Górnik Zabrze w sobotni wieczór powalczy o przełamanie serii trzech meczów bez zwycięstwa. Zwycięstwo w "Śląskim Klasyku" z GKS Katowice nie będzie z pewnością łatwym zadaniem, a o to by było wybitnie trudne postara się z pewnością były gracz drużyny z Roosevelta.
Po zwycięskiej inauguracji piłkarskiej wiosny na boiskach PKO BP Ekstraklasy z Piastem Gliwice (2:1) piłkarze Górnika Zabrze najpierw musieli przełknąć gorzką pigułkę w meczu z Lechem Poznań (0:1), następnie w kontrowersyjnych okolicznościach zaledwie zremisowali z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza (1:1), a w minionym tygodniu przy Roosevelta ulegli Pogoni Szczecin (0:1).
Podopieczni trenera Michala Gasparika chcą przełamać fatalną serię w najbliższym ligowym starciu, ale stojące przed nimi zadanie będzie z kategorii tych karkołomnych. GKS Katowice w bieżącej rundzie spisuje się bardzo dobrze i dopisał na swoje konto już siedem punktów za sprawą dwóch zwycięstw, remisu i porażki. W meczu z Górnikiem drużyna z Katowic z pewnością będzie chciała sięgnąć po kolejną zdobycz punktową, a wydatnie pomóc może gospodarzom sobotnich zawodów były gracz Trójkolorowych z Zabrza, dziś grających w stolicy województwa śląskiego.
Bartosz Nowak w rundzie wiosennej zdołał już zdobyć jedną bramkę i dołożył... cztery asysty, notując ostatnie podanie przy czterech z pięciu strzelonych przez GieKSę bramek w tym meczu. Ogólnie na wiosnę, "Nowy" miał udział w pięciu z sześciu zdobytych przez GKS bramek.
Łącznie w tym sezonie 32-latek ma na koncie sześć bramek i dziewięć asyst na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej oraz pięć bramek w rozgrywkach STS Pucharu Polski.
- Plan na zatrzymanie Bartka Nowaka mamy. Pracowaliśmy już pod tym kątem na ostatnich treningach. Wiemy, jak jakościowy to jest piłkarz. Pamiętam go jeszcze jak jako trener Trnawy graliśmy z Rakowem w pucharach. Analizowaliśmy ten zespół, analizowaliśmy też grę tego zawodnika. Jest to na pewno jeden z najlepszych piłkarzy GKS-u i wiemy, że wiele od jego postawy zależy - przyznaje Michal Gasparik, trener Górnika Zabrze.
Taktycznie zabrzańska drużyna będzie z pewnością przygotowana, by zneutralizować lidera drugiej linii GieKSy. Podobne wyzwanie stało przed linią defensywy przy okazji meczu z Portowcami, gdzie udało się mocno ograniczyć walory ofensywne Kamila Grosickiego. Teorię z przedmeczowych odpraw będzie trzeba jednak przekuć w praktykę na boisku.
Ze wspólnych występów przy Roosevelta Nowaka znają m.in. Rafał Janicki i Erik Janża. - Bartek to świetny zawodnik, musimy sobie jednak z nim poradzić i znaleźć sposób, by go zatrzymać. Dzisiaj w piłce jest tak daleko posunięta analiza, że każdy wie o każdym naprawdę wiele. My znamy silne strony GieKSy, GieKSa na pewno też wie, kto naszą grę kreuje i kto jakie ma liczby - zauważa kapitan Górnika.
Zadowolenia ze świetnej formy strzeleckiej weterana nie kryje trener drużyny z Katowic. Nowak okazał się być lekiem GieKSy na największą bolączkę drużyny. - Nie mamy w tym momencie bramkostrzelnego napastnika, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Ciężar strzelania bramek wzięli na siebie pomocnicy, prym pod tym względem wiedzie Bartek Nowak i wychodzi mu to znakomicie - kiwa głową z uznaniem Rafał Górak.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






