Przed meczem z Lechem Poznań, którego stawką będzie Superpuchar Polski wśród sztabu szkoleniowego i piłkarzy Górnika Zabrze panuje maksymalna motywacja. Stawkę czwartkowego spotkania bagatelizuje jednak Lukas Podolski, w oczach którego pojedynek przy Bułgarskiej jest przede wszystkim elementem przygotowań do dwumeczu z Fenerbahce Stambuł.
- Skupiamy się na meczu Ligi Mistrzów, bo to dla nas ważniejsze spotkanie niż Superpuchar. Nie wiem, jakie podejście do tego meczu ma nasz trener - czy zagramy na maxa i czy wystawi podstawową jedenastkę, bo przed nami teraz dużo grania. Myślę, że Superpuchar to fajna sprawa, ale wy też o nim zbyt wiele nie mówicie - przekonuje "Poldi".
Mistrz świata słusznie zauważył, że w mediach, ale i w PZPN mecz o Superpuchar Polski jest traktowany po macoszemu. Zwycięzca nie otrzymuje nagrody pieniężnej - o czym pisaliśmy TUTAJ - a prezes piłkarskiej centrali w czwartkowy wieczór zamiast w Poznaniu bawił będzie w USA. - Gdybym zapytał, kto zdobył Superpuchar trzy lata temu, to chyba nikt by nie wiedział i musielibyście to sprawdzić w komórkach. To fajne trofeum, ale dla mnie nigdy nie było na tyle ważne, żebym z okazji jego zdobycia robił sobie tatuaż - dodaje właściciel klubu z Roosevelta.
Opinii Podolskiego nie podziela się trener Górnika. - Odniosę się do tego, co podobno powiedział "Poldi" - ja się z tym nie zgadzam. Dla nas to jest najważniejszy mecz. Jest to mecz o trofeum. Jeśli zdobędziemy ten puchar, to ja wierzę, że wszyscy będą pamiętali to, co zrobiliśmy tutaj w Górniku i że zapiszemy się w historii tego klubu jeszcze mocniej - przekonuje Michal Gasparik.
- Ja ogóle nie patrzę na to, co będzie dalej, to mnie nie interesuje. Teraz mamy Lecha. Jest to jeden mecz, będzie ciężko, ale chcieliśmy się na 100 procent przygotować i pokazać z jak najlepszej strony. Gra mistrz ze zdobywcą Pucharu Polski, to jest ważny mecz dla wszystkich. Myślę, że tak to trzeba w Polsce traktować. Na Słowacji nigdy nie miałem okazji zagrać w Superpucharze, a w lepszych ligach zawsze gra się o ten tytuł i jest to zawsze wyjątkowe spotkanie, w którym jest dużo jakości. Wierzę, że tak samo będzie ten mecz wyglądał tym razem - dodaje szkoleniowiec zabrzańskiej drużyny.
Opinię Słowaka podziela kapitan Trójkolorowych, choć on rozumie też punkt widzenia "Poldiego". - Może też Lukas trochę inaczej na to patrzy, bo on wygrał dużo. My tyle okazji na wygrywanie czegoś nie mieliśmy, ale jednak to jest trofeum. Być może teraz szybko ktoś o tym meczu zapomni, ale za 50 lat to będzie gdzieś zapisane i kibice docenią ten sukces - ocenia Erik Janża, kapitan zdobywcy STS Pucharu Polski.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







Oczywiście Łukasz ma racje..
Powinien już wczoraj być kontakt telefoniczny i uzgodnić należało że gramy rezerwami aby w fajnym meczu dać szanse tym którzy pukają do 1 składu.
Jestem ciekaw jak w meczu z Koroną (5 mecz) będą sie prezentować nasi Górnicy .
Bedą tyrać od 1 do ostatniej minuty czy będą człapać i czekać na koniec meczu.
Trener mówi że zmeczenie nie nastąpi.
No ciekawe.
Z drugiej strony dobrze żeby trener przetestował pierwszą jedenastkę przed najważniejszymi meczami. Trening, treningiem, ale to nie zastąpi meczu. Czy dobrze się rozumieją, czy wszyscy są w formie meczowej, czy nowe nabytki są ok itp.
Przed Turkami nie ma czego ukrywać, oni raczej i tak nie rozróżniają naszych piłkarzy i mają na nich wywalone. Niedawno jeden działacz turecki strofował w necie piłkarza Podolskiego. Ważne żeby nasza drużyna dobrze się dotarła, a do tego są takie mecze.
Po to są takie mecze żeby grać o pełną pulę SUPERPUCHAR też jest meczem o coś o to żeby zapisać się w historii chyba większość ma ambicje żeby coś osiągnąć … Jeżeli co niektórzy uważają żeby olać to to najlepiej wcale tam nie jechać zaoszczędzimy na paliwie i kierowcy nie trzeba będzie zapłacić itp.itd. Dobrze że trener i piłkarze mają AMBICJE I JAKIŚ CEL TO SIĘ CENI.
Przychylam się do słów Łukasza, Z Turkami gramy o awans i kasę. Szkoda by było żeby ktoś z podstawowego składu załapał dziś kontuzję!
Lepsze to niż my by mieli np.grac dziś sparing z jakąś Puszczą