszystko, by niedziela była szczęśliwa dla nas

Milo  -  2 października 2015 14:32
0
647

ojrzynski2_termalica_gornik_1516

Czy zagramy otwartą piłkę? Zobaczymy. Są różne fazy meczu. Jesteśmy przygotowani na różne warianty gry. Wszystko zależy też od składu i ustawienia rywali, od tego czy Radek Sobolewski i Mariusz Magiera będą mogli zagrać – mówi Leszek Ojrzyński, trener Górnika.

Leszek Ojrzyński o meczu Legii z Napoli: 

– Puchary to puchary, liga to liga. Legia ustawiła się pod Napoli i w Zabrzu na pewno będzie grała inaczej. Zarówno pod względem personalnym i taktycznym. Nie sugerowałbym się więc meczem z Napoli, a raczej wziął pod uwagę ostatnie spotkania ligowe Legii, czy w Pucharze Polski. Z Ruchem załatwili sprawę w 12 minut. Przypuszczamy, że w Zabrzu zespół Henninga Berga zagra podobnie. Będzie od początku chciał narzucić tempo gry. Musimy się postawić i zrobić wszystko, by niedziela była szczęśliwa dla nas.

O drużynie Legii:

– Legia to klasowy zespół, który reprezentuje nas w rozgrywkach europejskich. W poprzednim sezonie nie zdobyła tytułu mistrzowskiego, ale była bardzo blisko i w tym sezonie walczy o 1. miejsce w tabeli. Sama nazwa już wywołuje odpowiednią motywację, by dać z siebie wszystko. Legia przyjedzie do Zabrza zmotywowana po porażce w Lidze Europejskiej. Na boisku zapomni o problemach, spekulacjach co do zmiany trenera i będzie chciała zrobić wszystko, by pokazać, że na rynku krajowym nie ma sobie równych. Zresztą biorąc pod uwagę grę Piasta, każda strata punktów może Legię dużo kosztować. W tamtym sezonie Legia się przeliczyła w tych 7 dodatkowych meczach. W tym na pewno już na to nie pozwoli. 

O naszym planie na Legię:

– Czy zagramy otwartą piłkę? Zobaczymy. Są różne fazy meczu. Jesteśmy przygotowani na różne warianty gry. Wszystko zależy też od składu i ustawienia rywali, od tego czy Radek Sobolewski i Mariusz Magiera będą mogli zagrać. Jutro podejmiemy ostateczną decyzję. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak grać do upadłego, ofensywnie, ile tylko starczy nam sił. Na pewno nikt nie odstawi nogi, bo każda taka sytuacja w meczu z Legią od razu może się zemścić. Wcześniej godzina 15:30 nie była dla nas szczęśliwa. Ale teraz nie powinno być już upałów.

O swoich powiązaniach z Legią: 

– Pochodzę z Ciechanowa. Swoją pracę zaczynałem w grupach młodzieżowych Legii. Jako nastolatek chodziłem na mecze z Interem, czy Barceloną. Mam w stolicy sporo znajomych. Dla mnie mecz z Legią jest więc szczególnym wydarzeniem, a wygrane to podwójna satysfakcja. Z Koroną dwukrotnie wygrałem z Legią, z Podbeskidziem również. Mam nadzieję, że podtrzymam dobrą passę w Zabrzu. 

O piłce ręcznej:

– Zespół szczypiornistów Górnika gra z Vive. Pracując w Koronie wielokrotnie byłem na meczach Vive, szczypiorniści chodzili natomiast na nasze spotkania. W futbolu dysproporcje są jednak mniejsze i każdy może wygrać z każdym. W ręcznej różnica w poziomie gry jest zdecydowanie większa. Chcielibyśmy na pewno wybrać się w przyszłości na mecz piłki ręcznej Górnika, w końcu jesteśmy jednym klubem. Poza tym od szczypiornistów można się sporo nauczyć, w tym zadziorności i charakteru. 

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments