Fatalna murawa w Lublinie przeszkodziła Górnikowi Zabrze w walce o zwycięstwo? "Zawsze potrzebowaliśmy dwa-trzy kontakty z piłką"

9
1653

Górnik Zabrze nie zdołał pójść za ciosem po udanym występie w rozgrywkach STS Pucharu Polski i wywieźć kompletu punktów z Lublina. Punkt zdobyty w starciu z Motorem przy Roosevelta przyjęto za zdobycz. 

- Myślę, że wszyscy widzieli, że to był typowo mecz na remis. Nie było to najładniejsze spotkanie, ale my mamy za sobą ciężki okres. Graliśmy trzy mecze na wyjeździe: w Katowicach, w Poznaniu i teraz w Lublinie. To nas kosztowało dużo sił, a ten ostatni mecz na Lechu był dla nas bardzo emocjonalny. Potrzebowaliśmy zadbać o to, żeby w tym trzecim meczu z rzędu była jeszcze ta emocja na boisku - wyjaśnia Michal Gasparik, trener Górnika. 

W obozie zabrzańskiej drużyny dominowały głosy krytyki dla stanu płyty boiska na Arenie Lublin. - Widzieliśmy, jakie tutaj jest boisko. Trzeba powiedzieć, że nie była to ładna piłka, bo stan boiska nie pozwoliło nam grać nisko, ale z drugiej strony widziałem, że chłopaki byli zdeterminowani, walczyli na tej murawie. Próbowaliśmy szukać swoich szans w pierwszej połowie. W drugiej połowie rozpoczęliśmy już wyżej, ale to było ciężkie, bo zawsze potrzebowaliśmy jeden-dwa kontakty z piłką. Nie mogliśmy przyśpieszyć, bo non stop ta piłka nam skakała - bezradnie rozkłada ręce opiekun Trójkolorowych. 

- Próbowaliśmy być groźni w końcówce meczu, kontrolowaliśmy ten mecz, chcieliśmy jeszcze spróbować strzelić tę jedną bramkę, ale nie udało się. Mogę jednak powiedzieć, że chłopaki walczyli do końca. Mieliśmy dobry mecz w Katowicach, ale bez punktu. Teraz graliśmy na wyjeździe i mamy punkt, nie straciliśmy bramki, to jest pozytywne - puentuje szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów Polski.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

9 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jak nie ma na co zwalic to wina murawy oczywiscie 😂. Kiedys gralo sie na kartofliskach i kazdy umial grac i wyvrywac. Masakra

A to uważasz że murawa pomagała?

Mają im pomóc umiejetnosci ktore codziennie ćwiczą i gdyby byli lepsi to by im murawa nie przeszkadzała. No bez jaj zeby zwalac mecz zremisowany na maurawe

Była neutralna 😆😆

Taki Helebrand nawet na dobrych murawach dwa,trzy razy poprawia pilkę, to o czym tu mówimy.

Jak im boiska nie pasują to gra jest prosta laga do przodu i zapierdalac,tak jak polska myśl szkoleniowa i Lubin liderem a filozofują jak by chcieli grać tiki taka Barcelony,a trochę meczów co 3 dni i zmęczeni ,to z czym chcemy grać w europejskich pucharach przestańmy się podniecać,jutro nie ida do roboty bo wczoraj musiałem też być w robocie a było zimno.

Po sędziach kolej na murawę. Odpuście sobie te głupoty i nie ośmieszajcie się .Trener ciągle miesza w składzie . Takich roszad w składzie meczowym nie ma w żadnym klubie ekstraklasy. A tłumaczenia że zawodnicy byli przemęczeni po meczu pucharowym/były takie głosy/ są śmieszne.

Za Janka Urbana było tłumaczenie, że grają na polach ryżowych

Trzeba zmienić Słowaka razem z jego kolegami bo grają kompletne gówna,.Urban, Brosz to był trener ucz się Gasparik od nich, podaj się do dymisji, .