Leszek Ojrzyński: Kto nie wytrzyma presji zostanie odsunięty od drużyny

0
1347

Ojrzynski1_Gornik_Podbeskidzie_1516

- Trzeba bić na alarm! Gramy o życie, a - niestety - nie jest to widoczne - mówi "Sportowi" Leszek Ojrzyński, trener Górnika. Sytuacja w tabeli nie jest wesoła, to ostatni dzwonek na przebudzenie...

Poniedziałkowa porażka z Podbeskidziem mocno zabolała?

Leszek Ojrzyński (trener Górnika): - Tak, ale nie z powodu tego, że naszym rywalem była moja eks-drużyna. Przegraliśmy bardzo ważny mecz, ale nie będziemy dramatyzować. Trzeba zakasać rękawy i brać się do pracy, pokazać charakter na boisku. Jeśli ktoś nie będzie wytrzymywał presji zostanie odsunięty od drużyny. 

Górnik plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli z fatalnym dorobkiem, zaledwie 8 punktów.

Trzeba bić na alarm! Gramy o życie, a - niestety - nie jest to widoczne. Moi zawodnicy muszą być bardziej pazerni, zdeterminowani....nie potrafią grać w jednym tempie, na dużej intensywności. Zbyt często zdarzają im się przestoje. Nie wygra się meczu, skoro drużyna prezentuje się dobrze przez jedną połowę czy kwadrans.

Fani są coraz bardziej zniecierpliwieni.

Też słyszałem okrzyki pod moim adresem. Mam dobry słuch i nie sposób było tego nie usłyszeć, ale spokojnie podchodzę do reakcji kibiców. Fani mają prawo być niezadowoleni. Jak zespół nie wygrywa, to dostaje się piłkarzom, trenerowi...Musimy z tym żyć i robić wszystko, aby na następnych meczach atmosfera na trybunach była już zdecydowanie inna.

Źródło: katowickisport.pl
Foto: Ewa/Roosevelta81.pl

0 komentarzy