Grzegorz Kasprzik: Przyszedł dołek formy, który musimy przezwyciężyć

kamres  -  1 marca 2014 17:44
880

Grzegorz-Kasprzik
Moja pierwsza interwencja po strzale piłkarza Korony była najtrudniejsza, udało się jednak sparować piłkę i bramka nie padła – powiedział Grzegorz Kasprzik, bramkarz Górnika, po spotkaniu z Koroną, w którym był najlepszym piłkarzem na murawie.

Zbigniew Małkowski (bramkarz Korony): – Po meczu pozostał niedosyt, mogliśmy strzelić zwycięską bramkę choć Górnik też miał swoje akcje w meczu.  Wynik remisowy nie skrzywdził dziś żadnej drużyny, spotkanie było wyrównane. Staraliśmy dziś zagrać dobrze, lecz Górnik dobrze się bronił. Pod koniec meczu przydarzył mi się błąd, zabrakło komunikacji między nami, choć krzyczałem, że piłka była “moja”. Przebiegający obrońca zmylił mnie trochę, całe szczęście, że piłka nie wtoczyła się do bramki.

Grzegorz Kasprzik (bramkarz Górnika): – Do momentu otrzymania czerwonej kartki byliśmy zespołem przeważającym. Później Korona zaczęła przejmować inicjatywę, lecz na szczęście nie strzeliła gola. Moja pierwsza interwencja po strzale piłkarza Korony była najtrudniejsza, udało się jednak sparować piłkę i bramka nie padła. Apetyty kibiców na dobry wynik zostały rozbudzone rundą jesienną, teraz przyszedł dołek formy, który musimy przezwyciężyć. Na razie przełamaliśmy zła passę meczów przegranych 0:3 i udało się zdobyć jeden punkt.

Źródło: Roosevelta81.pl/Canal +
Foto: Roosevelta81.pl