Kacper Urbański po meczu z Lechem: Zostawiamy przeszłość i walczymy o teraźniejszość

7
6132

Końcowy wynik nie ucieszył nikogo w Zabrzu, ale debiutujący w oficjalnym meczu Górnika Kacper Urbański zaliczył w tym spotkaniu asystę i pokazał się z dobrej strony. Poniżej wywiad pomeczowy z młodym pomocnikiem Trójkolorowych.

Porażka dzisiaj w prestiżowym meczu, ale wstydu nie ma. Momenty były naprawdę dobre, tylko takie stracone bramki w kiepskim czasie.

Tak, no tak jak pan powiedział, no skończyło się 3:1. Na pewno nie jest to zadowalający dla nas wynik, bo mamy mentalność, i jako klub, i w szatni, i tak samo ja - zwycięzców. Na pewno będzie nam brakować tego pucharu. Natomiast to już się skończyło, teraz za trzy, cztery dni gramy następny mecz i na tym się skupiamy. Zostawiamy przeszłość i walczymy o teraźniejszość.

Ładnie rozprowadziłeś tą pierwszą bramkę, asysta, czyli masz dobre przywitanie z Górnikiem.

Dziękuję.

Jak z twojej perspektywy wyglądała ta pierwsza bramka? Przechwycona piłka, dosyć długi bieg i potem dobre zagranie.

Można powiedzieć, że ile to trwało? Trzy, cztery sekundy i mamy kontratak. Ćwiczyliśmy to dużo razy na treningach w okresie przygotowawczym i się cieszę, że tak się skończyło.

Liznął pan piłkarskiego świata w takim w takim większym znaczeniu. Proszę powiedzieć, jak jak tutaj pan w Górniku ocenia ten zespół, jak pan ocenia tą linię pomocy, w której pan występuje?

Jestem bardzo zadowolony z poziomu treningów, z tego jak chłopacy mnie przyjęli, bo to też jest ważne. Dziękuję im za to bardzo, bo wiadomo, że to bardzo ważna rzecz. Jeżeli chodzi o Górnik Zabrze, no to historycznie to jest duży klub i cieszę się, że tutaj mogę się dalej rozwijać. Rozpocząłem kolejny etap i będziemy walczyć na pewno o najwyższe cele.

Chciałem zapytać cię o pozycję, bo zostajesz ostatnio już sprawdzany dwa razy na "szóstce". I jak z twоjej perspektywy to wygląda? Czy ty już miałeś wcześniej styczność z tym, żeby grać powiedzmy tak nisko? Czy dla ciebie ma to jakieś znaczenie, czy żadnego znaczenia?

Ja jestem pomocnikiem, uważam, że jestem ofensywnym pomocnikiem, ale najważniejsze jest to, co trener powie. Jeżeli trener będzie chciał mnie wystawić na prawej obronie, to ja zagram na prawej obronie. Jak na bramce, to na bramce, jak na "szóstce", to też na "szóstce". Ja zresztą jak przyjeżdżałem do Włoch, to trener Mihajlović stawiał mnie początkowo na ten numer sześć, więc dla mnie nie ma żadnego problemu. Jestem ofensywnym zawodnikiem, ale uważam, że na każdej pozycji, gdzie trener mnie wystawi, mogę dać dużo.

Proszę powiedzieć, teraz przed wami wyjazd do Stambułu, mecz eliminacji w Lidze Mistrzów, Fenerbahçe. Z jakim nastawieniem pan podchodzi do do tego spotkania?

Już wspomniałem, że mam mentalność zwycięzcy, dlatego jedziemy tam po wygraną. Myślę, że nas nic więcej nie interesuje.

A ten mecz nie będzie trochę czuć w nogach? Bo jednak nie odpuszczaliście dzisiaj i to było widać choćby po kontuzjach niektórych.

Jesteśmy po okresie przygotowawczym i przygotowaliśmy się dobrze. Widzę, że że chłopacy też dobrze się czują. Sztab dobrze przygotował ten okres przygotowawczy i teraz czeka nas regeneracja. I w Europie się gra co trzy dni, więc nie będziemy mieli wymówek.

Jesteś do tego przyzwyczajony?

Tak, już grywałem co trzy dni.

A proszę powiedzieć, jeśli chodzi o reprezentację Polski, to gdzieś tam ten krok w kierunku Górnika, to ma być takim ważnym czynnikiem, który gdzieś tam pomoże, żeby w tej do tej reprezentacji Polski wrócić?

Każdy młody chłopiec marzy o tym, żeby grać w reprezentacji. Już mam 11 meczów rozegranych na poziomie seniorskim. Dla mnie gra z orzełkiem na piersi to jest wielka duma. Myślę, że przede wszystkim dla mnie, ale też dla mojej rodziny. Mam nadzieję, że tak będę się prezentował na boisku, że selekcjoner wystawi plusika i gdzieś te powołanie dostanę. Natomiast w tym momencie skupiamy się na teraźniejszości, ja też się skupiam na teraźniejszości. Najważniejsze są mecze, które nas czekają i jeżeli będę dobrze się prezentował, to to trener będzie mógł wystawić pozytywną ocenę i mnie powołać.

I ten plusik właśnie z przejściem do Górnika może być związany z tym, że selekcjoner Urban i grał, i trenował w Górniku, on jest bardzo mocno związany z Górnikiem.

Tak, znam historię trenera Urbana, i ale myślę, że trener Urban selekcjonuje tak chłopaków, którzy którzy wyglądają po prostu dobrze na boisku i prezentują dobrą formę.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

7 komentarzy

Czy wiadomo kiedy i czy w ogóle odbędzie się tradycyjna prezentacja drużyny?

W piątek -dzień przed meczem ze Sląskiem.

Będą z niego ludzie

Te pieniadze, które są wydawane na tego zawodnika, trzeba było dołożyć Hallebrandowi, zawidnikiwi sprawdzone mu i kompletnemu, który podawał, bronił, biegał, strzelał, wnosił jakość do drużyny w ofensywie i defensywie.

Rozumiem że jeżeli twojemu współpracownikowi przyznają trzykrotną podwyżkę, to ty to zaakceptujesz i nie będziesz również żądał podwyżki ?

W ten sposób, nagle trzeba by byłó przyznać podwyżkę całej drużynie – prosta droga do bankructwa.

Dokładnie,zaraz zaczęłyby się kwasy,”jak to? on dostał podwyżkę!a ja to co gorszy jestem?”gramy w jednej drużynie! I tak dalej…..

Korona będzie sobie pluła w brodę, że skusiła się na Patrika. Jak na razie Hallbrand nie błyszczy w sparingach. Kibice Koronny zaczynają krytykować transfer. Coś mi się wydaje, że Maciejczyk – właściciel drużyny mocno przesadził z pensją Patrika. W końcu nie jest jakimś krezusem finansowym tylko średnim biznesmenem.