Szymon Matuszek: Doceniam kibiców za to, że zawsze są z nami

Milo  -  9 marca 2017 16:11
0
4408

Szymon Matuszek w środku pola czuje się znakomicie, a podczas meczów stara się dyrygować młodszymi kolegami z drużyny. Nasz pomocnik pełni również funkcję tłumacza dla Daniego Suareza. Niestety, piłkarz w najbliższym meczu wyjazdowym z Pogonią nie zagra, ale jak sam przyznaje – będzie miał więcej czasu na przygotowanie się do kolejnego meczu w Zabrzu.

Roosevelta81.pl: W meczu z GKS-em Tychy z powodu drugiej żółtej kartki przedwcześnie opuściłeś boisko. W dodatku w najbliższym meczu będziesz pauzował.

Szymon Matuszek (pomocnik Górnika): – W derbach powinna być widoczna walka o każdy centymetr boiska. Trochę niepotrzebnie zebrałem dwie żółte kartki, które sprawiły to, że nie zagram w meczu z Siedlcami. Za bardzo żyłem tym meczem i byłem bardzo nabuzowany, ale cel uświęca środki. Nie mam zamiaru podważać decyzji sędziego, bo i tak to nic nie zmieni. Przy pierwszym faulu w momencie wyskoku na moją rękę nadział się Grzeszczyk, drugi faul również nie był potrzebny. Najważniejsze, że w pierwszym wiosennym meczu zrobiliśmy bardzo ważny krok.

W Waszych szeregach było widać koncentrację od pierwszej do ostatniej minuty. Tego brakowało w niektórych jesiennych spotkaniach. 

– Sporo czasu poświęciliśmy nad naszymi słabszymi fragmentami. Mamy już doświadczenie z jesiennych meczów, w połączeniu z młodzieżą dało to efekt w pierwszym egzaminie i z tego się cieszymy.

Jako jeden z nielicznych zawodników znasz hiszpański. Ułatwia to komunikację z Danim Suarezem?

– Staram się tłumaczyć każdą wskazówkę przekazaną od kolegów. Zdecydowanie ułatwia to funkcjonowanie na boisku. Staram się namawiać go do nauki podstawowych słówek, bo to znacząco ułatwi mu grę. Dani był ściągany do Górnika, aby wzmocnić rywalizację i dać spokój w szeregach defensywnych. W pierwszym meczu wywiązał się ze swoich obowiązków. Jest to twardy i agresywny zawodnik, dobrze grający w defensywie.

Atmosfera podczas spotkania derbowego musiała zrobić na nowych zawodnikach spore wrażenie.

– Zdecydowanie tak. Dani Suarez bardzo się cieszył i przecierał oczy ze zdumienia, pytając mnie, czy atmosfera na każdym meczu będzie tak wyglądać. Odpowiedziałem, że tak. Oczywiście jeśli będziemy wygrywać. Musimy piąć się w górę i przyciągać publiczność na nasze spotkania. Dużo przyjemniej zagrać i wyjść na taki stadion niż na mecz np. Dolcanu, w którym grałem kilka lat. Na mecz przychodziło maksymalnie 1000 osób, nie było żadnych śpiewów, a w Zabrzu kibiców jest zdecydowanie więcej i znakomity doping trwa przez cały mecz. Czeka się cały tydzień, aby wyjść na boisko i walczyć. Trzeba oddawać zdrowie za Górnika i dla tych fantastycznych kibiców. Nie odczuwam presji trybun, może nowi zawodnicy jeszcze ją odczuwali. Doceniam kibiców za to, że zawsze są z nami.

Jak ocenisz współpracę z Denisem Janco?

– Praktycznie we wszystkich sparingach graliśmy wspólnie, więc mamy już wypracowane pewne zrozumienie. Sztab szkoleniowy postanowił sprowadzić Denisa, bo trzeba gonić czołówkę tabeli. Praktycznie całą rundę graliśmy na dwóch defensywnych pomocników, było to kosztem kreatywnej gry. Denis ma taki zmysł do ofensywnej gry, zawsze stara się ciągnąć naszą grę cały czas do przodu. Myślę, że jest to dobry ruch kadrowy, a sam Denis będzie wyglądać coraz lepiej. Dostał ode mnie kilka mocniejszych wskazówek, ale do momentu bramki więcej otrzymał ich Łukasz Wolsztyński. Myślę, że to go zmobilizowało do jeszcze większego wysiłku i strzelił piękną bramkę. Na treningach widać, że ma taki strzał, ale trzeba to jeszcze wydobyć z niego. Musi mocniej pracować w defensywie, bo umiejętności ma spore. Jest na dobrej drodze, jeśli będzie odpowiednio pracował to w Zabrzu może być z niego wiele pożytku.

Wiadomo, że nie wsiądziesz do autokaru, który pojedzie w kierunku Siedlec. Szkoda, bo pauzujesz już na samym początku rundy.

– Niestety, nie będzie dane mi zagrać w sobotę, ale do składu wraca Rafał Kurzawa, jest również młody Maciej Ambrosiewicz. Mam nadzieję, że chłopaki sobie poradzą, a ja będę miał okazję jeszcze lepiej przygotować się do następnego meczu, który zagramy z Sandecją.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments