Bruno Durdov uchodził za wielki talent Hajduka Split. Lewnonożny prawy skrzydłowy przeniósł się na Roosevelta jako jeden z pierwszych letnich nabytków, a mocno transfer do Zabrza polecał Lukasowi Podolskiemu mistrz świata z reprezentacją Włoch z 2006 roku Gennaro Gattuso.
18-letni Durdov był jednym z najlepiej rokujących piłkarzy drużyny ze Splitu. Świetnie ułożona lewa noga, niezły drybling i przegląd pola - tak charakteryzowały Chorwata tamtejsze media. Górnik przymierzając się do angażu młodego skrzydłowego przeprowadził solidny risercz, a jednym z jego kluczowych elementów była telefoniczna rozmowa dwóch... mistrzów świata.
- Sygnał o tym, że u Bruno dzieje się coś niedobrego, dotarł do nas między innymi przez jego agenta. Zainteresowaliśmy się sprawą, w czym pomogły również kontakty ze strony Lukasa. Następnie poleciałem do Splitu, aby negocjować ten transfer, wykorzystując fakt, piłkarz że nie grał w Hajduku. Oczywiście zasięgnęliśmy opinii u Gennaro Gattuso. "Poldi" wykonał telefon i panowie porozmawiali na temat tego zawodnika. Co nam powiedział Gattuso? "Biorąc pod uwagę tę kwotę, nie zastanawiajcie się, tylko lećcie na lotnisko, płaćcie i od razu podpisujcie umowę" - mówi Łukasz Milk, dyrektor sportowy wicemistrza Polski.
- Uczymy się na własnych błędach. Cały czas pracujemy i wyciągamy wnioski, dlatego dziś sprawdzamy zawodników na wielu różnych płaszczyznach. Zbieramy informacje od różnych ludzi, w tym od byłych trenerów. Działamy w tym procesie niemal jak szpiedzy. Analizujemy, jak wyglądała sytuacja danego piłkarza, z czego wynikały jego problemy i dlaczego nagle, po zmianie szkoleniowca, przestawał grać - wyjaśnia szef pionu sportowego klubu z Roosevelta.
Milik nie ukrywa, że życie piłkarza często obfituje w nieoczekiwane zwroty. - Z piłkarzami bywa różnie - w jednym zespole odnajdują się błyskawicznie, w innym wcale. Jeden trener potrafi otoczyć zawodnika opieką, zmotywować i sprawić, że czuje się on pewnie. Inny z kolei trzyma dystans, podczas gdy gracz potrzebuje właśnie wsparcia. Czasem znowu niezbędne jest mocniejsze słowo, aby wstrząsnąć zawodnikiem. Innym razem potrzebuje przytulenia i zrozumienia - dodaje dyrektor sportowy Górnika.
Transfer Durdova jest pierwszym na linii Split - Zabrze. - Cieszy nas również to, że udało się przeprowadzić pierwszy w historii transfer na linii Hajduk - Górnik. Z relacji kibiców wiemy, jak świetne są stosunki między obiema ekipami, które łączy przyjaźń. Bruno trafia w dobre ręce, a środowisko Torcidy jest mu już w pewien sposób bliskie, co na pewno ułatwi aklimatyzację - przekonuje Milik.
Młody Chorwat może w Górniku być jednym z odkryć zbliżającego się sezonu. Zabrzanie mają jednak świadomość, że utalentowany zawodnik może potrzebować czasu. - Wiążemy z nim ogromne nadzieje i mamy spore oczekiwania. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że potrzebuje czasu. Musimy poczekać i pomóc mu odbudować formę. To nie jest zawodnik, który wejdzie na boisko z marszu i w pojedynkę odmieni losy meczów. Wszyscy oczekują od niego bramek, a nie ukrywamy, że presja ze strony kibiców jest obecnie ogromna - da się ją wyczuć na każdym kroku - przyznaje działacz Górnika.
- Staramy się budować stabilnego, zdrowego Górnika Zabrze, rozwijając się krok po kroku. Rozwija się cała nasza ekipa. Każdy ruch konsultujemy i przeprowadzamy wspólnie - w porozumieniu z trenerem oraz nowym właścicielem klubu. Nie ma tu miejsca na niczyje widzimisię. Każda decyzja jest dogłębnie analizowana pod kątem tego, co w danym momencie będzie najlepsze dla drużyny - puentuje dyrektor sportowy 14-krotnego mistrza Polski.
Źródło: Górnik Zabrze / Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







Zobaczymy co polaze , ale fachowa prasa twierdzi z kraju pochodzenia tegoż to pilakrza ze jest za wolny chciałbym żeby sie mylili
mam złe przeczucia. Zauważyliście że na filmikach wogóle nie ma Khlana ? A już jest wzmianka że przechodzi do Korony. Czyli odeszło dwóch najbardziej wyróżniających się zawodników z Górnika przed ligą… świetnie
Khlana? Jak ty to wymawiasz?
Maksym trenuje z drużyną w Bad Haring. Nie siej fermentu…