Górnik Zabrze bez osłabień kadrowych na starcie z Zawiszą Bydgoszcz. Rywale nie przegrali od... 150 dni!

2
2036

Górnik Zabrze w wieczornym meczu 1/2 finału STS Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz zagra w najsilniejszym zestawieniu. Po sobotnim starciu w ramach 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy żaden z piłkarzy drużyny z Roosevelta nie narzeka na urazy. Z gry wyłączony jest jedynie pauzujący za kartki Maksym Chłań. 

Sztab szkoleniowy Trójkolorowych nie zamierza kalkulować i szukać półśrodków. Na wieczorną batalię z Niebiesko-Czarnymi trener Michal Gasparik oddeleguje najsilniejszą obecnie jedenastkę. Można spodziewać się, że ta będzie mocno podobna do tej, jaką oglądaliśmy na boisku w Wielką Sobotę, przy okazji starcia z Pasami. - Wszyscy zawodnicy są zdrowi, nikt nie narzeka na urazy. W Bydgoszczy zagramy w najsilniejszym zestawieniu - zapewnia trener Górnika. 

Pojedynek z Zawiszą nie stoi w konflikcie z sobotnim szlagierowym starciem z Legią Warszawa. - Na ten moment o meczu z Legią w ogóle nie myślimy. Liczy się dla nas półfinał Pucharu Polski i awans do finału - podkreśla opiekun drużyny z Roosevelta. 

Pod znakiem zapytania stoi z kolei świeżość piłkarzy Zawiszy. Bydgoszczanie w ostatnim tygodniu musieli nadrabiać ligowe zaległości z jesieni, w konsekwencji od 28 marca do 8 kwietnia trzecioligowiec rozegra aż cztery mecze. Trzy ostatnie zakończyły się zwycięstwem podopiecznych trenera Adriana Stawskiego 1:0, a w dwóch z nich rywale kończyli mecz w "10".

Po raz ostatni w meczu o stawkę Zawisza przegrał... 8 listopada 2025 roku, w starciu z Wikędem Luzino, zatem dokładnie pięć miesięcy temu! Przez te 150 dni bydgoska jedenastka rozegrała jedenaście meczów o stawkę - dziewięć w lidze i dwa w Pucharze Polski, notując dziewięć zwycięstw (w tym z Chojniczanką po rzutach karnych) i dwa remisy.

W zimowym okresie przygotowawczym z kolei Bydgoszczanie doznali dwóch porażek w sparingach. Z pierwszoligową Polonią Warszawa (1:2) i... Legią II Warszawa (1:2), z którą Górnik potykał się w meczu 24 września 2025 roku, w meczu 1. rundy STS Pucharu Polski (3:0).

Bramki dla Zabrzan w tym meczu zdobywali piłkarze, spośród których tylko jeden może w środę wybiec na murawę w trójkolorowym trykocie. Zabraknie wspomnianego wcześniej Chłania - autora bramki na 1:0, Luki Zahovicia - strzelca bramki na 2:0, który reprezentuje obecnie barwy rumuńskiego Cluj, a szansę występu może otrzymać Kamil Lukoszek, który w starciu z rezerwami Legii ustalił wynik spotkania. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

2 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

jak bez osłabień kadrowych, skoro za kartki nie gra podstawowy zawodnik drużyny?

Łubik – Janza, Bochniewicz, Janicki, Szcześniak – Hellebrand, Sadilek, Ambros – Zmrzly, Liseth, Ikia

to moje skromne zdanie. do rozważenia lewe skrzydło i może napastnik