Górnik Zabrze przerwał serię meczów bez zwycięstwa, w środę triumfując w meczu 1/4 finału STS Pucharu Polski z Lechem w Poznaniu. Drużyna z Roosevelta nie zamierza jednak na tym poprzestać. Zabrzanie chcą pójść za ciosem także na boiskach PKO BP Ekstraklasy.
- Będziemy walczyć w lidze. W Poznaniu stało się to, o czym mówiłem od początku. Chłopcy byli przekonani do sukcesu. Nasze hasło przed meczem brzmiało: "To nie jest liga, to jest Puchar Polski". W pucharze dzieją się inne rzeczy niż w lidze. Zagraliśmy na zero, strzeliliśmy pierwsi bramkę i dopilnowaliśmy detali. Teraz skupiamy się na bardzo ważnym meczu ligowym z Motorem Lublin - podkreśla Michal Gasparik, trener Górnika.
Zwycięstwo w meczu z Kolejorzem pozwoliło Trójkolorowym "wyczyścić" głowy. - Potrzebowaliśmy takiego wyniku dla mentalności zespołu. Cieszę się, że drużyna dobrze funkcjonowała, że pomógł nam bardzo Marcel. To było ważne, bo w poprzednich meczach zazwyczaj pierwsi traciliśmy bramkę, a z Lechem to my strzeliliśmy jako pierwsi i nie daliśmy sobie nic strzelić - dodaje słowacki szkoleniowiec zabrzańskiej drużyny.
- Najlepiej wygrywa się w ten sposób: awansujesz, strzelasz bramkę, zachowujesz czyste konto, bramkarz broni karny, a do tego dogrywasz mecz w osłabieniu i dowozisz wynik. To musi dać energię. Czuję u chłopaków, że ta energia jest dobra. W lidze wyniki nie były idealne, ale sezon jest długi. Każdy zespół ma gorsze momenty - my zaczęliśmy dobrze, potem było trochę gorzej, a teraz tabela jest płaska. Wywalczyliśmy awans do półfinału, a teraz całą uwagę kierujemy na lidze - zapewnia trener 14-krotnych mistrzów Polski.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






