Okres przygotowawczy „Zima 2018” w liczbach

Kaszpir  -  5 lutego 2018 19:38
0
3565

Długie oczekiwanie na rozpoczęcie rozgrywek Lotto Ekstraklasy już za nami. W najbliższy piątek podopieczni Marcina Brosza przystąpią do rundy rewanżowej. Trener w pełni zrealizował swój plan przygotowań, co powinno zaowocować wiosną. Podsumowaliśmy spotkania kontrolne i na ich podstawie spróbujemy rozszyfrować notowania naszych piłkarzy przed startem ligi.

Górnik Zabrze w okresie przygotowawczym rozegrał siedem gier kontrolnych. Bilans tych spotkań to trzy zwycięstwa, tyle samo remisów oraz porażka, natomiast bilans bramkowy zdecydowanie na plus – 18:10. Daje to niemal 2,5 bramki na mecz jeśli chodzi o skuteczność z przodu, defensywa Górnika natomiast, traciła prawie 1,5 gola na spotkanie. Dwa razy zabrzanie zagrali na zero z tyłu, także w dwóch nie zdołali trafić do bramki rywala. Najlepszym snajperem okazał się Marcin Urynowicz, który sześciokrotnie znalazł sposób na bramkarzy rywali i to chyba on może czuć się największym wygranym okresu przygotowawczego. Czy Marcin potwierdzi to w sezonie to już inna sprawa, być może wiosną odpali kolejny młody-zdolny, na weryfikację przyjdzie czas w czasie rundy rewanżowej.

Piłkarze Górnika na boisku mogli spędzić łącznie 630 minut. 30 – to liczba zawodników, którzy dostali szansę pokazania swoich umiejętności w zimowym okresie przygotowawczym.

Przeciwnicy kolejno:
1 – MFK Karvina 2:2 (Angulo x2)
2 – Spartak U-21 Moakwa 6:2 (Urynowicz x4, Firlej, Grendel)
3 – Austria Wiedeń 1:1 (Suarez)
4 – Kazanka Moskwa 4:2 (Ł. Wolsztyński x2, Urynowicz, Gryszkiewicz)
5 – Patrizan Belgrad 0:0
6 – FK Teplice 0:3 
7 – Zemplin Michalovce 5:0 (Angulo x2, Żurkowski, Urynowicz, Ł. Wolsztyński)

Statystyki zawodników

Poniżej prezentujemy tabelę, w której przedstawiamy osiągnięcia poszczególnych zawodników. Zostali oni podzieleni na formacje:
Pozycje 1-3 bramkarze, poz. 4-14 obrońcy, poz. 15-26 pomocnicy, poz. 27-30 napastnicy

*Na czerwono oznaczono grę w pierwszym składzie.

lp zawodnik 1 2 3 4 5 6 7 I skł. minuty  br.
1 Tomasz Loska 45     45   90 45 3 225  
2 Wojciech Pawłowski 45    90 45  90    45 3 315  
3 Daniel Bielica    90           1 90  
4 Dani Suarez   45    90   90   45  4 270  1
5 Mateusz Wieteska 45     70   90 25 4 230  
6 Michał Koj 45   90 45       3 180  
7 Adam Wolniewicz 45   90 45 90   85 5 355  
8 Meik Karwot 45 90   45   90 45 2 315  
9 Paweł Bochniewicz     90 45 90    65 4 290  
10 Adrian Gryszkiewicz 45   90   45 90   90 3 360  1
11 Daniel Liszka   45     45 13  45   0 148  
12 Daniel Wajsak  45              0 45  
13 Kacper Michalski    90   45  90      2 225  
14 Kamil Surowiec  45  90   20    25    1 180  
15 Szymon Matuszek              45  0 45  
16 Łukasz Wolsztyński 45   90 45 88   65 5 333  3
17 Damian Kądzior 45   90   90   45 4 270  
18 Rafał Kurzwa             45 0 45  
19 Maciej Ambrosiewicz 45   90 45 90   65 5 335  
20 Szymon Żurkowski         45   45 2 90
21 Erik Grendel 45 75   45 90 90 5 3 315
22 Bartłomiej Olszewski 45 90   30   90    2 255  
23 Wojciech Hajda 45 90   45   70 25  2 275  
24  Dariusz Kamiński 45     90 45    65   3 245  
25  Bartosz Bartczuk 45 90   45    90 10   2 280  
26 Daniel Smuga 45   75 45    55  25 3 245  
27 Patryk Joachim    15  10     10      35  
28 Maciej Firlej   90   60   90 45 3 285  1
29 Marcin Urynowicz 45 90   45 89   80 4 349
 30 Igor Angulo   45    75    90    45  4 255 
                       

 

Podsumowanie

W tegorocznych przygotowaniach do rundy rewanżowej, o miano „1” rywalizowało praktycznie dwóch bramkarzy. Wydaje się, że Marcin Brosz postawi wiosną ponownie na Tomasza Loskę, który w sparingach grał nieco mniej z powodu drobnych urazów. Trudno jednak zaprzeczyć temu, iż Wojciech Pawłowski nie wykorzystał swojej szansy. Wojtek grał sporo i w każdym spotkaniu pokazywał się z bardzo dobrej strony. Sztab szkoleniowy o obsadę bramki powinien być spokojny. W jednym spotkaniu mógł pokazać się najmłodszy z trójki golkiperów – Daniel Bielica.

Formacja defensywna to z kolei największy ból głowy, jeśli chodzi o trenera. Nie chodzi tu bynajmniej o osłabienia, bo takich zimą nie było w żadnej formacji. Przyczyna jest wszystkim doskonale znana, w pierwszym spotkaniu za kartki pauzować będą obaj stoperzy. Kto zastąpi w Płocku Wieteskę oraz Suareza? Prawdopodobnie na środku obrony zobaczymy – wypożyczonego zimą z Udinese – Pawła Bochniewicza, na drugiego stopera wariantów może być kilka. Sprawdzony na tej pozycji Wolniewicz, inne opcje to Koj, Karwot ewentualnie Matuszek. Wydaje się na dzień dzisiejszy najbliżej tego jest Adam, który radził sobie zupełnie dobrze, tym bardziej, że Szymon oraz Michał mają lub mieli kłopoty zdrowotne. Niewykluczone, choć niekoniecznie na pozycji stopera, w wyjściowym składzie w Płocku zobaczymy Karwota. 

Rafał Kurzawa, Szymonowie Matuszek oraz Żurkowski, m.in. to oni byli jesienią fundamentami Górnika. Niestety w okresie przygotowawczym borykali się z urazami, i tym samym grali niewiele. Jeżeli o dyspozycję „Zupy”, o czym nas przekonał w spotkaniu z Zemplinem, możemy być spokojni, o tyle forma dwóch pozostałych w/w pomocników jest wielką niewiadomą. Na szczęście inni zawodnicy tej formacji wypadli podczas sparingów bardzo dobrze. Łukasz Wolsztyński, Damian Kądzior czy Maciej Ambrosiewicz wyglądali bardzo solidnie, potwierdzając, że na nich możemy liczyć od początku rundy.

Igor Angulo…i długo długo nic? Niekoniecznie tak musi być. Marcin Urynowicz ma za sobą świetny okres przygotowawczy, mamy tu na myśli skuteczność. Jeżeli dołoży do tego pewność siebie, a taka po kilku dobrych występach powinna w końcu się pojawić, to może to być zarówno dla „Uryna”, jak i dla kibiców Górnika radosna runda wiosenna. Jest jeszcze Maciej Firlej, w którym drzemie potencjał. (w momencie pisania tekstu nie jest potwierdzony do klubu z Zabrza) 

Rywalizacja w zespole jest duża, co na pewno cieszy sztab szkoleniowy. Najważniejsze jest to, że zimą nikt z kluczowych piłkarzy nie odszedł z Górnika. Klub uzupełnił kadrę kilkoma młodymi-perspektywicznymi graczami, co wpisuje się w politykę 14-krotnych mistrzów Polski. Mamy nadzieję, że „Trójkolorowi” sprawią nam swoją grą tyle samo radości co jesienią, a na koniec rozgrywek będziemy mogli zaśpiewać: „Każdy to powie, piętnastokrotni mistrzowie”.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments