Klub musi być zarządzany przez profesjonalistów

W.  -  23 stycznia 2023 12:11
6
5555

Styczeń to zawsze dobry okres na podsumowania, jak również noworoczne plany i postanowienia. Właśnie o planach i minionym roku postanowiliśmy tradycyjnie już  porozmawiać z przedstawicielami Stowarzyszenia Socios Górnik, którym dobro Górnika nigdy nie było obojętne i od lat zabiegają o poprawę sytuacji w zabrzańskim klubie. O sytuacji w Górniku, zwolnieniu Jana Urbana, galerii wstydu, a także planach na bieżący rok w rozmowie Roosevelta81.pl z Markiem Krupą i Remigiuszem Stembalskim.

Co tam Panowie słychać w Socios?
Remigiusz Stembalski (Prezes Socios Górnik): Dziękujemy. Wszystko w porządku, żyjemy, działamy, kibicujemy.

Można jednak powiedzieć, że jesteście jakby mniej widoczni w przestrzeni publicznej?
Marek Krupa (Wiceprezes Socios Górnik): I tak – i nie. Przez te lata już nawet przyzwyczailiśmy się, że są tacy, dla których im mniej o Socios, tym lepiej, ale my dalej robimy swoje. Cierpliwie, krok po kroku.

Ci „tacy” to …?
MK: Znalazłoby się trochę takich osób (śmiech). Od lat wiadomo, że w okolicach ul. Religi 1 (Urząd Miejski – przyp. Redakcji) nie jesteśmy jakoś specjalnie lubiani, a i w naszym klubie osoby nim zarządzające, również za nami nie przepadają. Może dlatego, że MySocios – od lat w kwestiach związanych z Klubem jesteśmy niezmienni.

To znaczy?
RS: Im dalej miasto od klubu – tym lepiej dla niego. A i w samym klubie jest kilka osób, których nigdy tam nie powinno być.

No właśnie, ostatnio o tym zrobiło się głośno po oświadczeniu Torcidy i ich „Galerii wstydu”.
MK: Super, że wreszcie to zrozumieli, tylko szkoda, że potrzebowali na to tyle czasu, którego się już nie wróci.

Czyli co, podpisujecie się pod ich oświadczeniem?
MK: Ależ oczywiście, przynajmniej w znakomitej większości. Powtarzamy to od samego początku naszej działalności – klub piłkarski powinien być zarządzany przez fachowców z tzw. branży. To niby spółka prawa handlowego, więc może się wydawać, że jest jak wiele typowych przedsiębiorstw. Niestety, tu jest więcej niewiadomych i na planowanie budżetu – po stronie przychodów i rozchodów – wpływ ma choćby coś takiego, jak wynik sportowy. Teoretycznie: możemy mieć poukładane finanse, budżet zbilansowany, a w trakcie sezonu będzie kilka kontuzji, kilka gorszych meczów, słabsza frekwencja –
a
za tym idą przychody z dnia meczowego, niższa pozycja w tabeli – a to mniejsze pieniądze od organizatora rozgrywek. Tak więc w przypadku klubów sportowych, szczególnie tak wysokiego szczebla, kadry zarządcze są bardzo ważne, wręcz kluczowe.

RS: No i ten zarząd musi mieć pole manewru! Nie może być tak, że nawet w dość błahych sprawach boją się podjąć decyzji i czekają na wytyczne z Ratusza. Tym bardziej że tam – w Ratuszu – też jakichś geniuszy w tej dziedzinie nie mamy, o czym mogą świadczyć spadki i wciąż rosnące straty/zadłużenie.
To, jaka jest Wasza diagnoza?
RS: Krótko – Klub musi być zarządzany przez profesjonalistów i to najlepiej niezwiązanych z Ratuszem.

Czyli oddanie Górnika w prywatne ręce?
MK: Niby tak, ale … W gruncie rzeczy teraz będzie to o wiele trudniejsze niż jeszcze kilka lat temu. Proszę zwrócić uwagę, że wartość klubu – przynajmniej ta na papierze – to grubo ponad sto milionów! Miasto ciągłymi dokapitalizowaniami (zwiększenie udziałów w związku ze spłatą zadłużenia) sztucznie wywindowało jego wartość i teraz znaleźć kupca na pakiet większościowy, to … prawdziwe wyzwanie. Tylko chyba w Urzędzie źle do tego podchodzą. Cały czas słyszymy o kupcu, a my mówimy o kupcach – w liczbie mnogiej. Właściwie wracamy do tego, o czym mówimy od zarania Socios Górnik – model niemiecki – rozproszony akcjonariat. Jeden prywatny właściciel może nie udźwignąć Klubu (szczególnie w naszej sytuacji), ale np. trzech z udziałem Miasta (funkcja nadzorcza plus zapewnienie pilnowania spraw takich jak nazwa, herb, dorobek historyczny). 3-4 filary, gdzie zachwianie jednego z nich nie spowoduje „wywrócenia” Klubu. A przy okazji 3-4 podmioty patrzące sobie wzajemnie na ręce – niestety, w ostatniej historii polskiej piłki nożnej prywatny, wcale nie znaczy lepszy.

OK, to co według Was w minionym roku możemy uznać za największy plus i minus?
RS: Na plus – zdecydowanie działalność Lukasa Podolskiego. On staje się powoli „człowiekiem-instytucją”. Wiemy o sponsorach, którzy są tylko i wyłącznie dzięki niemu. Wiemy też o marketingu, który funkcjonuje właściwie jeszcze tylko dzięki oparciu na nim. Wiemy o jego wsparciu dla Akademii, którą klub traktuje jak … zło konieczne.
MK: Eeeee, tam zło konieczne. Akademia generuje też przychody dla Klubu, więc to wcale nie takie zło konieczne (śmiech).

A minus?
MK: Nie będę tu jakiś oryginalny – sytuacja z trenerem Urbanem. To skandal jak potraktowano kolejną ikonę klubową. Żenujący spektakl niekompetencji, małostkowości, a wręcz zwykłego chamstwa. Panie Janie, jeśli Pan to kiedyś przeczyta, to my – KIBICE – zawsze byliśmy, jesteśmy i będziemy z Panem. U nas zawsze będzie Pan miał szacunek. A za „działaczy” i tych na Roosevelta 81, i tych na ul. Religi 1 przepraszamy.

No dobrze, to teraz może trochę o Socios. Wracamy do pytania z początku – co u Was słychać, co się podziało w minionym roku?
RM: Jak w kilku poprzednich latach to głównie współpraca z Akademią. Dodam – bardzo dobra współpraca. Szerokim echem odbiła się akcja z zakupem autokaru dla naszej młodzieży. Jesteśmy pierwszą akademią piłkarską w Polsce, która ma własny autokar, niepodnajmowany.
MK: I to na wysokim poziomie.
RS: Kilka lat temu wspólnie z zawodnikami pierwszej drużyny dołożyliśmy się do zakupu busa, który jak się okazało, był strzałem w dziesiątkę. Akademia zaoszczędziła sporo pieniędzy, które potem mogła przeznaczyć na inne cele.
Teraz znów wspólnie ze wspomnianym Lukasem Podolskim, WĘGLOKOKSem, DBK i kilkoma innymi sponsorami, dołożyliśmy swoją cegiełkę do autokaru. I znów ten autokar pracuje i generuje oszczędności. To jest racjonalne gospodarowanie!
MK: Zorganizowaliśmy również kilka akcji dla kibiców, konkursów z nagrodami – głównie wejściówki na mecze i gadżety Klubowe, co tym samym zasiliło jego kasę.
Włączyliśmy się również w pomoc w zbieraniu środków na leczenie Janusza Ostera. Człowieka, który zrobił wiele i dla Górnika i dla Socios. Niestety, w ostatnich dniach pan Janusz zmarł.

A jakie plany na przyszłość, tę bliższą oraz nieco dalszą?
RS: Aktualnie organizujemy spotkanie integracyjne dla naszych członków i osób nas wspierających. Zazwyczaj były to rocznicowe karczmy piwne, tym razem będzie to kulig w Wiśle. Jest jeszcze kilka wolnych miejsc, chętnych zapraszamy.
Niebawem rusza też nowa runda. Chcemy wrócić z naszym namiotem pod stadion, trochę nam brakowało spotkań z naszymi członkami, jak i innymi kibicami pod namiotem przy białej kasie. Chcemy też w pewien sposób uhonorować naszych członków, tych regularnie opłacających składki. Szykujemy dla nich skromny upominek.
MK: Być może znów coś się wydarzy we współpracy z Akademią. Nawet już skontaktowaliśmy się z panem dyrektorem Milikiem. On wie, że na nas zawsze może liczyć.
Zresztą … od samego początku naszej i jej działalności, współpraca układa się nam bardzo dobrze. Jest to głównie zasługa wspomnianego dyrektora Milika, to właściwy człowiek na właściwym miejscu.

To na koniec, czego moglibyśmy Wam życzyć? Czego sami sobie życzycie?
MK: Sobie? To głównie zdrowia, zdrowia i jeszcze raz … pieniędzy (śmiech). Sporo cierpliwości i wytrwałości.
RS: A Klubowi? Sukcesów sportowych i organizacyjnych. Piętnastej gwiazdki, nowego właściciela (raczej właścicieli) i mądrego zarządu. Jednak to już chyba będzie bardziej zależało od mieszkańców naszego miasta – tych pełnoletnich, mających prawa wyborcze.

No to tego sobie życzmy wszyscy wzajemnie. Dzięki za rozmowę.

Źródło: Roosevelta81.pl/Socios Górnik
Foto: Roosevelta81.pl/Torcida Górnik

Roosevelta81.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy komentujący ma prawo do krytyki i wyrażenia własnej opinii. Zabronione jest dodawanie wpisów wulgarnych i obraźliwych.
6 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Jest to bardzo trafna ocena o czym wielokrotnie pisałem w swoich komentarzach jako wierny od dzieciństwa kibic Górnika z poza Śląska. a to jak postąpiono z Panem Urbanem to zwyczajna hańba tego Klubu na tak wspaniałych kartach jego historii .Dzisiaj pięknie od tego odcina się Pani Prezydent tak jakby było to zrobione poza jej plecami i bez jej wiedzy……przez prezia bukieta którego niestety bronił POLDI ….dzisiaj już go nie ma i bardzo dobrze, ale smród pozostał. Mam nadzieję i wierzę że kiedyś Górnik wróci do dawnej świetności czego wszystkim kibicom Górnika bardzo życzę.

Znów jakiś debil usuwa komentarze prawdy- róbcie tak dalej!

Jak wypowiada się krupa, to dziękuję, nie czytam 🙂

Czy Was popi……ło z tym Urbanem? Nikt nie mówi, że nie był świetnym zawodnikiem zasłużonym dla klubu. Może boleć sposób w jaki pożegnał się z nim klub, ale też nikt go nie powinien zatrudniać jako trenera. Nie każdy świetny zawodnik może być dobrym trenerem, więc dajcie mu już spokój. Miał tyle kontrowersyjnych decyzji podejmowanych w czasie meczu, że szkoda słów. Niech odpoczywa, cieszy się zasłużoną sławą. Może znajdzie się jakiś klubik który będzie chciał zatrudnić kiedyś świetnego zawodnika i bardzo dobrze. Dużo zdrowia i powodzenia w Nowym Roku Panie Janku.

Witam Janek Urban podejmował kontrowersyjne decyzje ale drużyna grała a co wyrabia Polski Niemiec Gaul jak Górnik spadnie grał fatalnie Jesenia Wiosna druzyny się zbroją. A Górnik bez transferu zbiera złom który odal rok temu. I co ty wiesz człowieku klupnij się w tą twoja paliwa.Oby Górnik został w Ekstraklasie życzę kibicom i drużynie wszystkiego dobrego

Górnik grał owszem, ale tak jak go ustawił Brosz. Potem jak wprowadzano rządy Urbana było coraz gorzej. Czy za Brosza Górnik grał w poprzek i do tyłu? Aha, a co to znaczy „tą twoja paliwa”?