Hallescher FC - Górnik Zabrze 1:2. Prekop odpala w drodze do Austrii

0
2002

Przystanek w drodze na zgrupowanie w Austrii, Górnik zawitał w niemieckim Halle na Leuna-Chemie-Stadion aby rozegrać sparing na 60-lecie klubu Hallescher FC. 35 lat po ostatnim meczu, mamy okazję na powrót tradycyjnej współpracy i regularnych spotkań towarzyskich między ekipami z przemysłowymi korzeniami.

Na stadionie dawnego HFC Chemie zagościło ponad 8 tysięcy kibiców, którzy zaprezentowali jubileuszową oprawę. Sparing był okazją do eksperymentów - Michal Sacek zagrał na pozycji nr 6, Bastien Donio został przesunięty w pierwszej połowie odrobinę wyżej w środku pola, a Ikia Dimi zaprezentował się na lewym skrzydle. W drugiej części spotkania, Maksym Chłań nietypowo dla siebie wystąpił w roli pomocnika grającego bliżej centrum boiska.

Od początku meczu, to gospodarze utrzymywali się przy piłce a Trójkolorowi zakładali wysoki pressing. Pierwszą okazję miał Roberto Massimo, gdy uderzył minimalnie niecelnie z dystansu. W ósmej minucie interweniować musiał Schulze, który popisał się refleksem po akcji z prawej strony i uderzeniu z okolic 10 metra.

Dobrą współpracę mogliśmy zaobserwować na lewej stronie, gdzie trio Dimi - Kubicki - Zmrzly raz za razem stwarzali zagrożenie i posyłali piłkę w szesnastkę "Chemików". Najgroźniejszą akcję jednak mogliśmy zaobserwować po drugiej stronie boiska, gdzie podanie za plecy obrońców dostał pochodzący z Gwinei Bocar Boro uderzający z woleja wysoko nad bramką.

Tempo spotkania nie było bardzo dynamiczne, Górnik częściej rozgrywał akcje będąc przy piłce i przyspieszał ataki głównie po rajdach Massimo i Dimiego, ale ich dośrodkowania kończyły się co najwyżej wybiciami przez obrońców i rzutami różnymi.

Tuż przed końcem trwającej 40 minut pierwszej połowy piłka wylądowała w siatce. Dośrodkowanie Kubickiego z okolic połowy boiska przedłużył w polu karnym głową Szcześniak a Zmyrzly wpakował futbolówkę do bramki wolejem. Czech jednak nie mógł cieszyć się zbyt długo, gdyż odgwizdany został spalony zawodników ze Śląska.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem a goście mogli już w pierwszej akcji wyjść na prowadzenie. Prekop odegrał piłkę do wbiegającego Chłania, ale jego strzał trafił w jednego ze stoperów. Chwilę później także Ismaheel był bliski zdobycia bramki. Prostopadłe podanie od Ukraińca Taofeek zamienił na strzał, który o kilka centymetrów minął słupek.

W 53 minucie spotkania Trójkolorowi objęli prowadzenie. Erik Prekop próbował znaleźć kolegów w polu karnym, jego podanie zablokowali przeciwnicy, napastnik wpadł więc w pole karne i efektownym lobem z ostrego kąta wpisał się do protokołu sędziego!

Hallescher miał okazję odgryźć się gościom ze Śląska, gdy wypracował sobie sytuację w polu karnym. Mocny strzał jednego z IV-ligowców sparował Tomek Loska i szczęśliwie żaden z czatujących w pobliżu napastników nie zdołał go dobić.

Erik Prekop drugie swoje trafienie w spotkaniu zaliczył po udanej kontrze zabrzan, którą rozpoczął Chłań wypuszczając Taofeeka lewym skrzydłem. Nigeryjczyk zabrał się z piłką aż do linii końcowej, odegrał do wchodzącego Prekopa, który przytomnie dołożył nogę i z najbliższej odległości pokonał bramkarza Hallescher.

Gospodarzom udało się uświetnić jubileuszowe spotkanie trafieniem - w 71 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Chemicy pokonali Loskę strzałem głową.

Hallescher FC - Górnik Zabrze 1:2 (0:0)

0:1 - Prekop 53'
0:2 - Prekop 68'
1:2 -  71'

Górnik Zabrze (I połowa): Schulze - Szcześniak, Janicki, Josema, Zmrzly, Sacek, Donio, Kubicki, Massimo, Dimi, Liseth

Górnik Zabrze (II połowa): Loska - Warczak, Synoś, Bochniewicz, Janża, Sauer, Sadilek, Posmyk, Chłań, Ismaheel, Prekop

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: GórnikTV

0 komentarzy