W kolejnej naszej odsłonie cyklu "Debiutanci pod lupą" przyjrzymy się amerykańskiemu defensywnemu pomocnikowi, który zadebiutował w barwach Górnika Zabrze podczas meczu z Fenerbahce. Dietz rozpoczął mecz w wyjściowym składzie, notując poprawny, choć niezbyt widowiskowy występ.
Maximilian od początku starał się grać odpowiedzialnie, często asekurował kolegów i unikał niepotrzebnego ryzyka. W rozegraniu stawiał na proste, bezpieczne podania, dzięki czemu zachowywał spokój przy piłce, choć momentami można było oczekiwać od niego większej aktywności w kreowaniu akcji. Dobrze odnajdował się również w grze bez piłki, pomagając zespołowi utrzymać odpowiednie ustawienie i zabezpieczać środek pola.
Debiut Amerykanina można określić jako poprawny. Nie wyróżnił się na tle zespołu, ale również nie zawiódł. Wypełniał swoje zadania i koncentrował się na grze, a z czasem i kolejnymi minutami powinien pokazać pełnię swoich możliwości.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Górnik Zabrze







Tutaj nie ze wszystkim bym się zgodził. Stracona bramka mocno go obciąża, bo nie zatrzymał piłki, gdy ta przeleciała obok niego, a później ociężale próbował naprawić błąd, którego skutki widzieliśmy wszyscy. Miejmy nadzieję, że się wyrobi
Fajny cykl, bardzo mi się podoba
On w życiu nie myślał ze w europejskich pucharach zagra , wyrobnik z 2 bundesligii szalu nie ma do domu
Poprawny występ ? Ślamazarny klocek bym raczej powiedział ,przynajmniej przeciwko Turkom był żadną przeszkodą dla rywala.Na ligę może to starczy ?
Biorąc poprawkę na to, że gość trafił do klubu kilka dni temu, oraz klasę rywala, to dobrze, że nie wydarzyła się jakaś jeszcze większa katastrofa niż ten faul po którym padła bramka. Ciężko oceniać, po takim meczu, może pokaże coś więcej w weekend