Marcin Wodecki: W piłce nie ma skrupułów, musimy zawsze grać na całego

0
1335

Górnik II Zabrze w finale POLTENT Pucharu Polski okręgu Zabrze rozbił ŁTS II Łabędy 9:0, a kapitan Trójkolorowych Marcin Wodecki aż czterokrotnie wpisał się na listę strzelców. Po końcowym gwizdku sędziego popularny "Pszczółka" udzielił wywiadu serwisowi Roosevelta81.pl.

Przede wszystkim wielkie gratulacje, urządziliście sobie wielkie strzelanie w Łabędach.

- Dziękuję. To było nasze zadanie, żeby wygrać mecz i chcieliśmy zrobić wszystko, żeby ten cel osiągnąć. Dobrze wszystko funkcjonowało. Pierwsze minuty, od razu padały bramki. Bardzo się cieszymy. Trzeba teraz patrzeć na następny mecz, bo gramy teraz w sobotę z Zagłębiem i do tego meczu się przygotowujemy.

​Górnik w meczu z ŁTS II Łabędy zdobył dzisiaj dziewięć bramek, a cztery trafienia zaliczył Marcin Wodecki. Chciałeś dzisiaj pokazać, że w dalszym ciągu jesteś jak wino - im starszy tym lepszy?

- Dokładnie. Tak jak powiedziałem już w wywiadzie, ja chcę grać, chcę strzelać bramki, bo mnie to cały czas cieszy. I dopóki będę miał zdrowie, to, to będę grał i na boisku zostawiał serducho.

​ŁTS II Łabędy nie powiesił wam poprzeczki zbyt wysoko, ale była taka jedna sytuacja, kiedy mogli zdobyć tą bramkę honorową. Czy Twoim zdaniem ta jedna bramka rywalom się należała?

- Mieli sytuacje, my wybroniliśmy i chwała nam za to. My mamy grać na zero z tyłu. W piłce nie ma skrupułów, musimy grać na całego. Jak mamy sytuacje, to trzeba strzelać. Wynik też jest ważny dla drużyny, bo morale każdego zawodnika też idzie do góry, a przede wszystkim wiara drużyny we własne umiejętności.

Można powiedzieć pół żartem, pół serio, że zrobiliście w Łabędach pierwszy krok na PGE Narodowy.

- Pierwszy, ale wciąż jeszcze dużo tych kroków przed nami. Mam nadzieję, że następne też przyjdą nam z taką łatwością i będziemy przechodzić do kolejnej rundy.

​Dacie radę się zregenerować na sobotę? W meczu z Zagłębiem II Lubin poprzeczka pójdzie bardzo do góry.

- Myślę, że się zregenerujemy. Młode chłopaki jesteśmy, damy radę (śmiech). Mamy trzy dni do tego meczu, żeby się zregenerować, grać i wygrać ten mecz przede wszystkim, bo liga jest teraz najważniejsza.

​Wcześniej jakieś świętowanie, chociaż takie małe?

- Nie, myślę, że cieszyliśmy się z kibicami na boisku. To są te chwile, które trzeba przeżywać razem z drużyną. Teraz - tak jak mówię - wykąpać się, regeneracja i następny mecz.

38 lat na karku i Twoje pierwsze trofeum?

- Nie, myślę, że już jakieś było... jakieś tam trofeum, ale... sobie nie potrafię przypomnieć. Wiem, że Pucharze Ekstraklasy - jak jeszcze grałem w - Odrze Wodzisław - zajęliśmy drugie miejsce, także to też był ważny puchar. Dlatego każde takie trofeum jest dla mnie bardzo ważne.

Dłuższy wywiad z Marcinem Wodeckim o roli kapitana Górnika II Zabrze dostępny jest TUTAJ

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: PeCet / Roosevelta81.pl
Wideo: Roosevelta81.pl

0 komentarzy