Ondrej Zmrzly przybył do Górnika Zabrze jako ostatni z zimowych nabytków. Obrońca Slavii Praga i reprezentacji Czech został na Roosevelta wypożyczony do końca sezonu. W trójkolorowym trykocie występuje z numerem 67. Jaka kryje się za tym łamigłówka matematyczna?
Lewy obrońca trafił do Górnika w lutym, gdzie kadra zespołu była już skompletowana, a wszyscy piłkarze - także ci pozyskani w zimowym oknie transferowym - mieli już wybrane numery na koszulkach. Zmrzly w Slavii występował z numerem 33., ale nie w stolicy Czech, a wcześniej w Sigmie Ołomuniec było mu dane grać w koszulce z jego ulubionym numerem - 15.
Skąd zatem na trójkolorowym trykocie reprezentanta Czech wziął się numer 67? Jak się okazuje, stoi za tym dość zawiła historia matematyczna i... zwykły przypadek. - Kiedy przyszedłem do Górnika, okazało się, że wszystkie moje ulubione numery były już zajęte. Pomyślałem sobie: moim ulubionym numerem jest 15, więc 1 dodać 5 daje 6, do tego 7 na szczęście... Także nie kryje się za tym żadna szczególna historia - śmieje się Zmrzly.
Czeski defensor świetnie czuje się w Górniku. Aktualnie jest wypożyczony, a w jego umowie zawiera się klauzula wykupu w wysokości ok. miliona euro. Jeżeli zabrzański klub zdecydowałby się z niej skorzystać, mistrz Czech z zeszłego sezonu stałby się najdroższym piłkarzem w historii klubu z Roosevelta.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






