Górnik Zabrze nie powiedział jeszcze ostatniego słowa na rynku transferowym. "Dążymy do tego, by kadra była coraz silniejsza i bardziej wyrównana"

17
10314

Górnik Zabrze dokonał tego lata osiem ruchów transferowych, wzmacniając praktycznie każdą formację na boisku. Nie oznacza to jednak, że okno przy Roosevelta jest już zamknięte. Dział sportowy wicemistrza Polski wciąż czyni starania, by wzmocnić drużynę przed nadchodzącym, pełnym wyzwań sezonem. 

Do Zabrza tego lata trafili już bramkarz Phillipp Schulze, obrońcy Patryk Warczak i Michał Synoś, pomocnicy Kacper Urbański, Bruno Durdov i Ksawery Semik, a także napastnik Erik Prekop. Ponadto Górnik ściągnął na stałe Ondreja Zmrzlego, który wiosną był wypożyczony ze Slavii Praga. 

- Z dotychczasowych ruchów jesteśmy zadowoleni, choć wciąż pracujemy nad kolejnymi wzmocnieniami składu. Wiemy, że czeka nas długi sezon, wiele meczów i mamy o co grać. Zdajemy sobie sprawę, jak wysoko zawiesiliśmy poprzeczkę w minionym, pełnym sukcesów sezonie i oczywiście chcielibyśmy ten wynik powtórzyć. Twardo stąpamy jednak po ziemi i nie schodzimy z obranej przez nas ścieżki - zapewnia Łukasz Milik, dyrektor sportowy klubu z Roosevelta. 

Z pozoru ruchy transferowe Górnika wyglądają na liczne, ale stanowią one element obranej strategii. - Mamy w klubie określoną filozofię, której w całości może jeszcze nie widać, bo to dopiero pierwsze decyzje. Wielu zawodników przychodzi i odchodzi, ale nie ukrywam, że dążymy do tego, by kadra była coraz silniejsza i bardziej wyrównana. Oczywiście, wiąże się to z pewnym przedsezonowym zamieszaniem. W kadrze Górnika jest wielu piłkarzy, ale też nikt nie spodziewał się, że znajdziemy się w miejscu, w którym jesteśmy dzisiaj, i że będziemy mogli mierzyć tak wysoko - dodaje szef pionu sportowego wicemistrza Polski.

Większość ruchów kadrowych włodarze zabrzańskiego klubu zrealizowali przed startem okresu przygotowawczego. - Nie zmieniamy naszej dotychczasowej filozofii, która opiera się na promowaniu i sprzedaży zawodników. W naszych wewnętrznych działaniach nic w tej kwestii się nie zmieniło. Od około dwóch lat staramy się przygotowywać transfery z odpowiednim wyprzedzeniem i dopinać ich jak najwięcej. Dzięki temu udaje nam się zamknąć te najbardziej newralgiczne ruchy jeszcze przed obozem przygotowawczym - wyjaśnia Milik. 

Górnik wciąż nie powiedział ostatniego słowa w kwestii potencjalnych ruchów do klubu. - Cały czas pracujemy nad potencjalnymi wzmocnieniami. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa i wciąż można się czegoś spodziewać. Zobaczymy, w jakim czasie uda się to sfinalizować. Na pewno nie będziemy działać pod wpływem emocji, na wariat, ani przekraczać wyznaczonych przez nas ram finansowych. Tego się konsekwentnie trzymamy. Zależy nam na tym, aby Górnik Zabrze był zdrowym, dobrze funkcjonującym klubem - jeszcze zdrowszym niż obecnie. Na to potrzeba jednak jeszcze trochę czasu - puentuje dyrektor sportowy 14-krotnych mistrzów Polski. 

Źródło: Górnik Zabrze
Foto: Roosevelta81.pl

17 komentarzy

Strategia Górnika bardzo dobra. Legia, która wcześniej szalała teraz wpadła w tarapaty finansowe i wysprzedaje nawet młode talenty. Lechia Gdańsk podobnie. Teraz taką drogę obrała Korona Kielce. Właściciel Korony to żaden krezus finansowy, a szaleje jakby był miliarderem. Maciejczyk to średni biznesmen, którego roczne przychody to 136 mln zł, przy zysku ok. 22 mln zł. Kupuje zawodników oferując im wysokie płace. Sądzę, że już za rok będzie wielka wysprzedaż, bo go sytuacja przerośnie.

Według informacji Hellebrand dostał ponad 250tys zł. miesięcznej pesji, 2,5 raza więcej niż w Górniku. To wraz z kwotą wykupu daje około 11 mln złotych na samego Czecha. Korona się nieźle przejedzie na tym transferze.

Wczoraj w sparingu świetnie zagrał jeden piłkarz nazywa się Partick Hellebrand szkoda ino że nie w Górniku nom się bardziej kali ściąganie szrotu z Legii

Szkoda ze tobie sie nie kali używać mózgu, co za zakuty łeb!

A to nie jest tak, że Hellebrand sam chciał odejść bo dali mu bajeczny kontrakt? Sama klauzula nie zmusza piłkarza do odejścia, więc to sam Patrik podjął decyzję. Jednak to może się zemścić wkrótce na Koronie, budowanie kominów płacowych nie służy dobrze atmosferze w szatni a wątpię aby Koronę było stać płacić innym piłkarzom tyle co Patrikowi. Poldi to wie i dlatego nie zatrzymywał Hellebranda za wszelką cenę. Co do szrotu, wiem, że Poldi również zatwierdził jako właściciel angaż Kacpra więc z pewnością widział w nim potencjał i przydatność dla klubu. Z pewnością konsultował to też z Gasparikiem. Kwestionujesz wiedzę i doświadczenie Poldiego i Michala??

Daj spokój, on nawet nie zrozumie słowa „kwestionujesz”.

Chociaż próbuję 😉

Tak jak pisałem w innym poście. Wieść niesie, że Hellebrand dostał w Koronie 2,5 raza więcej niż u nas. Gdyby u nas tak się stało, to wszyscy piłkarze też przyszliby po znaczącą podwyżkę i to oznaczałoby bankrutctwo Górnika.

Szóstka-rozgrywający raczej konieczna, fajnie byłoby tu jednak wziąć kogoś sprawdzonego na jakimś poziomie. Poza tym zobaczymy co będzie. Może ktoś nauczy Ismaheela strzelać bo w naszej ofensywie w sparingach wyglądał najlepiej

Pełna zgoda, chyba że Donio da radę. Słabym rozwiązaniem jest granie na szóstce Sadilkim, bo bardzo brakuje go z przodu.

Jakim wzmocnieniem dla składu są zawodnicy którzy po przyjściu do Górnika odchodzą w kolejnym okienku transferowym? Przy tym nie rozgrywając w pierwszym zespole żadnych minut albo ich marginalną ilość?
Skoro te transfery są tak przemyślane to dlaczego od kiedy pan milik jest dyrektorem Górnik nie miał snajpera z prawdziwego zdarzenia?
Czy ściąganie kilkunastu zawodników co okienko ma sens skoro chłopaki z akademii rok w rok są w czubie swoich rozgrywek? Czy nie warto zaryzykować i dać któremuś szansę?

O tym lepiej cicho .

Donio. Większy vibe i odwaga rozgrywania do przodu niż Hellebrand.

To fakt. I wreszcie dawanie szans młodym – przecież wielu się tego domagało, więc zróbmy to.

Może na 6tce zagra Ambros pamiętam że zagrał już za trenera Urbana na pozycji Hellebranda jak ten wypadł za kartki i całkiem dobrze się zaprezentował .

Może na 6tce zagra Ambros pamiętam jak za trenera Urbana zagrał zastępując Hellebranda pauzującego za kartki i całkiem nieźle wypadł na tej pozycji

Brać ŻURKOWSKIEGO swoj synek . Yno dobrze przebadać czy z kolanami wszystko ok . Zawsze waleczny w środku by na pewno ogarnął ;P