
- W ostatnim czasie nasze działania koncertują się na budowie stadionu, ale samemu Górnikowi też trzeba pomóc. Dokonujemy jeszcze obliczeń, w jakim stopniu trzeba będzie go wesprzeć w tym roku. - mówi w wywiadzie dla serwisu slask.sport.pl prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik.
Skąd pomysł na zmianę prezesa Górnika?
- Prezes Jankowski ustabilizował sytuację w klubie i dobrze wykorzystał swój czas. Te ostatnia dwa lata to był przecież niebanalny okres. Praca w sporcie to jednak bardzo wypalająca misja. Czasem warto coś zmienić. Pojawiła się kandydatura prof. Waśkiewicza, który jest znany ze swej pracy w świecie sportu. Liczymy, że wzmocni klub.
Prof. Waśkiewicz dotąd nie kierował żadnym klubem piłkarskim.
- W przypadku prezesa Jankowskiego też tak było, a sobie poradził. Wierzę, że teraz będzie podobnie.
To jedyna planowana zmiana w zarządzie?
- Tak. Jednocześnie panu Jankowskiemu zaproponujemy wejście od rady nadzorczej klubu.
Nowy prezes od razu będzie musiał opanować kryzys sportowy zespołu.
- Ja bym nie mówiła o kryzysie. Oczywiście, że jestem zdegustowana ostatnimi wynikami, ale czasami tak się gwiazdy układają. Za czasów trenera Adama Nawałki też bywało ciężko, ale Górnik potrafił to przełamać.
To znaczy, że w Górniku nie jest planowana zmiana trenera?
- Często domagamy się nadzwyczajnych działań, podczas gdy wystarczą zwykłe metody, czyli praca. Jestem długodystansowcem i w ten sposób patrzę na problem.
Inne zadania dla prezesa to zdobycie licencji. PZPN ostrzega, że może być z tym problem.
- Dopóki nie będziemy mieli nowego stadionu, problem z licencją będzie się pojawiał. Jestem spokojna, że w tym roku licencję otrzymamy.
Źródło: slask.sport.pl
Foto: Gazeta Uniwersytecka UŚ






