Paweł Olkowski w zakończonym bezbramkowym remisem wyjazdowym meczu Górnika Zabrze z Motorem Lublin spędził na placu gry pełne 90 minut, będąc jednym z najlepszych piłkarzy drużyny trenera Michala Gasparika.
Po końcowym gwizdku sędziego doświadczony obrońca, który w drugiej połowie grał na prawym wahadle, podzielił się z Czwarta Trybuna Podcast swoją opinią odnośnie boiskowych wydarzeń.
Nie był to najpiękniejszy mecz dla kibiców, natomiast Ty chyba możesz być zadowolony - powrót do pierwszego składu i naprawdę bardzo dobre zawody.
- Wydaje mi się jako drużyna, że zagraliśmy dobrze. Zdobyliśmy punkt, gdzieś tego ostatnimi czasy brakowało, bo i te punkty z Pogonią i GieKSą uciekły. Myślę, że na koniec sezonu będą decydować właśnie te punkty, taki jeden, dwa, o miejscu w tabeli. Cieszymy się z tego punktu, bo boisko było naprawdę trudne. Ciężko było w ogóle rozegrać nawet trzy podania i wydaje mi się, że ten mecz był bardzo słaby w dwie strony.
Czy z Twojej perspektywy, właśnie z tej prawej strony, to również stan murawy mocno dawał się we znaki? Przy próbach wyprowadzenia piłki, gdy zabierałeś się z piłką...
- Gdzieś tę piłkę parę razy poprawiałem... No tak, zgadza się. No naprawdę było ciężko w ogóle przyjąć tę piłkę. Z góry to wyglądało tak, że ta trawa jest, ale boisko było tak jakby nierolowane i piłka mocno skakała. Zauważyliśmy to gdzieś już na rozgrzewce, jak podawaliśmy sobie z Erikiem w dwójkach, i powiedzieliśmy: "Kurde naprawdę będzie ciężko grać". Trener nas też uczulał, żeby uważać z podaniami do tyłu, do bramkarza. Było widać w pierwszej połowie, że za dużo nie rozgrywaliśmy. Potem chcieliśmy trochę pograć piłką w drugiej połowie. Pierwszą piłkę ja odpaliłem gdzieś, potem "Pacio" w aut. Tak jak mówię, boisko było trudne i powinniśmy docenić ten punkt.
Po zmianach przesunięty byłeś wyżej. Jak to wygląda z Twojej perspektywy? Czy jest to bez znaczenia dla Ciebie tak naprawdę gdzie tam grasz? Czy jest to trudne z perspektywy piłkarza?
- Ogólnie jestem prawym obrońcą, rywalizuję na tej pozycji i tam czuję się najlepiej. Zdarzają się takie mecze jak dzisiaj, gdzie mieliśmy pewnie skrzydłowych lepszych w ofensywie. Ale to był taki mecz, gdzie liczyła się walka, to by przechwycić drugie piłki. Chyba trener dlatego tak zdecydował, że przesunie mnie trochę wyżej, żebym jeszcze trochę pomógł w obronie.
Wydawało się, że po meczu pucharowym z Lechem idziemy w dobrą stronę, że Górnik zaczyna z powrotem wracać na te swoje tory. Ten mecz, no wyglądał jak wyglądał. Czy to też trochę zaburza ten właściwy powrót? Czy czujesz z perspektywy szatni, że wszystko jest tak naprawdę pod kontrolą? Jeszcze chwila moment i to będzie taki Górnik jak w poprzedniej rundzie?
- My się nie poddajemy nie po toi przez tyle miesięcy walczyliśmy, żeby teraz odpuścić sobie na kilka kolejek do końca. Chcemy coś osiągnąć. Ja jestem zawodnikiem stąd i liczy się dla mnie Górnik, też chciałbym coś z tym klubem osiągnąć. Walczymy do końca. Myślę, że będzie coraz lepiej i ten mecz na zero z tyłu też jest dla nas ważny. Uważam, że w następnym powalczymy o zwycięstwo, tym bardziej, że gramy u siebie. Zostało kilka meczów, w których zagramy o komplet punktów.
Źródło: Roosevelta81.pl / Czwarta Trybuna Podcast
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: Czwarta Trybuna Podcast








Trener górnika kompletne dno ,dobrym trenerem był,Brosz i Urban, 90 minut i dwa strzały oddane na bramkę to warte śmiechu.
Do Boju!
Niestety będą robić co im Poldi karze. Po 20 kolejce oświadczył, że jak na koniec jak będą na 5,6 miejscu to i tak będzie dobrze. Na gdzieś tysiące kibiców.