Młodzieżowy reprezentant Japonii zostanie na dłużej w Górniku Zabrze? Zabiegał o niego sam Lukas Podolski...

1
5683

Kibice Górnika Zabrze w ostatnich latach mieli okazję oglądać w trójkolorowych barwach kilku piłkarzy z Japonii. Podczas zgrupowania w Bad Haring z drużyną trenera Michala Gasparika trenuje Taiga Seguchi, wychowanek Akademii Vissel Kobe, z którą wicemistrz Polski ma podpisaną umowę o współpracy. Pierwotnie mówiono, że to treningi gościnne, ale sytuacja może nabrać nieoczekiwanego zwrotu. 

Kimitoshi Nogawa, Kanji Okunuki, Daisuke Yokota, Soichiro Kozuki i Yosuke Furukawa to piłkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni, którzy z większym lub mniejszym powodzeniem występowali w barwach Górnika Zabrze. Kibice Trójkolorowych wspominają piłkarzy z Japonii z dużym sentymentem, dlatego też informacja, że z wicemistrzem Polski podczas zgrupowania w Austrii trenuje Taiga Seguchi, młody młodzieżowy reprezentant kraju i adept Akademii Vissel Kobe. 

- Taiga trenuje z nami gościnnie, w ramach współpracy z Vissel. Nie ma obecnie tematu jego angażu - informowała na początku obozu Paulina Laby, rzecznik prasowa Górnika. Jak się okazuje, dobra postawa japońskiego zawodnika na treningach sprawiła, że kwestia jego ewentualnego angażu w śląskim klubie może nabrać nieoczekiwanego zwrotu. 

- Mamy tutaj Taiga Seguchi, młodego chłopaka z Japonii, który gra, testuje się, bardzo fajnie wygląda - ocenia Łukasz Milik, dyrektor sportowy zabrzańskiego klubu.

Szefowi pionu sportowego wicemistrza Polski wtóruje Lukas Podolski. - Sam o niego zabiegałem. Mamy nawiązaną współpracę z Vissel i dzięki temu udało nam się ściągnąć chłopaka z Kobe. Ostatnio przebywał z reprezentacją U-19 na turnieju w Stanach Zjednoczonych, a stamtąd przyjechał prosto do nas, na zgrupowanie do Austrii. Obecnie przebywa na testach i zobaczymy, co z tego wyniknie. Trener przekazał mi jednak, że zawodnik robi na nim dobre wrażenie i solidnie się prezentuje. Będziemy go dalej obserwować - przyznaje właściciel klubu z Roosevelta.

"Poldi" cieszy się, że współpraca nawiązana z innymi klubami zaczyna przynosić oczekiwane owoce. - O to właśnie chodzi - żeby stale z kimś współpracować, testować graczy i szukać talentów na całym świecie. Jeśli na naszym podwórku ich brakuje, trzeba sprawdzać inne rynki. To jest właściwa droga, którą podążają kluby na całym świecie. Podobnie jest z młodzieżą w Górniku: jeśli niektórzy nie są jeszcze gotowi na grę w pierwszym zespole, muszą potrenować i zebrać minuty gdzie indziej, żeby docelowo do nas wrócić - puentuje mistrz świata z 2014 roku.

Źródło: Roosevelta81.pl / Górnik Zabrze
Foto: Roosevelta81.pl

1 Komentarz

Furukawa grał w Górniku? Chyba lekka odklejka