Górnik – Legia 3:1. W pełni zasłużony awans po dobrym meczu

Milo  -  18 grudnia 2013 20:55
671

zachara_gornik_legia_PP_1314

Górnik Zabrze w pełni zasłużenie pokonał Legię Warszawa 3:1 i zagra w ćwierćfinale Pucharu Polski. Gole dla “Trójkolorowych” strzelili Mateusz Zachara, Wojciech Łuczak i Przemysław Oziębała. Trafienie dla ekipy ze stolicy, która triumfowała w trzech ostatnich edycjach tych rozgrywek, zanotował Helio Pinto.

Zabrzanie na spotkanie wyszli niezwykle umotywowani, co było widać od pierwszego gwizdka arbitra. Wysoki pressing i przejście do szybkiego ataku sprawiały, że Legia miała ogromne problemy, a kibice na trybunach bardzo szybko mogli cieszyć się z gola. Zachara odebrał piłkę i zagrał ją do Nakoulmy. Burkińczyk zagrał na 16 metr do Mączyńskiego, po którego plasowanym uderzeniu futbolówka odbiła się od słupka i trafiła pod nogi Zachary. Nasz snajper nie miał problemu z trafieniem do pustej bramki.

Legia odpowiedziała groźnym strzałem z dystansu Furmana, ale inicjatywę cały czas mieli dobrze dysponowani tego dnia podopieczni trenera Ryszarda Wieczorka. Szans na podwyższenie rezultatu było wystarczająco dużo by już przed przerwą rozstrzygnąć losy awansu. Kapitalną indywidualną akcję przeprowadził Mączyński, odegrał do Zachary, który świetnie oszukał w szesnastce obrońców rywali, ale jego strzał nogami obronił Kuciak.  Dwie doskonałe okazje miał jeszcze Nakoulma, ale dwukrotnie górą był golkiper ze stolicy. Żałować można zwłaszcza tej drugiej, kiedy “Prezes” niepotrzebnie próbował lobować.

Drugim minusem obok skuteczność w pierwszej połowie była kontuzja mięśnia Sobolewskiego, którego zmienił Łuczak. Ta zmiana jednak nie miała wpływu na przebieg gry, bo “Trójkolorowi” cały czas byli stroną dominującą, co udokumentowali podwyższeniem prowadzenia. Nakoulma dograł przed pole karne do Łuczaka, a ten mocno uderzył i piłka po palcach Kuciaka wylądował w siatce. Choć trener Jan Urban dokonywał zmian, to cały czas jego zespół nie był w stanie w żaden sposób zagrozić Steinborsowi. Co więcej, po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym wydawało się, że piłka musi po raz trzeci musi wpaść do bramki Legii. Ta sytuacja się zemściła. Pinto uderzył mocno z rzutu wolnego, a fatalnie zachował się Steinbors, robiąc krok w prawą stronę, a piłką poleciała w środek bramki.

Wydawało się, że nic nie może się odmienić w tym meczu, ale niestety nasz golkiper zapewnił nam emocje, bo to obudziło gości, a w zagraniach naszych piłkarzy zaczęła wkradać się nerwowość. Najgorszy okres udało się jednak przetrwać, a w samej końcówce przypieczętować w pełni zasłużony awans za sprawą dwójki rezerwowych. Szeweluchin wygrał pojedynek główkowy na 16 metrze, do piłki dopadł Oziębała, przerzucił najpierw futbolówkę nad Kuciakiem, a następnie z najbliższej odległości umieścił ją w siatce.

Legia doznała pierwszej porażki w Pucharze Polski od marca 2010 roku. Górnik wiosną zagra w ćwierćfinale rozgrywek z Zawiszą Bydgoszcz. To było udane zakończenie roku w wykonaniu naszych piłkarzy.

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 3:1 (1:0)
1:0 – Zachara, 5′
2:0 – Łuczak, 60′
2:1 – Pinto, 70′
3:1 – Oziębała, 88′

Górnik: Steinbors – Olkowski, Pandża, Łukasiewicz, Małkowski – Nakoulma (87′ Oziębała), Mączyński, Przybylski, Sobolewski (37′ Łuczak), Madej (82′ Szeweluchin) – Zachara.
Trener: Ryszard Wieczorek.

Legia: Kuciak – Bereszyński, Rzeźniczak, Astiz, Wawrzyniak – Kucharczyk, Jodłowiec, Radović, Furman (64′ Augusto), Ojamaa – Dwaliszwili (58′ Pinto).
Trener: Jan Urban.

Żółte kartki: Nakoulma – Wawrzyniak, Kucharczyk.
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 3000.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl