Pod lupą: Radosław Janukiewicz i Zbigniew Małkowski w meczu Górnik – Korona

Luq  -  12 listopada 2015 19:43
0
971

pod_lupa_3
W spotkaniu z Koroną Kielce, w bramce Górnika zadebiutował Radosław Janukiewicz, więc postanowiliśmy ocenić jego pracę pod kontem statystyk. Mimo porażki jego występ można ocenić na plus. Dla porównania pod naszą lupę wzięliśmy też bramkarza gości, Zbigniewa Małkowskiego.

Radosław Janukiewicz
janukiewicz_gornik_korona1516

Czas gry – 90′
Kontakty z piłką – 33 (z czego 18 w pierwszej połowie) –
Sporo.
Interwencje udane – 8 (6)
Interwencje nie udane – 1 (1) – Jedną nieudaną interwencję zanotował już w 2′.
Strzały obronione – 4  (3) – Dwa z tych strzałów były naprawdę groźne. W 30′ przeniósł nad poprzeczką strzał z głowy Fertovsa. W 34′ popisał się identyczną interwencją broniąc strzał Dejmka.
Strzały nieobronione – 1 (1) – Jeden nie obroniony strzał, który pozbawił Górnika choćby punktu.
Podania celne – 23 (13) – Całkiem sporo i dokładnie.
Podania niecelne – 6 (2) –Niecelne to wznowienia z 5m.
Błędy – 0 – Stratę gola raczej nie można mu przypisać jako błąd.
Wybicia – 3 (3)
Wznowienia – 13 (5)
Z czego 8 wznowień trafiło do graczy Górnika a 7 przejęli goście.
Faulował – 0
Faulowany – 0

Zbigniew Małkowski
malkowski_gornik_korona1516

Czas gry – 90′
Kontakty z piłką – 25 (z czego 12 w pierwszej połowie) –
Mniej niż Janukiewicz.
Interwencje udane – 10 (7) – Grał bardzo pewnie.
Interwencje nie udane – 0
Strzały obronione – 5  (4) – Był tam gdzie strzelali “Trójkolorowi”. Bronił strzały Dancha w 8′, Korzyma w 11′ , Madeja w 44′ i 45′ oraz Janoty w 80′.
Strzały nieobronione – 0
Podania celne – 7 (3) – Niewiele. Gra nogami nie należy do jego mocnych stron.
Podania niecelne – 11 (4) –Wszystkie podania to były wznowienia gry.
Błędy – 2 (1) – Za pierwszym razem jego dropsztyk wylądował na aucie. W 77′ zwlekał z wybiciem i Korzym przyblokował jego wykop.
Wybicia – 1 (0)
Wznowienia – 18 (7)
W większości niecelnie.
Faulował – 0
Faulowany – 0

Nasz komentarz: W debiucie Radek już w pierwszej interwencji wyjmował piłkę z siatki. Nie można go obwiniać o stratę gola ale znów brakło jakiegoś błysku lub szczęścia u naszego bramkarza. Później spisywał się bez zarzutu i miał kilka bardzo dobrych parad. Z kolei Małkowski był jednym z bohaterów swojego zespołu. Kilkakrotnie ratował swój zespół gdy wydawało się, że piłka musi wpaść do bramki. Sprzyjało mu też szczęście gdy po strzale Korzyma, futbolówka trafiła w słupek. Wybaczyć mu też można gorszą pracę nóg i wznowienia.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa / Roosevlta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments