Dopisać w tabeli kolejne trzy punkty

W.  -  11 maja 2019 15:22
996

Dokładnie za tydzień, w sobotę rozegrane zostaną ostatnie w tym sezonie spotkania grupy spadkowej, po których piłkarze na ponad dwa miesiące pożegnają się z fanami i udadzą na krótki wypoczynek. Następnie zespoły zaczną intensywne przygotowania do nowego sezonu 2019/2020. Zanim ten moment nastąpi, rozegrane zostaną jeszcze trzy ligowe kolejki.
W najbliższej, 35. serii spotkań piłkarze Górnika Zabrze zmierzą się w wyjazdowym meczu z Miedzią Legnica. Jako arbitra czuwającego nad prawidłowością zawodów na stadionie im. Orła Białego, PZPN wyznaczył Pawła Raczkowskiego z Warszawy.

Zarówno Górnik, jak i Miedź wciąż nie zapewniły sobie utrzymania w gronie najlepszych szesnastu zespołów w Polsce, bliższy tego celu jest zabrzański Górnik, który zgromadził na swoim koncie 40 punktów i aktualnie plasuje się na 11. miejscu, trzy punkty mniej od zabrzan ma zespół prowadzony przez Dominika Nowaka. Dorobek 37 oczek zapewnia Miedzi na ten moment 13 lokatę. Gdyby więc gospodarze dzisiejszy pojedynek wygrali, zrównaliby się z Górnikiem i sytuacja trójkolorowych na dwie kolejki przed końcem rozgrywek znacznie się zaogni. Wierzymy, że do tak czarnego scenariusza zwyczajnie nie dojdzie. Zwłaszcza, że wiosną zabrzanie spisują się całkiem dobrze. W czternastu ostatnich kolejkach biało-niebiesko-czerwoni zdobyli 23 punkty za sprawą siedmiu zwycięstw, dwóch remisów i pięciu porażek. Miedź w identycznej ilości spotkań ugrała 16 oczek, wygrywając cztery spotkania, tyle samo meczów remisując oraz sześciokrotnie ulegając rywalom.
Ostatnie dwa spotkania Górnika z Miedzią zakończyły się rezultatem 1:3. Najpierw smak wyjazdowego zwycięstwa poczuli zabrzanie, którzy w ciągu czternastu minut drugiej połowy spotkania na Dolnym Śląsku wypunktowali beniaminka po golach Daniego Suareza (73’), Igora Angulo (76’) i Szymona Żurkowskiego (87‘). Następnie legniczanie zemścili się przy Roosevelta wymierzając podopiecznym Marcina Brosza identyczny wymiar kary, jaki sami otrzymali. Miedź wygrała w Zabrzu po samobójczym trafieniu Tomasza Loski (36’), golu Petteriego Forsella 53 (k) oraz Henryka Ojamaana (61’), honorową bramkę dla zabrzan zdobył najlepszy snajper Górnika i pretendent do tegorocznej korony strzelców Lotto Ekstraklasy – Igor Angulo.

Łącznie kluby rozegrały ze sobą cztery mecze, trzy z nich zakończyły się zwycięstwem zespołu dowodzonego przez Dominika Nowaka, jedną konfrontację na swą korzyść rozstrzygnęli zabrzanie. Nigdy w historii spotkań pomiędzy dzisiejszymi rywalami nie padł rezultat remisowy. Także dzisiaj podział punktów nie zadowoli żadnej z drużyn. Oba zespoły walczyć będą o najwyższą stawkę, jaką jest zwycięstwo. Trudno o wskazanie wyraźnego faworyta pojedynku przy ul. Hetmańskiej. Nie sposób także rokować, która z drużyn wykaże więcej walki, charakteru, zaangażowania, zimnej krwi i lepiej przygotuje się do spotkania. Każdy mecz jest inny, każdy wyjątkowy, my ufamy, że to naszemu zespołowi dopisze dzisiaj łut szczęścia. Wierzymy, że punkty wyruszą w radosną podróż do Zabrza,  jednak na ostateczne rozstrzygnięcie, od naszej woli kompletnie niezależne czekać będziemy do godziny 19:45, kiedy to ostatni gwizdek arbitra zakończy sportowe zmagania.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl