
Kibice Górnika Zabrze żyją finałem STS Pucharu Polski na PGE Narodowym, a atmosfera wzrasta z każdą godziną. Specjalnie dla Roosevelta81.pl, prosto z Warszawy, o nadchodzącym starciu z Rakowem Częstochowa opowiada gość specjalny, który serce zostawił przy Roosevelta. Igor Angulo będzie na trybunach stołecznego giganta i wierzy w sukces drużyny Michala Gasparika.
Kibice Górnika szybko zauważyli Twój post z informacją, że jesteś w Warszawie!
- Tak, zauważyli to błyskawicznie (śmiech). Fani Górnika zawsze zwracają uwagę na wszystko, co jest związane z klubem.
Jak oceniasz jutrzejszy mecz? Myślisz, że chłopaki poradzą sobie z presją?
- Myślę, że tak. Finały zawsze wiążą się z ogromnymi emocjami, ale ten zespół wielokrotnie w tym sezonie pokazywał charakter. Muszą zachować spokój i grać swoją piłkę.
Gdybyś mógł przekazać im jedną "złotą radę" przed pierwszym gwizdkiem, co by to było?
Cieszcie się tą chwilą i nie czujcie strachu. Finały wygrywają drużyny, które wierzą w siebie i pozostają skoncentrowane do samego końca.
Spotkają się dwa zespoły, które w ostatnich tygodniach były niezwykle regularne i niepokonane. W sobotę ktoś jednak musi przegrać…
Dokładnie i właśnie dlatego to powinien być świetny finał. Obie drużyny są w dobrej formie i są bardzo dobrze zorganizowane. O zwycięstwie zadecydują detale.
Raków ma w składzie siedmiu zawodników, którzy pamiętają finały z poprzednich lat. Czy to zrobi różnicę?
Doświadczenie zawsze pomaga w takich meczach, zwłaszcza w trudnych momentach. Ale Górnik również ma doświadczonych graczy i silną mentalność.
Dla Michala Gasparíka to piąty finał w ciągu pięciu kolejnych lat. Doświadczenie na ławce trenerskiej będzie po stronie Górnika…
To doświadczenie jest bardzo ważne. Trenerzy, którzy wiedzą, jak zarządzać zespołem w finałach, potrafią przekazać drużynie spokój i pewność siebie.
Górnik pokonał Raków już dwukrotnie w tym sezonie. Czy to będzie miało znaczenie, czy to tylko piłkarski banał?
Może to dodać pewności siebie, ale finały to zupełnie inne mecze. Poprzednie spotkania niczego nie gwarantują.
Bilety na Stadion Narodowy wyprzedały się błyskawicznie. Na trybunach powinna być wyraźna przewaga kibiców z Zabrza.
To niesamowite i pokazuje, jak wielkim klubem jest Górnik. Kibice w takich momentach potrafią naprawdę ponieść drużynę. Pokazujemy, że mamy zdecydowanie najlepszych fanów w Polsce!!
Jak udało Ci się zdobyć bilet? Były na wagę złota...
Jestem bardzo wdzięczny, ponieważ klub wykonał miły gest i mnie zaprosił. To, że po tylu latach wciąż czuję tę więź z Górnikiem, wiele dla mnie znaczy.
W którym sektorze powinniśmy Cię wypatrywać?
- Może lepiej zachowam to na razie w tajemnicy! (śmiech).
Nie zapytam, komu kibicujesz, ale jakiego scenariusza się spodziewasz? Rozstrzygnie się w 90 minutach, czy po dogrywce i karnych?
Spodziewam się bardzo wyrównanego meczu. Nie zdziwiłbym się, gdyby doszło do dogrywki, ponieważ oba zespoły są bardzo zbalansowane.
Czy Puchar Polski znów będzie nasz?
Mam taką nadzieję. Drużyna i kibice zasługują na wyjątkowe świętowanie po tak świetnym sezonie, a czekaliśmy na to zbyt długo. To nasz Puchar!
Rozmawiał: eMZet
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






