Sportowe podsumowanie kolejki. Legia ucieka, Górnik nadal bez zwycięstwa

g.rajda  -  25 marca 2014 20:18
592

Druzyna_Legia_1221

W minionej kolejce zawodnicy zdobyli 17 bramek. Sędziowie wyjątkowo nie pokazali żadnej czerwonej kartki. Legia rzutem na taśmę wygrała spotkanie w Gliwicach i tym samym oddaliła się od drugiego w tabeli Lecha na 7 punktów. W mecz ostatniego Widzewa z 15 Zagłębiem podział punktów, a po raz kolejny swoje spotkanie zremisowało również Podbeskidzie więc sprawa spadku nadal pozostaje otwarta.

Widzew Łódź – Zagłębie Lubin 0:0 (0:0)
piątek, 21 marca 18:00

Mecz w Łodzi był meczem o “6 punktów”, spotkały się bowiem dwie sąsiadujące ze sobą drużyny z dołu tabeli. Widzewiacy powinni objąć prowadzenie w 20 minucie, lecz Urdinov fatalnie spudłował z bliskiej odległości. Zagłębie najlepszą okazję stworzyło sobie w 34. minucie spotkania Jiri Bilek mocnym strzałem próbował zaskoczyć Wolańskiego – jednak zabrakło zimnej krwi. W drugiej połowie oglądaliśmy bardzo wiele niedokładnych podań. W 62. minucie dobrą sytuację wypracowali sobie przyjezdni, ale Bertilsson mocnym strzałem nie zdołał zaskoczyć będącego w dobrej formie bramkarza Widzewa. Piłkę meczową na minutę przed końcem spotkania zmarnował Piech, który z bliska trafił w poprzeczkę. Drużyny podzieliły się punktami, walka o pozostanie w Ekstraklasie nadal pozostaje otwarta.

Wisła Kraków – Zawisza Bydgoszcz 0:1 (0:0)
0:1 68′ Lima Alves

piątek, 21 marca 20:30

Pierwsi bardzo dobrą okazje wypracowali sobie piłkarze Zawiszy. W 33. minucie Wan Geworgian trafił do siatki – sędzia boczny podniósł jednak chorąguewkę i odgwizdany został spalony. Chwilę później na trybuny odesłany został trener gości który zbyt impulsywnie nie zgadzał się z decyzją arbitra głównego. 3 minuty przed końcem pierwszej połowy swoją szansę miał Paweł Brożek jednak jego strzał minimalnie minął bramkę Zawiszy. Druga połowa mogła rozpocząć się od gola samobójczego Nawotczyńskiego, skończyło się ostatecznie na rzucie rożnym. W 67. minucie debiutujący w zespole Zawiszy Jorge Kadu znalazł się bez krycia w polu karnym gospodarzy i ze spokojem pokonał Miśkiewicza. Do końca spotkania Wisła atakowała, jednak ich ataki przypominały uderzanie głową w mur. Po 90. minutach to zawodnicy Zawiszy cieszyli się ze zwycięstwa, a “Twierdza Kraków” po raz kolejny poległa.

Jagiellonia Białystok – Korona Kielce 1:1 (0:1)

0:1 23′ Trytko
1:1 90+3′ Dźwigała
sobota, 22 marca 15:30

Od pierwszej minuty widać było, że to gościom bardziej zależy na zwycięstwie. W pierwszej połowie goście powinni umieścić piłkę w siatce przynajmniej trzykrotnie. Po jednej z akcji w 23. minucie Przemysław Trytko wykorzystał złe zachowanie obrońcy Jagi Seweryna Michalskiego i świetnym strzałem zza pola karnego lewą nogą nie dał szans Krzysztofowi Baranowi. Gospodarze grali słabo i wydawało się, że nie będą w stanie zagrozić gościom. Piłkarze “Jagi” mieli jednak sporo szczęścia. Sędzia doliczył pięć minut i to dało podopiecznym Piotra Stokowca bramkę. Znakomicie w polu karnym do wrzutki wyskoczył Adam Dźwigała, który na boisko wszedł w przerwie meczu i ku uciesze kibiców zdobył wyrównującego gola.

Lech Poznań – Lechia Gdańsk 2:1 (1:0)
1:0 32′ Pawłowski

2:0 62′ Teodorczyk
2:1 90+5′ Tuszyński
sobota, 22 marca 18:30

Ozdobą pierwszej połowy meczu w Poznaniu była piękna bramka zdobyta przez Szymona Pawłowskiego. W 32. minucie skrzydłowy Kolejorza nabrał na prosty zwód Christophera Oualembo i mierzonym, technicznym strzałem pokonał Mateusza Bąka. Więcej wartych odnotowania sytuacji w pierwszej połowie nie widzieliśmy, a po przerwie Lech jeszcze odważniej atakował. Na efekt ataków “Kolejorza” dane Nam było czekać do 62. minuty kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do bramki skierował Teodorczyk. Gospodarze kontrolowali grę, za to drużyna z Gdańska pomysłu na grę nie miała. W doliczonym czasie gry za sprawą Tuszyńskiego udało się im zdobyć gola na 2:1, lecz 3 “oczka” zostały w Poznaniu.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Cracovia Kraków 1:1 (0:1)
0:1 38′ Papadopoulos

1:1 61′ Sokołowski (karny)
niedziela, 23 marca 13:00

Oglądając pierwszą połowę meczu można było odnieść wrażenie, że zawodnicy Podbeskidzia nie znają takiego pojęcia jak “konstruowanie akcji”. Ich gra bowiem się nie kleiła, polegała tylko na obronie i przerywaniu rozgrywania piłki drużynie przyjezdnej. W 8. minucie Zajac ofiarnie obronił strzał Vladimira Boljevica z rzutu wolnego. Słowak przy interwencji mocno uderzył barkiem w słupek i przez kilka minut był pod opieką masażystów. W 38. minucie Steblecki ładnie wyłuskał piłkę spod nóg obrońcy, wycofał do niepilnowanego Papadopoulosa, który bez przyjęcia ładnym strzałem uderzył w samo okienko. Po przerwie gospodarze ruszyli do ataku spychając Cracovię do obrony. Nie strzelali oni co prawda za często, lecz przynajmniej konstruowali akcje. W zdobyciu wyrównującej bramki pomógł Góralom Krzysztof Nykiel, który bez presji rywala zagrał piłkę ręką. Karnego na gola zamienił Sokołowski. Dalsza część meczu nie przyniosła więcej bramek, remis nie zadowala nikogo.

Pogoń Szczecin – Ruch Chorzów 3:1 (1:0)
1:0 38′ Dąbrowski

1:1 50′ Starzyński (karny)
2:1 76′ Akahoshi 
3:1 86′ Robak
niedziela, 23 marca 15:30

W spotkanie odważniej weszli gospodarze, którzy dominowali na boisku. Swoje szanse miał dwukrotnie Robak, za pierwszym razem jednak jego strzał został zablokowany, a za drugim wybity z linii bramkowej. Co nie wyszło Robakowi, udało się Dąbrowskiemu. Takafumi Akahoshi precyzyjnie zacentrował z narożnika, a obrońca “Portowców” wyszedł wysoko w powietrze i głową skierował piłkę do bramki. Ruch przyjechał do Szczecina nastawiony na kontrataki, które pomimo tego że były groźne nie zagrażały poważnie bramce gospodarzy. Do przerwy wynik 1:0, który obrazował przebieg gry. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy było już 1:1. Rudol zagrał piłkę ręka w swoim polu karny, a “jedenastkę” na gola zamienił Starzyński. Gra Pogoni wyglądała coraz lepiej, a w 76. minucie rozpędzeni gospodarze objęli prowadzenie. Akahoshi dostał piłkę pod nogi i niewiele się zastanawiając huknął płaskim podbiciem lewej nogi trafiając przepięknie w samo okienko bramki. “Niebiescy” próbowali wyrównać, brakowało im jednak szczęścia i zgrania. Szczecinianie, którzy z dużym spokojem przyjmowali ataki rywali “odpalili” jeszcze 4 minuty przed końcem spotkania. Robak odebrał piłkę Malinowskiemu i precyzyjnym strzałem pokonał Buchalika ustalając wynik meczu.

Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze 1:1 (0:1)
1:0 25′ Paixao

1:1 80′ Iwan
niedziela, 23 marca 18:00

Śląsk – Górnik opis meczu
Plusy i minusy spotkania
Noty i cenzurki za mecz
Konferencja trenerów

Piast Gliwice – Legia Warszawa 1:2 (1:1)
1:0 10′ Wilczek

1:1 43′ Duda
1:2 90+4 Dwaliszwili
poniedziałek, 24 marca 18:00

Szybko, bo już w 10. minucie meczu gospodarze objęli prowadzenie. Kamil Wilczek wykorzystał chwilę wahania legionistów i sytuacyjnym strzałem pokonał Kuciaka. Goście z Warszawy podrażnieni tym faktem ruszyli do ataków zamykając tym samym Piasta na własnej połowie boiska jednak ich skuteczność aż raziła w oczy. Miotał się Henrik Ojamaa, a nieskuteczny był Radović, który kolejny raz ustawiony był na szpicy. Z dystansu Jakuba Szumskiego próbował zaskoczyć także Tomasz Brzyski, ale i on nie mógł się wstrzelić. W 43. minucie napór “Legionistów” przyniósł oczekiwany efekt. Ondrej Duda wbiegł z piłką w pole karne i oddał strzał na bramkę Piasta. Futbolówka odbiła się po drodze od interweniującego Csaby Horvatha i przelobowała Szumskiego. Do przerwy 1:1, choć gdyby Legia miała dobrze nastawione celowniki to bramek z pewnością byłoby o wiele więcej. W drugiej połowie Legia nadal atakowała i… nadal była nieskuteczna. W 57 minucie bliski szczęścia był Dossa Junior, lecz jego strzał głową minimalnie minął bramkę gospodarzy. W ostatniej akcji meczu Legia dopięła swego. Jakub Kosecki wstrzelił piłkę w pole karne, a Dwaliszwili dostawił nogę i zdobył bramkę dającą jego drużynie 3 punkty.

LICZBY 27. KOLEJKI:

Liczba goli – 17
Średnia goli na mecz – 0,8
Zwycięstwa gospodarzy – 2
Remisy – 4
Zwycięstwa gości – 2
Rzutów karnych – (100% wykorzystanych)
Żółte/czerwone kartki – 26/0

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Mateusz Kostrzewa/legia.com