Lider ofensywy Górnika Zabrze nie dokończył meczu w Lublinie. Kiedy Lukas Ambros wróci do gry?

9
2575

Lukas Ambros nie dokończył meczu Górnika Zabrze z Motorem Lublin. Czeski rozgrywający w początkowej fazie drugiej połowy spotkania usiadł na murawie i niezbędna była zmiana. Dla kibiców drużyny z Roosevelta był to poważny powód do zmartwienia, bo 21-latek raptem dwa tygodnie wcześniej wrócił do gry po kontuzji kostki. 

O tym, jak wiele młodzieżowy reprezentant Czech znaczy dla kreatywności drużyny Górnika w ofensywie - nikogo nie trzeba uświadamiać. "Ambro" w tym sezonie zaliczył cztery asysty, miał też kilka kluczowych podań. Jego brak w końcówce rundy jesiennej wydatnie odbił się na efektywności gry ofensywnej drużyny trenera Michala Gasparika. 

Do gry ofensywny pomocnik Trójkolorowych wrócił 21 lutego w meczu z Pogonią Szczecin. Oznacza to, że absencja kreatywnego gracza wynosiła dokładnie dwa miesiące, gdyż ostatni mecz na boiskach PKO BP Ekstraklasy jesienią zaliczył 21 listopada przeciwko Wiśle Płock.

Ambros był stopniowo wprowadzany do gry. Przeciwko Portowcom zagrał 30 minut, w "Śląskim Klasyku" z GieKSą przebywał na placu gry 84. minuty. W niedzielnym starciu z Motorem Lublin wybiegł po raz kolejny od początku, ale w 56. minucie spotkania został zmieniony przez Lukasa Sadilka.

Pobudką tej decyzji była nie słaba gra piłkarza, a uraz, którego się nabawił. Początkowo wydawało się, że Ambros złapał kontuzję mięśniową, ale okazało się, że mocno odczuł skutek starcia z jednym z rywali. Bezpośrednio po meczu trener Górnika nie był w stanie powiedzieć więcej o kontuzji 21-latka. - Najpierw myślałem, że go ciągnie mięsień, ale potem powiedział, że dostał od przeciwnika. Zobaczymy, co pokażą badania, na razie nie wiem - tłumaczył Gasparik. 

Jak się jednak okazuje, niedyspozycja 21-latka nie będzie zbyt rozległa w czasie. Według informacji serwisu Roosevelta81.pl Ambros czuje się już lepiej. W poniedziałkowych zajęciach nie wziął jeszcze udziału. We wtorek z kolei drużyna odpoczywa, ale od środy Czech powinien już rozpocząć treningi z drużyną i przygotowywać się do niedzielnego meczu z Rakowem Częstochowa. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

9 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Drużyna odpoczywa..nadal? Po czym? Takim meczu w Lublinie?Ważne,żeby wszyscy byli zdrowi,mieli siły i szybkość,zaczęli w końcu strzelać bramki.Z Rajem będzie trudny mecz,ale takie mecze należy wygrywać! Tak wygraliście,ale był Się.Kto teraz strzeli?

Janek ty lepiej naucz się pisać, ale wcześniej pomyśl zanim coś napiszesz .

Nie wystarczy pomyśleć przed napisaniem. Warto jeszcze przed opublikowaniem wpisu przynajmniej raz go przeczytać.

Bez przesady z tym liderem ofensywy 😂😂😂

Oooo! Wtoreczek wolny :))) Jak miło 🙂 Ja też chcę jeden dzień urlopu na każdy tydzień, bo czuję się zmęczony…

To sobie weź jaki problem

A ty mi zapłacisz za niego 🙂

Dla mnie Ambros to na razie niespełniona obietnica, niewykorzystany potencjał. Umiejętności ma niewątpliwie spore, potencjał rozwojowy ogromny, ale za rzadko to pokazuje na boisku. Pojedyncze świetne zagrania przeplata kiepskimi, nie przypominam sobie żadnego spektakularnego meczu w jego wykonaniu. A nie jest to już nastolatek, lecz w miarę ukształtowany piłkarz, który częściej powinien brać na siebie ciężar gry ofensywnej drużyny. Więc czekamy aż Ambros rozbłyśnie, czekamy i…. dalej czekamy.

Liczyłem bardzo na to, że w tym sezonie coś ugramy, mieliśmy z przodu skutecznego Sowa, który w dodatku dobrze grał z Lisetem.Gasparik mówił,że jeśli nikogo nie sprzedadzą to może będzie dobrze.Sprzedano najskuteczniejszego gracza i jest lipa z przodu,Wielka lipa .Do szesnastki jeszcze jakoś to wygląda ale boisko jest trochę dłuższe a tam gdzie powinni być napastnicy jest echo….