Dwumecz z Fenerbahce Stambuł będzie dla Górnika Zabrze czymś więcej niż walką o awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Poniedziałkowe losowanie UEFA wyznaczyły Trójkolorowym dwa możliwe kierunki dalszej rywalizacji w europejskich pucharach. Zabrzanie poznali już potencjalnych przeciwników zarówno w przypadku wyeliminowania tureckiego giganta, jak i ewentualnej kontynuacji gry w eliminacjach Ligi Europy.
Awans otworzy drogę do kolejnego wymagającego rywala!
Jeżeli Górnik wyeliminuje Fenerbahce, w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zmierzy się z zwycięzcą pary SK Sturm Graz- Heart of Midlothian FC.
Na papierze bardziej wymagającym przeciwnikiem wydaje się Sturm Graz. Austriacki zespół od kilku sezonów należy do ścisłej czołówki swojej ligi i regularnie rywalizuje w europejskich pucharach. To drużyna dobrze zorganizowana i potrafiąca wykorzystać doświadczenie zdobyte na arenie międzynarodowej.
Drugim możliwym rywalem jest Heart od Midlothian. Klub z Edynburga od lat utrzymuje mocną pozycję w szkockiej Premiership i słynie z intensywnego, fizycznego stylu gry. Mecze na Tynecastle Park od zawsze należą do wymagających, dlatego niezależnie od wyniku tej pary zabrzański klub może spodziewać się kolejnego trudnego wyzwania.
Porażka nie przekreśli marzeń o Europie!
Ewentualne niepowodzenie w rywalizacji z Fenerbahce nie będzie oznaczało końca europejskiej przygody. Górnik pozostanie w grze o fazę ligową, przenosząc się do III rundy eliminacji Ligi Europy.
W tej sytuacji rywalem Trójkolorowych będzie zwycięzca dwumeczu FC Twente - Ferencvaros TC. Holenderski zespół od lat należy do czołówki Eredivisie i regularnie występuje w europejskich rozgrywkach, natomiast węgierski Ferencvaros w ostatnich sezonach zbudował silną pozycję na krajowym podwórku oraz zdobył spore doświadczenia w meczach UEFA.
Europejska układanka jest już niemal kompletna. Górnik Zabrze musi teraz zrobić pierwszy krok, aby przekonać się, który z przygotowanych scenariuszy stanie się rzeczywistością.
Źródło: Roosevelta81.pl/UEFA
Foto: UEFA








Marzyć trzeba ale trzeba też patrzeć realnie, wydaje mi się że Liga Konferencji i tak będzie maksem co uzyskamy. A to i tak byłoby super bo czekałyby nas fajne mecze w Europie.
W 4. rundzie ElLK spadają zespoły z lig top 5. tam będzie jeszcze ciężej, niż w meczu o LE. Największa nadzieja jest właśnie w 3. rundzie elLE.
Trzeba sie z tym zgodzic!
Szykuje sie fantastyczna przygoda przed nami, ale faktycznie faza ligowa LK i tak bedzie super osiagnieciem. Do boju Górnik. Po marzenia!
Widzimy sie w stambule.
Hearts generalnie w zeszłym sezonie otwarło się o tytuł, który po prowadzeniu przez większość sezonu przegrało z Celtikiem w meczu bezpośrednim. Zresztą w sporych kontrowersjach patrząc na wygraną Celtiku w przedostatniej kolejce po karnych. Do tego kluh należy do Tonego Blooma, właściciela Brighton i Union St Gilloise, mających jako grupa skauting na absolutnie topowym poziomie.
Sezon w Austrii był podobny do polskiego – liga parzy. W pewnym momencie lider też się zmieniał 5 remisami z rzędu jeśli się nie mylę. Salzburg nawalił, Sturm był blisko ale na samym półmetku dał się wyprzedzić LASKowi. Gra tam Rózga, Szymon Włodarczyk dalej jest tam na kontrakcie.
Ferencvaros zaskakująco przegrał tytuł z Gyotem, który już zdążył odpaść z walki o LM z islandczykami z Vikingura. Obecnie próbują rozkupić mistrza – trenera już świsnął. Cirković z Lechii wrócił tam z wypożyczenia. Twente z Johnem van den Bromem z Lecha na czele kolejny raz miało mocny sezon. Ciężko wskazać tam faworyta, ale chyba lekko chylę się ku Węgrom.