Tajemniczy opatrunek na nodze Patrika Hellebranda. Chodzi o komfort... psychiczny

1
1407

Kluczowy pomocnik Górnika Zabrze Patrik Hellebrand od kilku meczów występuje z opatrunkiem na lewej nodze. Wywołało to zaniepokojenie u części kibiców drużyny z Roosevelta, którzy nie wyobrażają sobie wyjściowej jedenastki Trójkolorowych bez reprezentanta Czech. 

Początkowo trudno było zdiagnozować, czy opatrunek rozpoczynający się na wewnętrznej części uda i ciągnący się do kolana lewej nogi "Pacia" jest w rzeczywistości środkiem medycznym czy też po prostu lycra znajdująca się wewnątrz spodenek piłkarskich prześwituje.

Budziło to spore wątpliwości już podczas meczu 1/4 finału STS Pucharu Polski w Poznaniu, ale podczas niedzielnego meczu PKO BP Ekstraklasy z Motorem Lublin już cienia złudzeń nie było. Na nodze Hellebranda znajdował się tejp - elastyczny plaster naklejany na skórę, celem zniwelowania bólu lub ryzyka pogłębienia się urazu np. naderwania mięśnia. 

Okazuje się jednak, że w wypadku czeskiego piłkarza Górnika chodzi jedynie o aspekt... psychologiczny. - Wszystko jest w porządku. To jest tylko takie zabezpiecznie z mojej strony, żeby się nic nie stało. Miałem na Lechii problem z tym kolanem, były potem z mojej strony obawy, by nic się nie stało. Dlatego też nasi fizjo zawsze przed meczem zakładają mi tejpa. To jednak jest tylko dla mojej spokojnej głowy i komfortu psychicznego - uspokaja Hellebrand. 

"Pacio" jest kluczowym graczem drużyny 14-krotnych mistrzów Polski. Na boiskach PKO BP Ekstraklasy rozegrał 23 spotkania, w których strzelił cztery bramki i zaliczył jedną asystę. Jesienią zaliczył debiut w seniorskiej reprezentacji Czech. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Nic dziwnego, w każdym niemal meczu rywale polują na nogi Patrika i cudem chłop jeszcze nie złapał niczego poważniejszego. A sędziowie prześcigają się w udawaniu niewidomych przy tych brutalnych wejściach, tak jak np ostatnio z gieksą