Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz

Sobol  -  22 kwietnia 2017 17:16
0
7284

Gdy przychodził do Zabrza wydawał się być lekiem na całe zło. Zastał krajobraz po spadku. Drużynę rozbitą, bez wiary i nadziei na lepsze jutro. Trener Marcin Brosz od początku jasno określił priorytety „dajmy się zrehabilitować chłopakom po spadku” gramy składem, który pozostał w Zabrzu, a właściwie był zmuszony pozostać, bo ofert zabrakło. Tam gdzie było to możliwe uciekano z klubu nawet już w trakcie sezonu byle tylko odejść. Daleko nie szukając przypadek Romana Gergela. W takiej to atmosferze przyszło rozpocząć pierwszoligową jesień.

Porażka za porażką, fatalny styl i co gorsza brak zaangażowania zepchnęły Górnika na początku rundy w pierwszoligową przepaść. Później było ciut lepiej i jesień Górnik zakończył w środku stawki z nadziejami na udaną wiosnę i nadziejami kibiców na powrót do ekstraklasy. W trakcie przygotowań zimowych dokonano „wzmocnień” składu firmowanych przez trenera. Ile te wzmocnienia dały widać w trakcie ostatnich gier. Przepracowano zimę przy okazji zaliczając „wtopy” związane z organizacją obozów i przystąpiono do gry.

Wiosna wygląda tak jak wygląda, drużyna targana wstrząsami od wewnątrz wygląda coraz gorzej. Pożegnano się z wyjadaczami ekstraklasowych boisk, którzy jeszcze pozostali i przyjęto kurs na „młodzież”. Zabieg marketingowo chwytliwy i bezpieczny. Nikt nie oceni młodego zawodnika negatywnie, bo ma czas na naukę, porażki też łatwiej jakoś wytłumaczyć, bo któż jak nie młody ma prawo do popełniania błędów. Parcie kibiców na młodzież w składzie też zrobiły swoje.

Górnik po kolejnym nieudanym meczu na własnym stadionie i utracie szans na awans do ekstraklasy stoi przed dylematem, co dalej? Czy brnąć w myśl zasady „ptaszki śpiewają, a kwiatki pachną” dalej w bylejakość, czy jednak dokonać radykalnych cięć łącznie ze zmianą trenera zespołu. Trenera, którego byłem zawsze entuzjastą, ale który niestety rozczarował. Bo trudno dopatrzeć się w drużynie po prawie roku pracy odciśniętej na zespole wizji gry trenera, wypracowanych schematów gry nie wspominając, o jakości czysto piłkarskiej. Każdy kolejny mecz to coraz większa frustracja kibiców (już znajduje to swoje odzwierciedlenie we frekwencji na stadionie) i coraz mniej argumentów piłkarskich, które Górnik może przeciwstawić przeciwnikowi. Jedno jest pewne zachowanie aktualnej drogi doprowadzi drużynę do upadku sportowego nawet na zapleczu ekstraklasy.

Obecny układ właścicielski w klubie nie gwarantuje, iż zostaną przyjęte rozwiązania najlepsze dla Górnika, ale na pewno zmusi do myślenia w sytuacji, gdy frekwencja na stadionie spadła tak drastycznie. Jest to niestety jedyny argument na dzisiaj, który może przemówić do włodarzy klubu. Pan Marcin Brosz to niewątpliwie inteligentny, skromny człowiek i zapewne zna starą trenerską maksymę „Jesteś tak dobry jak, twój ostatni mecz.” Ja niestety pod Pana przewodnictwem w Górniku nie pamiętam żadnego.

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments