Trener Górnika Zabrze pełen wiary po meczu z Fenerbahce. "Zagramy rewanż przy pełnych trybunach i wszystko może się zdarzyć"

2
2485

Górnik Zabrze przegrał 0:1 z Fenerbahce w Stambule po zaciętym meczu i stracie bramki z rzutu wolnego. Trójkolorowi w pierwszej części spotkania nawiązali walkę z tureckim faworytem. Trener Gasparik na gorąco wypowiedział się na antenie Polsatu Sport komentując grę swojej drużyny.

Śląski kopciuszek przeciwstawił się tureckiemu gigantowi i Słowak był dumny z postawy podopiecznych - Mocne Fenerbahçe nam nie strzeliło bramki z gry, ale szkoda tego rzutu wolnego. Jeszcze w pierwszej połowie byliśmy groźni, nawet myślę, że w tych pierwszych 20 minutach byliśmy groźniejsi niż Fener. W drugiej połowie już oni pokazali, że potrafią przejąć posiadanie piłki i pokazać jakość. Dalej od bramki nasza aktywność już nie była tak dobra, bo chłopacy byli bardzo zmęczeni - jeszcze na murawie relacjonował Gasparik.

Trener był entuzjastycznie nastawiony przed powrotem do Zabrza i przyjęciem przeciwników z podobną werwą na trybunach jak to miało miejsce na Sukru Saracoglu - Rewanż jest sprawą otwartą, wszystko może się zdarzyć. Gramy teraz u siebie, będzie komplet publiczności i wszystko może się zdarzyć

Gra w obronie była też lepsza aniżeli w Superpucharze z Lechem mimo klasy rywala - Obrona zagrała zdecydowanie lepiej, graliśmy trochę aktywniej niż w poprzednim spotkaniu, przykryliśmy swoje braki w defensywie. Dzisiaj staraliśmy się bronić w piątkę, potem dochodził skrzydłowy, ale tylko z bocznym obrońcą wychodząc do piątki z tyłu, ale myślę, że chłopacy dobrze pokryli te strefy i na coś im pozwoliliśmy, ale myślę, że to jest normalne, jak taka drużyna kiedy Fenerbahçe gra w domu - skwitował.

Źródło: Roosevelta81.pl/Polsat Sport
Foto: Roosevelta81.pl

2 komentarzy

O rewanż jestem spokojny, tak samo o atmosferę na Roosevelta 81. Mnie bardziej martwi to w jaki sposób Górnik Zabrze zostanie ukarany przez UEFA za turecką prowokacje na stadionie Fenerbahce?

Panie Podolski dalej nie mamy napastnika.Prokop i Lisech są słabi.wLechi Gdańsk jest podobno Vjunyk za 500 tys podobno Legia go chce .W Lechi jak dostawał szansę to robił robotę.A jest trochę innym napadziorem niż Prokop i Lisech