Trener Lecha docenia Górnika. "Utrzymali jakość z poprzedniego sezonu"

1
1877

Czwartkowe starcie Górnika z Lechem będzie czwartym spotkaniem trenerów Gasparika oraz Fredriksena. Dwukrotnie zwycięsko z pojedynków wychodził Kolejorz, ale to słowacki szkoleniowiec był górą w drodze po trofeum Pucharu Polski.

Lech Poznań lada moment rozpocznie swoją rywalizację na ścieżce mistrzowskiej eliminacji do Ligi Mistrzów, w której zmierzy się z zespołem z Danii, ale trener zespołu z Wielkopolski nie bagatelizuje rangi meczu z Trójkolorowymi - Dla zespołu to niezwykle ważne spotkanie, którego głównym celem jest wygranie trofeum, tym bardziej że w zeszłym roku przegraliśmy mecz o Superpuchar. Jest to również forma przygotowań do europejskiego starcia z Aarhus, a w tym momencie pełna uwaga jest skupiona wyłącznie na pokonaniu Górnika - podkreśla.

Zapytany na konferencji prasowej o sytuację kadrową podopiecznych, duński trener był powściągliwy i tonował entuzjazm - Sayyadmanesh dotarł do klubu z opóźnieniem z powodów wizowych, ale trenuje z drużyną od tygodnia i jest gotowy na rozegranie kilkudziesięciu minut z ławki. Daniel Håkans oraz jeszcze jeden zawodnik mieli w zeszłym tygodniu mikrourazy (lekkie przeciążenia), jednak odpoczęli i mogą wystąpić. Z kolei Alex Douglas w dalszym ciągu leczy kontuzję kostki i jego gra w piątek jest wykluczona - skomentował sytuację kadrową Lecha.

Mając także na uwadze niepewny status Bartosza Mrozka i jego potencjalny transfer zagraniczny, wszystko wskazuje na to, że 26-latek rozpocznie mecz na ławce rezerwowych - Bardzo prawdopodobne jest, że szansę od pierwszych minut dostanie Mateusz Lis. Jest to naturalny ruch, który ma zabezpieczyć zespół i sprawić, by Lis "wszedł" w rytm meczowy na wypadek, gdyby transfer Mrozka nagle doszedł do skutku przed nadchodzącymi meczami w europejskich pucharach - ujawnia Duńczyk.

Fredriksen nie lekceważy najbliższego przeciwnika mimo odejścia między innymi Lukasa Ambrosa - Nie uważam, by Górnik był słabszym zespołem niż rok temu a zabrzanie pozyskali dobrych zawodników w miejsce tych, którzy odeszli. Po przeanalizowaniu ich meczów sparingowych jako sztab uważamy, że rywal utrzymał poziom jakości z poprzedniego sezonu, a piątkowy mecz będzie wyrównany - zakończył sternik Kolejorza.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

1 Komentarz

Panie, jest czwartek, nie piątek:)