Górnik Zabrze – GKS Katowice 1:0. Trwa piękny sen zabrzan!

Milo  -  16 maja 2017 22:21
0
17134

Górnik Zabrze pokonał GKS Katowice 1:0. Dzięki temu zwycięstwu zabrzanie są już o krok od ścisłej czołówki ligi!

Trener Marcin Brosz w porównaniu do ostatniego spotkania dokonał jednej zmiany. W wyjściowym składzie w miejsce słabo spisującego się Arcona, oglądaliśmy Ledeckiego. 

W pierwszych minutach konkretniejsza była „GieKSa”, ale nie potrafiła tego wykorzystać. Górnik dostał od katowiczan dwa bardzo mocne ostrzeżenia. Najpierw Foszmańczyk minimalnie uderzył obok słupka, następnie Loska zbyt pochopnie wyszedł z własnej bramki do piłki dopadł Czerwiński, który uderzył niemal do pustej bramki, jednak w ostatnim momencie piłkę z linii bramkowej wybił Kopacz. Górnik na dwie groźne akcje gości odpowiedział za sprawą Żurkowskiego, którego uderzenie było tuż obok bramki. Górnikowi właśnie tego było potrzeba. Dośrodkowanie z rzutu wolnego, najwyżej wyskakuje Kopacz, a piłka jeszcze po dotknięciu Prokicia ląduje w bramce Nowaka. Ostatecznie gol został zaliczony właśnie na konto Prokicia, bo jak się okazało jego dotknięcie okazało się kluczowe przy tym golu. Po strzelonym golu to Górnik był drużyną lepszą. Sporo kontrowersji wzbudziło starcie Kamińskiego z Żurkowskim. Nasz młody pomocnik został prawie wycięty w polu karnym „GieKSy”, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Wszyscy piłkarze Górnika nie mogli pogodzić się z taką decyzją. Mimo tej sytuacji do szatni w lepszych nastrojach schodzili „Górnicy”.

W drugiej połowie więcej z gry mieli katowiczanie. Górnik cofnął się i czekał na swoje okazje. Najlepszą okazję do strzelenia gola mieli „GieKSiarze”. Piłka dość przypadkowo trafiła do Lebedyńskiego, napastnik gościu uderzył z bliskiej odległości, ale prosto w Loskę. Z każdą ubiegającą minutą coraz mocniej naciskali goście. Ostateczny cios mogli zadać jednak „Górnicy” piłka po uderzeniu głową Kopacza znalazła się w bramce, ale sędzia pokazał spalonego. Piłkę meczową na nodze miał Arcon, który po podaniu Żurkowskiego znalazł się oko w oko z Nowakiem, jednak fatalnym uderzeniem zamiast w bramkę trafił w trybuny. Największe emocje działy się w samej końcówce. Oglądaliśmy prawdziwą wymianę ciosów. Piłka nawet znalazła się w bramce Górnika, ale sędzia pokazał spalonego. Więcej goli już nie oglądaliśmy!

Górnik po tym meczu traci do GKS-u Katowice już tylko jeden punkt. Tym samym po raz pierwszy w tym sezonie zabrzanie dogonili ścisłą czołówkę. Ekstraklasa dla Górnika? Z tego pięknego snu nie chcemy się budzić!

Górnik Zabrze – GKS Katowice 1:0 (1:0)
1:0 – Prokić (sam.), 31′

Górnik: Loska – Olszewski, Suarez, Kopacz, Wolniewicz – Matuszek, Żurkowski (86′ Ambrosiewicz) – Kurzawa, Ł. Wolsztyński (67′ Arcon) – Ledecky (70′ Karwot), Angulo
Rezerwowi: Pawłowski, Ambrosiewicz, Karwot, Nowak, Jančo, Urynowicz, Arčon
Trener: Marcin Brosz

GKS: Nowak – D. Abramowicz, Czerwiński, Kalinkowski, Foszmańczyk – Mandrysz (65′ Jóźwiak), Prokić (69′ Goncerz), Pielorz, Kamiński – Zejdler, Lebedyński (77′ Wołkowicz)
Rezerwowi: M. Abramowicz, Goncerz, Wołkowicz, Praznovsky, Jóźwiak, Frańczak, Sapała
Trener: Jerzy Brzęczek

Żółte karki: Ledecky – Pielorz
Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)
Widzów: 20 897

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments