Europejski rozdział Górnika. Historia drużyny Marcina Brosza!

6
5190

Roosevelta ponownie zaczyna żyć marzeniami o wielkich meczach. Górnik Zabrze po latach oczekiwania chce wrócić na europejską mapę futbolu i nawiązać do czasów, gdy pod wodzą Marcina Brosza drużyna wywalczyła awans do eliminacji Ligi Europy. Tamten okres pokazał, że Trójkolorowi potrafią stworzyć zespół zdolny rywalizować nie tylko w Ekstraklasie, ale również poza granicami kraju.

Ostatni występ Górnika w europejskich pucharach miał miejsce w 2018 roku. Drużyna Marcina Brosza, oparta na charakterze, walce i dużym zaangażowaniu rozpoczęła eliminacje Ligi Europy od rywalizacji z mołdawską Zarią Balti. Zabrzanie po zwycięstwie 1:0 u siebie i remisie 1:1 na wyjeździe awansowali dalej, dając kibicom powody do radości po latach nieobecności na międzynarodowej scenie.

834A0001W kolejnej rundzie rywalem był słowacki AS Trencin, który okazał się zbyt mocny i zakończył przygodę Górnika z pucharami. Mimo odpadnięcia drużyna Brosza zapisała się w pamięci kibiców, a zawodnicy tacy jak Igor Angulo, Szymon Żurkowski czy Dani Suarez stali się symbolami tamtego zespołu.

Ówczesny Górnik pokazał, że odpowiednio zbudowana drużyna, nawet bez ogromnych nakładów finansowych może osiągnąć wielkie rzeczy. Dziś Trójkolorowi chcą stworzyć kolejną ekipę, która będzie kojarzona nie tylko z walką w lidze, ale również z emocjami na europejskiej scenie.

834A1103Powrót do pucharów pozostaje jednym z największych celów klubu i kibiców. Historia z czasów Brosza pokazuje, że marzenia o Europie w Zabrzu nie są nierealne - teraz nadszedł czas, aby napisać kolejny rozdział tej opowieści.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

6 komentarzy

Fajnie, żeby w tym sezonie zdobyć jakieś punkty do rankingu krajowego, jednak jeśli chodzi o ranking klubowy to będzie bardzo, bardzo ciężko. Górnik musiałby zagrać w fazie ligowej i wygrać parę meczy, żeby przeskoczyć minimalny ranking, który ma obecnie. Bez wzrostu indywidualnego rankingu klubowego będzie bardzo ciężko osiągnąć sukces w pucharach, kiedy KSG będzie za każdym razem nierozstawione i trafiało na mocnych przeciwników.

Jakikolwiek zysk w rankingu klubowym jest cenny, bo nie przepada na koniec sezonu ale ranking buduje się przez kilka lat.

Dlatego ważne jest, aby co roku występować w pucharach i ciułać te punkty. Ale o kwalifikacje do pucharów w tym roku bedzie bardzo, bardzo ciężko. Jesteśmy przez to, że dopiero teraz Podolski przejął klub, kilka lat za Lechem. Dużo ciężkiej pracy i wielkiej pokory nas czeka

za trenera Brosza było 3 zagranicznych w składzie, a za trenera Gasparika 3 Polaków w pierwszej 11 to jest max, obstawiam że bedzie w tym sezonie mecz bez Polaka w składzie Górnika, że o młodzieżowcu nie wspomnę

Sprawdziłem – przykładowo w Realu jest 5 Hiszpanów w 25-osobowej kadrze, więc taka jest ogólna tendencja. Można być jak Nieciecza w miarę polskim klubem i gdzie ich to zaprowadziło.

„Tamten okres pokazał, że Trójkolorowi potrafią stworzyć zespół zdolny rywalizować nie tylko w Ekstraklasie, ale również poza granicami kraju” No właśnie chyba nie bardzo, przecież tamte puchary skończyły się prawie tak szybko, jak się zaczęły. A nasz pogromca, czyli Trencin, nawet nie doszedł do fazy grupowej.