Pomeczowe wypowiedzi zawodników: „Zawsze czuje się wsparcie kibiców”, „Czapki z głów”

Luq  -  17 maja 2015 19:55
0
777

radosc1_Górnik_Belchatow_1415

– Spotkanie sprzed kilku kolejek w Szczecinie nie siedziało w nas, bo każdy mecz to nowa historia. Bardzo cieszą zwycięstwa i oby było ich więcej – powiedział po spotkaniu z Pogonią, Łukasz Madej, pomocnik Górnika.

Roman Gergel (pomocnik Górnika): – Przeprowadziliśmy szybki atak. Rafał Kurzawa dobrze zagrał mi piłkę i miałem przed sobą tylko jednego przeciwnika. Popatrzyłem na lewo, ale stwierdziłem, że sam zakończę tą akcję. To był pierwszy taki gol w mojej karierze, że biegłem z piłką od połówki. W pierwszej połowie bardziej utrzymywaliśmy się przy piłce, ale brakowało nam sytuacji bramkowej. W drugiej połowie wyglądało to już lepiej i zdołaliśmy strzelić dwa gole.

Konrad Nowak (pomocnik Górnika): Grałem na nietypowej dla siebie pozycji, bo jako napastnik. Trener widział, że mogę tam zagrać, dlatego cieszę się z szansy. Ważne, że wygraliśmy 2:0. Roman jest bardzo dobrym piłkarzem, a jego bramka to czapki z głów. Gratuluję mu serdecznie. Na treningach staram się pokazywać z jak najlepszej strony i liczę na więcej szans od trenera. Wszystko zależy ode mnie, dlatego trzeba pracować, a szanse z pewnością się pojawią. Dostałem ofertę przedłużenia kontraktu i z pewnością w najbliższych dniach wszystko się wyjaśni. Mam tutaj rodzinę, fajnie byłoby grać dla Górnika, ale zobaczymy jak to się wszystko potoczy.

Grzegorz Kasprzik (bramkarz Górnika): – Zwycięstwo cieszy, a dodatkowym bonusem jest fakt, że zagraliśmy na zero z tyłu. Rola bramkarza jest taka, aby dyrygować obroną, więc starałem się podpowiadać obrońcom. Wychodziłem wyżej, bo muszę podpowiadać kolegom. Ciężko, aby ktoś mnie usłyszał, gdy będę stał we własnym polu karnym. Ostatni mecz na poziomie ekstraklasy zagrałem w czerwcu. Starałem się po tak długiej przerwie wejść i zagrać dobry mecz.

Łukasz Madej (pomocnik Górnika): – Cieszę się, że w Zabrzu jestem doceniany. Gra się po to, aby takie uznanie zdobywać. Zawsze czuje się wsparcie kibiców. Nie mogłem uderzyć prawą nogą, dlatego musiałem przełożyć na lewą i uderzyłem. Wydaje się to proste, ale tak nie jest, bo jakby tak było to strzelałoby się takie bramki co kolejkę. Spotkanie sprzed kilku kolejek w Szczecinie nie siedziało w nas, bo każdy mecz to nowa historia. Zwycięstwa bardzo cieszą i oby było ich więcej. To, że zasiadłem na ławce rezerwowych to jest decyzja trenera. Jeśli gramy już w grupie mistrzowskiej to muszą grać najlepsi. Widocznie na ten moment ktoś był lepszy.

Sebastian Rudol (obrońca Pogoni): – Górnik w tym spotkaniu przeważał. My musimy się wziąć za siebie, bo kiedy mieliśmy nóż na gardle potrafiliśmy wygrać trzy mecze z rzędu. Teraz w nas nie widać determinacji. Mam nadzieję, że w następnym meczu pokażemy charakter i detale przeważą na naszą korzyść.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments