Górnik bliżej poznania rywala w drodze do Ligi Mistrzów!

21
8893

 

Górnik Zabrze w II rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów zmierzy się z Fenerbahce Stambuł lub Sturmem Graz. O tym, z którym z tych zespołów przyjdzie rywalizować drużynie Michala Gasparika zadecyduje losowanie, które odbędzie się 17 czerwca br. Mecze odbędą się w dniach 21/22 lipca oraz 28/29 lipca.

Górnik z racji zajęcia 2. miejsca w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy przystąpi do zmagań o udział w fazie głównej Ligi Mistrzów od II rundy eliminacji. Dla drużyn, które nie zdobyły mistrzostwa danego kraju rywalizacja odbywa się osobną ścieżką, tzw. ligową. W II rundzie kwalifikacji wystąpią wicemistrzowie lig federacji z miejsc 10-15 pucharowego rankingu. W grupie drużyn rozstawionych znalazły się: FK Bodo/Glimt, Olympiakos Pireus i Fenerbahce Stambuł, a w grupie nierozstawionych: Sturm Graz, Heart of Midlothian i Górnik. Jednak z racji tego, że rozgrywki Ligi Europy wygrała Aston Villa, co dawało automatyczną kwalifikację do fazy grupowej Ligi Mistrzów oraz jednocześnie zajęła 4. miejsce w rozgrywkach Premier League, co także premiowało miejscem w fazie grupowej Ligi Mistrzów, to ostatecznie z tej sytuacji skorzystał... portugalski Sporting Lizbona.

Sporting jest najwyżej sklasyfikowaną drużyną według współczynnika klubowego UEFA, która zakwalifikowała się do eliminacji w przyszłym sezonie. Ponieważ Sporting ominie trzecią rundę kwalifikacyjną, dwie najwyżej sklasyfikowane drużyny, które awansowałyby do drugiej rundy kwalifikacyjnej tzw. "drogi ligowej", awansują bezpośrednio do trzeciej rundy. Mowa w tym przypadku o Bodo/Glimt oraz Olympiakosie, a tym samym do grupy drużyn rozstawionych trafia Sturm, dzięki czemu to właśnie zespół z Austrii lub Turcji będzie rywalem Górnika.

Ewentualna wygrana w II rundzie eliminacji spowoduje, że Zabrzanie zagrają minimum w fazie ligowej Ligi Europy. W III rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów zagrają: Olympique Lyon, NEC Nijmegen, Royale Union SG, Sparta Praga i dwa zwycięskie zespoły z II rundy eliminacji, a potencjalnym rywalem drużyny Michala Gasparika byłaby jedna z trzech ostatnich wymienionych drużyn. W przypadku porażki w w II rundzie eliminacji Górnik trafia do III rundy kwalifikacji Ligi Europy i tam zmierzy się z jednym z następujących zespołów: Sporting Braga, Glasgow Rangers, Ferencvaros Budapeszt, Viktoria Pilzno, FC Midtjylland, PAOK Saloniki lub Karabach Agdam.

Źródło: Roosevelta81.pl / Piotr Klimek
Foto: Roosevelta81.pl

21 komentarzy

Fenerbahce to są Himalaje dla nas i to nie taki Everest co to na niego każdy teraz wchodzi tylko takie K2 zimą. Za to Sturm jest do zrobienia, liga austryjacka z roku na rok jest coraz słabsza, nie chcę mówić, że to są ogórki, ale na pewno można to zrobić.

Jakby była faza ligowa ligi konfederacji to byłoby pięknie.
Jak po 6 meczach puchary sie skonczą to tez będzie nieżle bo Górnik pokaże sie w Europie i Boss zobaczy w jakim jesteśmy miejscu.
Wszystko inne byłoby „kosmosem”.

Nie przychodzi na mecz. Nie zajmuj miejsca dla kibica

Nie udawaj specjalisty od ligi austriackiej jak nie potrafisz nawet poprawnie napisać przymiotnika od Austria.

Cóż. Trzeba się modlić o Sturm, z którym można nawiązać walkę. Fenerbahce chyba dla wszystkich ekstraklasowiczów jest poza zasięgiem

Trafienie na Fenerbahce oznaczałoby starcie z ekipą na poziomie co najmniej fazy ligowej LM. Wartość kadry ponad 10x większa od naszej, na bramce chłop który jeszcze w zeszłym roku był pierwszym bramkarzem w City, w polu np. Marco Asensio i Ngolo Kante. Fajnie, ale skoro ze Sturmem możnaby realnie powalczyć, to niech się Turcy przejadą po kimś innym 😉

Tym kimś innym jest szkockie Heart of Midliothan. Będą 2 pary: Fenerbahce/Sturm – Górnik/Hearts. Zdecydowanie lepiej trafić na Austriaków.

Wiadomo, że w LM Sturm Graz łatwiejszy. Ale w tej III rundzie LE to ja w sumie nie wiem kto tam najsłabszy. Macie jakieś typy?

Tak: .Legia, Ruch, Piast i Zagłębie Sosnowiec.

Sturm i jadymy do Austryji.

Trzeba się modlić o Sturm Graz.

dawać Man City, Górnik ma z nimi rachunki do wyrównania

🤣 Jasne że tak. Tylko że Staszek Oślizło musi znowu założyć buty piłkarskie.

Taki mały detal – na zdjęciu puchar za zdobycie Mistrzostwa Europy a chyba miał być puchar za Ligę Mistrzów.

Dopóki piłka w grze, wszystko może się zdarzyć….

Nic dodać , nic ująć

Ale się czasów doczekałem nie rozmawiamy na temat ile punktów trzeba mieć żeby się utrzymać ani o cholernej zmianie trenera tylko na kogo trafić w eliminacji Ligi Mistrzów, Boże chwilo trwaj po wieki.

Trwaaaaj💪🏻💪🏻💪🏻⚽️

Ale się doczekałem czasów nie rozmawiamy ile punktów trzeba mieć żeby się utrzymać ani o zmianie trenera tylko na kogo trafimy w eliminacji Ligi Mistrzów, Boże chwilo trwaj.

Czyli mamy minimum 6 meczy w pucharach w razie gdyby nam nie poszło.

Wczoraj w finale Pucharu Portugalii drugoligowiec wygrał ze Sportingiem Lizbona. Piszę o tym dlatego, że spowodowało to przetasowania przez które możemy w III rundzie el. Ligi Europy trafić na Benficę Lizbona