Leszek Ojrzyński: Kto nie wytrzyma presji zostanie odsunięty od drużyny

Ewa  -  28 października 2015 19:43
0
801

Ojrzynski1_Gornik_Podbeskidzie_1516

Trzeba bić na alarm! Gramy o życie, a – niestety – nie jest to widoczne – mówi „Sportowi” Leszek Ojrzyński, trener Górnika. Sytuacja w tabeli nie jest wesoła, to ostatni dzwonek na przebudzenie…

Poniedziałkowa porażka z Podbeskidziem mocno zabolała?

Leszek Ojrzyński (trener Górnika): – Tak, ale nie z powodu tego, że naszym rywalem była moja eks-drużyna. Przegraliśmy bardzo ważny mecz, ale nie będziemy dramatyzować. Trzeba zakasać rękawy i brać się do pracy, pokazać charakter na boisku. Jeśli ktoś nie będzie wytrzymywał presji zostanie odsunięty od drużyny. 

Górnik plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli z fatalnym dorobkiem, zaledwie 8 punktów.

– Trzeba bić na alarm! Gramy o życie, a – niestety – nie jest to widoczne. Moi zawodnicy muszą być bardziej pazerni, zdeterminowani….nie potrafią grać w jednym tempie, na dużej intensywności. Zbyt często zdarzają im się przestoje. Nie wygra się meczu, skoro drużyna prezentuje się dobrze przez jedną połowę czy kwadrans.

Fani są coraz bardziej zniecierpliwieni.

– Też słyszałem okrzyki pod moim adresem. Mam dobry słuch i nie sposób było tego nie usłyszeć, ale spokojnie podchodzę do reakcji kibiców. Fani mają prawo być niezadowoleni. Jak zespół nie wygrywa, to dostaje się piłkarzom, trenerowi…Musimy z tym żyć i robić wszystko, aby na następnych meczach atmosfera na trybunach była już zdecydowanie inna.

Źródło: katowickisport.pl
Foto: Ewa/Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments