Maksym Chłań zdominował tegoroczną rywalizację o "Koguta Sezonu" czytelników serwisu Roosevelta81.pl. Skrzydłowy z Żytomierza zdobył aż 46 proc. głosów kibiców wicemistrza Polski, wcześniej dwukrotnie triumfując w plebiscycie na "Koguta Miesiąca". W rozmowie z serwisem Roosevelta81.pl Ukrainiec opowiada o zdobytym tytule, minionym sezonie, aspiracjach na nadchodzące rozgrywki i... szansach na potencjalnych transfer.
Na początek, wielkie gratulacje, bo tak naprawdę rozbiłeś bank - dwa razy "Kogut Miesiąca", a teraz "Kogut Sezonu".
- Od razu przychodzi mi na myśl, że to zasługa całej drużyny, całego Górnika, kibiców i wszystkich dookoła - wspólnie na to zapracowaliśmy. Być może trochę się wyróżniałem, ale to nie jest najważniejsze, bo wszystko zawdzięczam pracy zespołowej. Bardzo im za to dziękuję. Oczywiście, niezwykle miło jest otrzymywać takie nagrody, ale najchętniej zamieniłbym je na mistrzostwo dla Górnika Zabrze. Myślę, że w nowym sezonie musimy prezentować się jeszcze lepiej i poprawić pewne mankamenty, żeby kibice byli tak samo szczęśliwi, jak w minionych rozgrywkach.
Przychodząc do Górnika jedenaście miesięcy temu, spodziewałeś się, że to będzie tak dobry sezon? Indywidualnie to chyba najlepszy rok w Twojej dotychczasowej karierze.
- Stuprocentowo najlepszy. Być może na początku się tego nie spodziewałem, ale już po pierwszym miesiącu - kiedy zobaczyłem nastawienie chłopaków, profesjonalizm i to, jak bardzo wszyscy chcą coś wygrać - od razu w to uwierzyłem. W szatni panuje niesamowita atmosfera. Zrozumiałem, że po prostu musimy coś wygrać.
Jesteśmy w przededniu meczu o Superpuchar Polski. Traktujecie ten mecz jako główny sparing przed ligą, czy raczej jako decydujące starcie o trofeum? Drużyny różnie do tego podchodzą...
- Dla nas to mecz o trofeum. Jesteśmy przygotowani na sto procent. Trener ułożył już taktykę i pod każdym względem jesteśmy gotowi na to spotkanie. W piłce wszystko może się wydarzyć, ale my po prostu musimy wyjść na boisko z nastawieniem na zwycięstwo. To nie jest liga, tu decyduje jeden mecz, więc musimy być w pełni skoncentrowani.
Kibice Górnika z pewnością zadają sobie pytanie, czy to będzie jedyny "Kogut Sezonu", jakiego Maksym Chłań otrzyma w trójkolorowych barwach. Plotki głoszą, że zainteresowanie Twoją osobą jest duże. Co możesz powiedzieć w tym temacie?
- Dużo się już o tym mówiło, ale powiem prosto z serca, jestem tutaj bardzo szczęśliwy. Z drugiej strony, wszyscy wiemy, jak wygląda piłkarskie życie. Jeżeli pojawi się bardzo dobra oferta, z której zadowolony będę ja, i Górnik - bo ewentualna kwota transferowa mogłaby mu pomóc - to dlaczego nie? Ale to tylko spekulacje. Na ten moment w ogóle o tym nie myślę i skupiam się wyłącznie na swojej pracy. Oczywiście, wszystko może się wydarzyć i muszę być na to gotowy, jednak na co dzień nie zaprzątam sobie tym głowy.
Jakie indywidualne cele stawiasz sobie na nowy sezon? Będziesz chciał jeszcze bardziej ciągnąć grę Górnika, czy uważasz, że dzięki letnim transferom ogólny poziom drużyny pójdzie w górę?
- Poziom drużyny na pewno rośnie. Przyszło do nas wielu bardzo dobrych piłkarzy, którzy są dla nas wzmocnieniem i tworzą rywalizację. A wszyscy wiemy, że konkurencja sprawia, iż każdy staje się silniejszy. Nie mam wątpliwości, że ten sezon będzie znacznie trudniejszy niż poprzedni, choćby ze względu na to, że będziemy grać mecze co trzy dni. To dla nas wyzwanie, ale damy sobie radę. Mamy świetny sztab szkoleniowy, sztab medyczny i wspaniałych ludzi dookoła, którzy nam pomagają. Nie mam wątpliwości, że solidnie przepracujemy ten czas.
Nogi po zgrupowaniu są jeszcze ciężkie, czy łapiecie już świeżość i na mecz w Poznaniu dyspozycja będzie optymalna?
- Zaczynamy łapać świeżość. Mieliśmy dwa dni wolnego, trochę odpoczęliśmy w gronie rodzinnym. Jesteśmy zadowoleni, a teraz zostało nam tylko przełożyć tę energię na mecz.
Wielu zawodników mówi, że to był najcięższy obóz w ich dotychczasowej karierze. Jak ty to oceniasz?
- Rozmawialiśmy o tym z chłopakami, porównywaliśmy różne zgrupowania i muszę przyznać, że naprawdę nie było łatwo. Ale z drugiej strony, każdy obóz przygotowawczy powinien właśnie tak wyglądać. Ten był o tyle specyficzny, że pod koniec odczuwaliśmy zmęczenie bardziej psychiczne niż fizyczne. Kiedy mocno skupiasz się na pracy, chcesz poprawić każdy detal i stawać się coraz lepszym, wymaga to mnóstwa uwagi. Czasami trzeba po prostu umieć się rozluźnić i za dużo o tym wszystkim nie myśleć.
"Kogut Sezonu", to nagroda, która dla kibiców Górnika ma szczególne znaczenie, bo jest upamiętnieniem Stanisława "Leona" Sętkowskiego. Nie jest to dla Ciebie z pewnością postać anonimowa...
- Oczywiście, że o nim słyszałem. Chłopaki mi opowiadali. Szczerze mówiąc, sam nie zagłębiałem się mocno w ten temat - to polscy zawodnicy rozmawiają o nim znacznie więcej, bo po prostu lepiej znają jego historię. Ja poznałem to nazwisko i wiem, że był tu wielką legendą, prawdziwym symbolem Górnika. Na pewno jest to osoba, o której muszę i chcę dowiedzieć się jeszcze więcej.
Rozmawiał: eMZet
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






