Czy Górnikowi Zabrze należał się rzut karny? Trener Michal Gasparik rozwiewa wątpliwości...

8
9358

Górnik Zabrze podzielił się punktami z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza (1:1), ale Trójkolorowi byli blisko wywiezienia kompletu punktów. W końcówce sędzia Paweł Malec podyktował rzut karny dla naszej drużyny po faulu na Jarosławie Kubickim. Po interwencji VAR arbiter zmienił decyzję, co wywołało wiele kontrowersji. 

- To był ewidentny karny. Oglądałem powtórki i nie mam co do tego wątpliwości
- mówi Michal Gasparik, trener zabrzańskiej drużyny. 

- Do karnego nasza gra wyglądała dobrze. Widzieliśmy, że naciskamy, że wszystko na boisku jest ułożone i wierzyłem, że wykorzystamy jakąś sytuację. Po odwołanym karnym te ostatnie dziesięć minut nie było już takie dobre w naszym wykonaniu - przyznaje opiekun 14-krotnych mistrzów Polski. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

8 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Właśnie… Mental! Ja jakbym był na boisku i odwołali by mi taki karny, to latałbym jak dzik na wkurwie. A nasi chłopcy się rozkleili…

Ja grałem dawniej ale w nieco niższej lidze i my przy podobnej sytuacji to wszyscy , nie tylko ja , lataliśmy po boisku jak perszingi i przeważnie z pozytywnym rezultatem

A po co sie przemęczać Gornik kasa pasuje ludzie przychodzą a my to mamy gdzieś

Mafia fryzjerska w akcji. Już na Katowicach było widać do jakich wypaczeń może dochodzić. Jak zawsze dołują Górnika. Zobaczycie co oni jeszcze zrobią, żeby najsłabsza drużyna z Varszawki nie spadła. Będzie jak z tym sprzedawczykiem redzińskim.

Przecież jakby dali tego karnego to właśnie byłoby na korzyść legii, tj Termalica nie zdobyłaby wczoraj punktu. Tak czy owak tłumaczenie sędziego czemu odwołał jedenastkę jest kuriozalne.

Trenerze, jak i karny, przecież powiedział sędzia techniczny, za słabo przeciwnik kopnął Jarka Kubickiego ;). Jak to usłyszałem to myślałem, że spadnę z kanapy! Trzeba urwać nogę żeby został podyktowany rzut karny!

Może tak technicznego kopnąć

Górnik klepał piłka ale bez zaskoczenia, tiki taka bez zdobywania terenu i zaskoczenia. Dla mnie drugi mecz słaby.