Armin Cerimagić: Otoczka Śląskiego Klasyku była wspaniała

Torcidos  -  26 października 2016 22:10
827

Cerimagic_Gornik_Stomil_1617

W Śląskim Klasyku nie brakowało niczego, a zwłaszcza walki na boisku. – Obie drużyny chciały wygrać i nikt nie odstawiał nogi – powiedział w rozmowie z Roosevelta81.pl Armin Cerimagić, skrzydłowy Górnika.

Górnik podbudowany serią siedmiu meczów bez porażki, jechał do Katowic po trzy punkty. Po dobrym spotkaniu skończyło się ostatecznie na remisie, mimo wielkiego zaangażowania zawodników Marcina Brosza. – Był to dla nas bardzo ciężki mecz, który kosztował nas wiele zdrowie. Bardzo chcieliśmy wygrać, ale musimy uszanować remis, bo został zdobyty na trudnym terenie – uważa Armin.

Sędzia Musiał jest znany z tego, że pozwala zawodnikom na twardą grę. Nie inaczej było w Katowicach, gdzie to właśnie jej było najwięcej. Momentami prowadziło to do zbyt ostrej gry: – Kilka razy byłem faulowany w tym spotkaniu. Piłkarze GKS-u grali agresywnie i być może sędzia powinien pokazać więcej żółtych kartek. Nie chcę nikogo  oceniać, ale arbiter pozwolił chyba na zbyt ostrą grę. – kontynuuje skrzydłowy “Trójkolorowych”.

Atmosfera Śląskiego Klasyku była co najmniej na miarę ekstraklasy. Wraz z tym spotkaniem zakończył się także – przynajmniej tymczasowo – bojkot kibiców Górnika, którzy ponownie dopingowali swoich piłkarzy. –  Otoczka tego meczu była wspaniała. Chcielibyśmy podziękować naszym kibicom za doping, który bardzo nam pomógł. Potrzebujemy ich wsparcia i cieszę się, że w tym meczu je mieliśmy. Liczymy, że doping będzie także w kolejnych spotkaniach – kończy 22-letni Bośniak.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl